Długo wyczekiwane przełamanie? Ajax rozbił dziś na wyjeździe Heerenveen 4:0. Marcel Keizer w dobrym stylu odpowiada na krytykę i wciąż utrzyma się na stanowisku szkoleniowca pierwszej drużyny.

Mecz na Abe Lenstra Stadion nie był porywający w początkowych minutach. Obie drużyny zaczęły dość zachowawczo, szczególnie Ajax. Momentami jednak na zryw i agresywną grę decydowali się gospodarze i to stwarzało Amsterdamczykom spore problemy w rozegraniu piłki. W 15. minucie mogło być 1-0 dla Fryzów. Fatalnie do Onany zagrywał Neres, sam na sam z Kameruńczykiem stanął Odegaard, ale na szczęście nie zdołał wykończyć skutecznie akcji.

Z biegiem czasu do głosu zaczął dochodzić Ajax. Pierwsza okazja strzelecka miała miejsce w 28. minucie. Ziyech swoją słabszą, prawą nogą zbyt lekko uderzył na bramkę Hansena. Minutę później bliski szczęścia był Max Wober po strzale głową. Z rzutu wolnego w 31. minucie strzelał Hakim Ziyech. Marokańczyk posłał piłkę minimalnie obok okienka bramki Heerenveen.

Ostatnie 10 minut pierwszej połowy było już zdecydowanie ciekawsze i kluczowe dla dalszego rozwoju spotkania. Ajax dwukrotnie ratował słupek. Najpierw po strzale Piere, później po próbie z wolnego Schaarsa. Odpowiedź Joden była jednak fantastyczna. W 38. minucie Neres wyprowadził gości na prowadzenie. Dwójkowa akcja z Huntelaarem, sytuacja sam na sam, piłka w bramce. Trzy minuty później zgranie Huntelaara dało kolejną szansę Neresowi. Brazylijczyk po raz drugi się nie pomylił. 2-0! Taki wynik utrzymał się do przerwy.

Druga część rozpoczęła się od dobrej akcji Younesa. Po jego podaniu w poprzeczkę trafił Donny van de Beek. Ajax kontrolował wydarzenia na boisku, choć taki stan rzeczy nie trwał długo. W 61. minucie groźnie z wolnego uderzał Kobayashi. Fryzowie ponownie walczyli i próbowali zdobyć kontaktowego gola, który przywróciłby im wiarę w dobry rezultat.

Definitywną rywalizację w tym meczu zakończyło trafienie Lasse Schone z rzutu karnego w 75. minucie. W polu karnym faulowany był Huntelaar, a Duńczyk nie pomylił się z jedenastu metrów. Od tamtej chwili Joden mieli już dużą przewagę i walczyli już tylko o wyraźniejsze zwycięstwo. Bliski trafienia był Huntelaar, ale jego mocny strzał zatrzymał golkiper Heerenveen. W 83. minucie po zamieszaniu przed bramką skuteczne uderzenie oddał Wober i mógł cieszyć się z premierowej bramki dla Ajaksu. Piłkarze Marcela Keizera wracają z Fryzji w doskonałych humorach.

SC Heerenveen – Ajax Amsterdam 0:4 (0:2)

38. Neres, 41. Neres, 75. Schöne (karny), 83. Wöber

Heerenveen: Hansen; Dumfries, Høegh, Pierie (50. Naess), Woudenberg; Kobayashi, Schaars, Thorsby (76. Veerman); Ødegaard, Ghoochannejhad, Rojas (62. Mihajlovic).

Ajax: Onana; Veltman, De Ligt, Wöber, Viergever; Schöne, Van de Beek (87. S. De Jong), Ziyech; Neres (74. Kluivert), Huntelaar (86. Dolberg), Younes.

Zostaw komentarz