Ajax mimo drobnych problemów pewnie pokonał Venlo i utrzymał przewagę w tabeli nad trzecim AZ Alkmaar.

Piknikowa atmosfera i kuriozalne reakcje trybun – tak rozpoczął się dzisiejszy mecz. ArenA świeciła pustkami, a obecni na trybunach kibice spierali się w ocenie postawy Hakima Ziyecha. Marokańczyk będąc przy piłce od części otrzymywał serię gwizdów, a od drugich braw. W ósmej minucie Joden mieli szansę na otwarcie wyniku. Huntelaar dobrze zastawił się w polu karnym i odegrał do Schone. Strzał Duńczyka obronił bramkarz, ale pomocnik poszedł z pole karne za piłką, gdzie został powalony na ziemię. Schone sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość i trafić z jedenastu metrów, ale źle wykonał jedenastkę i golkiper odbił jego próbę. W 14 minucie Ajax zagrał dobrą akcję, którą próbował wykończyć Van de Beek. Podcinka pomocnika okazała się jednak nieco niedokładna i piłka ugrzęzła tylko na górnej części bramki. W kolejnych minutach na boisku nie działo się kompletnie nic. Postawa Ajaksu była po prostu jednym słowem żałosna. Gospodarze sprawiali wrażenie jakby w ogóle nie zależało im na tym meczu i na boisku są za karę.

VVV raz po raz próbowało się odgryzać i momentami mogło myśleć o zdobyciu bramki. W 37 minucie kontuzji doznał Joel Veltman. Kapitan padł na murawę i boisko musiał opuścić na noszach. Niewykluczone, że tym samym Veltman rozegrał już ostatnie spotkanie w koszulce Ajaksu Amsterdam. W 43 minucie piłkarze Venlo objęli prowadzenie po uderzeniu sprzed pola karnego. Z pozoru niegroźna sytuacja zakończyła się niespodziewanym prowadzeniem gości. Amsterdamczycy do wyrównania potrzebowali jednak zaledwie minuty. Donny van de Beek otrzymał piłkę w polu karnym, zwiódł obrońcę, a następnie wbił piłkę na piąty metr przed bramkę. Gdzie trzeba znalazł się Neres dając gola wyrównującego. W doliczonym czasie gry Ajax zdołał jeszcze wyjść na prowadzenie, a ponownie na listę strzelców wpisał się Neres, który z pięciu metrów uderzył z powietrza i nie dał szans bramkarzowi na interwencję.

VVV w drugiej części meczu mogło wyrównać już trzy minuty po gwizdku. Van Crooij popędził z piłką w kierunku bramki Onany, po tym jak defensywa zastawiła nieudaną pułapką “ofsajdową”. Strzał okazał się jednak zbyt słaby i Onana pewnie złapał piłkę. Ajax mógł odpowiedzieć za sprawą Huntelaara, ale doświadczony napastnik popisał się typową dla siebie nieskutecznością (w tym sezonie) i nie zdołał pokonać bramkarza z około dziesięciu metrów. Chwilę później wyborną sytuację miał Wober, ale Austriak z kilku metrów trafił tylko w poprzeczkę bramki. Ajax miał jednak kolejne szanse na zdobycie gola, bo postawa rywala powiedzmy sobie szczerze do najambitniejszych nie należała. W 55 minucie Ziyech zagrał w pole karne do wybiegającego Kluiverta, ale i on nie zdołał posłać piłki do bramki.

Trzy minuty później w końcu odetchnąć mógł Klaas-Jan Huntelaar. 34-letni napastnik po ponad 400 minutach bez gola na Arenie zdołał trafić do siatki. Hunter zwiódł w polu karnym obrońcę otrzymując podanie Neresa i pewnym uderzeniem pokonał dobrze spisującego się bramkarza VVV. W 63 minucie blisko skompletowania hat-tricka był Neres, ale jego uderzenie zatrzymało się tylko na słupku bramki. W 75 minucie o gola pokusić mógł się jeszcze De Ligt, ale jego uderzenie głową z kilku metrów trafiło w środek bramki, gdzie futbolówkę zdołał odbić bramkarz. Na dziesięć minut przed końcem gola numer cztery zdobył Hakim Ziyech. Marokańczyk uderzył mocno po ziemi z okolicy 20 metra, a piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki obok bezradnego bramkarza.

Ajax Amsterdam – VVV Venlo 4:1 (2:1)

45. Neres, 45+3. Neres, 59. Huntelaar, 79. Ziyech – 43. Seuntjens

Ajax: Onana; Veltman (39. Kristensen), De Ligt, Wöber; Ziyech, Mazraoui (84. Ekkelenkamp), Schöne, Van de Beek; Neres, Huntelaar (68. Dolberg), Kluivert.

Venlo: Unnerstall, Dekker, Promes (70. Korkmaz), Roseler, Labylle, Post (12. Janssen), Rutten (89. Linhorst), Van Bruggen, Van Crooy, Seuntjens, Hunte.

Zostaw komentarz