Ajax po raz kolejny udowodnił, że jest znacznie lepszą drużyną od Feyenoordu. W wielkim Klasyku Eredivisie grała tylko jedna drużyna i jedna drużyna mogła wygrać!

W pierwszej minucie Ajax ciekawie rozegrał rzut wolny. Schone zagrał przed pole karne do Ziyecha, ale strzał Marokańczyka pewnie złapał Jones. W 9 minucie po dośrodkowaniu Ziyecha głową uderzał Huntelaar, ale i ten strzał nie mógł zaskoczyć bramkarza Feyenoordu. Pięć minut później doskonale przy linii końcowej powalczył Tagliafico. Dośrodkowanie próbował zamykać Huntelaar, ale skończyło się uderzeniem obok słupka. Kwadrans niewątpliwie jednak należał do drużyny Ajaksu, która zamknęła Feyenoord na własnej połowie. W kolejnych minutach gra bardzo się zaostrzyła. Kartki otrzymywali St Juste i Kluivert, a kartonik powinien zobaczyć również Toornstra. Kuipers nieco pogubił się w ogarnięciu gorącej atmosfery na murawie.

Po półgodzinie gry Joden mieli rzut wolny z dobrej odległości, ale uderzenie Ziyecha trafiło tylko w mur i powędrowało na rzut rożny. W kolejnych miutach obraz gry się nie zmienił. Ajax przeważał, nakładał na rywala bardzo dobry pressing, ale nie potrafił sam stworzyć sobie dobrej sytuacji i w końcu na poważnie zagrozić bramce Jonesa. W 41 minucie to Feyenoord był jednak o centymetry od wyjścia na prowadzenie. Z pozoru niegroźne zagranie w pole karne znalazło Berghuisa, który wyprzedził Tagliafico i zaskoczył szczupakiem. Fenomenalnie spisał się jednak Onana, który odbił piłkę do boku. W doliczonym czasie gry Ajax miał najlepszą okazję na zdobycie bramki. Po dośrodkowaniu Veltmana przed bramką stworzyło się ogromne zamieszenia, ale żaden z graczy nie zdołał wepchnąć piłki do siatki.

Drugą połowę od huknięcia na bramkę Feyenoordu zaczął Schone, ale Duńczykowi przeszkadzali rywale i w efekcie futbolówką powędrowała wysoko nad bramką. W 50 minucie Ajax w końcu sięgnął po to, czego szukał w całej pierwszej połowie. Do przodu poszedł Taglifico, podanie znalazło Van de Beeka, który przyjął piłkę i pokonał Jonesa uderzeniem z bliskiej odległości. Kibice na Arenie nie zdołali jeszcz usiąść po pierwszej bramce, a ponownie musieli podnieść się oklaskiwać swoich zawodników! Huntelaar zagrał do Ziyecha ten do Veltmana, kapitan dośrodkował w pole karne, a Hunter ze spokojem głową pokonał golkipera! 2:0! W 55 minucie Ziyech odwdzięczył się Schone dograniem takim, jakie Duńczyk dograł mu na samym początku. Lasse nie zdołał jednak przymierzyć i posłał piłkę nad poprzeczką.

Po godzinie gry sytuacja Ajaksu jeszcze się ułatwiła. Czerwoną kartkę za drugi żółty kartonik otrzymał Jorgensen. Ajax prowadził więc i grał w przewadze jednego zawodnika. W kolejnej akcji dyspozycję bramkarza sprawdził Ziyech. Zasłonięty Jones zdołał jednak odbić piłkę do boku, a na dobicie nie było żadnego z partnerów. Minutę później bardzo źle zachował się Frenkie de Jong, który tak nieporadnie próbował przerzucić piłkę, że nabił będącego w polu karnym Boetiusa. Sytuacja na szczęście nie skończyła się niczym złym. W 67 minucie po faulu De Ligta ekipa gości miała szansa. Toornstra dośrodkował w pole karne, ktoś strącił piłkę, a sytuację uratował na szczęście De Ligt, wybijając piłkę, która chyba zmierzała do siatki. Na dwadzieścia minut przed końcem Ajax mógł dopełnić formalności. Kluivert zagrał wzdłuż bramki, nikt nie zamknął sytuacji, ale piłkę zgrał jeszcze Huntelaar. Próby Neresa i Ziyecha nie znalazły jednak drogi do bramki. W 83 minucie Ten Hag zdecydował się na pierwszą zmianę i wpuścił na boisko Siema de Jonga. Boisko opuścił strzelec gola numer jeden Donny van de Beek. Minutę później z dystansu uderzył De Ligt. ArenA westchnęła bowiem wydawało się, że piłka wpadła do siatkim. Niestety były to złudne nadzieje i futbolówka powędrowała obok słupka po rykoszecie. W 88 minucie w miejsce Taglifico pojawił się Wober. Debiut Argentyńczyka należy uznać za NIESAMOWICIE pozytywny. W doliczonym czasie gry ponownie dobrze spisał się Onana i odbił strzał Amrabata.

Ajax Amsterdam 2:0 Feyenoord Rotterdam

1:0′ Van de Beek, 2:0′ Huntelaar

Zostaw komentarz