Ekipa Ajaksu rozegrała kolejne słabe spotkanie, ale zdołała pokonać SC Heerenveen.

W 2 minucie Ajax stworzył sobie pierwszą ciekawą sytuację. Traore zagrał do Ziyecha, który wypuścił Promesa. Skrzydłowy dośrodkował w pole karne, gdzie znalazł się Traore, ale nie zdołał uderzyć na bramkę Bednarka. W 6 minucie dobrą okazję zmarnował Dest, który bardzo źle dogrywał wzdłuż bramki będąc już w polu karnym gospodarzy. W 12 minucie ekipa Heerenveen miała rzut wolny i do szczęścia zabrakło centymetrów. Uderzenie zatrzymało się na bocznej siatce bramki Onany, który nawet nie drgnął. W 20 minucie Heerenveen mogło prowadzić i prowadziłoby gdyby nie świetna interwencja Onany! Napastnik gospodarzy zabawił się z całą obroną, ograł Blinda, wyprzedził Martineza i oddał niezły strzał mimo asysty Timbera. Szczęśliwie dla Ajaksu, Onana był na posterunku.

30 minut gry na Abe Lenstra było jednak kolejnym rozczarowaniem w wykonaniu Ajaksu, który po raz kolejny nie potrafił stworzyć sobie żadnej sytuacji godnej uwagi. W 32 minucie zaś to rywale mogli prowadzić, po tym jak wyszli z szybką kontrą. Ostatnie podanie okazało się zbyt trudne dla Van Bergena, który źle przyjmował i nie był w stanie stanąć z Onaną w sytuacji sam na sam. Dwie minuty później w końcu ukąsić mógł Ajax! Joden przeprowadzili niezłą akcję, po której Promes zagrał do Tadicia, ale tego zatrzymał Bednarek. Po chwili świetnie głową uderzał Traore, ale Polak znowu bardzo dobrze się spisał. W 45 minucie rywale znowu mieli okazję na gola, ale Halilović nie zdołał wpakować piłki do niemal pustej bramki. Hitem pierwszych 45 minut i tak było starcie Dusana Tadicia z Destem. Kapitan Ajaksu niemal zmasakrował młodego Amerykanina po jednej akcji, w której Panowie totalnie się nie zrozumieli.

Pierwszą niezłą sytuację w drugiej połowie udało się stworzyć w 53 minucie. Van de Beek zagrał wzdłuż bramki, ale Botman uprzedził Traore i wybił piłkę na rzut rożny. Gospodarze odpowiedzieli dwie minuty później. Blind zagrał źle głową, piłki nie sięgnął Tagliafico, a przejął ją Vermaan, który mocno uderzył na bramkę. Onana sparował strzał na słupek i uratował Ajax. Po chwili ekipa Ten Haga w końcu przełamała kuriozalną serię ponad 300 minut bez bramki! Van de Beek próbował zagrać w uliczkę co przeciął jeden z obrońców, a drugi pechowo zagrał przed siebie co wykorzystał Tadić pokonując bramkarza z bliskiej odległości. Nie minęły trzy minuty, a było już 0:2! Ponownie na listę strzelców wpisał się Tadić, raz jeszcze pakując piłkę do pustej bramki z najbliższej odległości, tym razem po rozegraniu rzutu rożnego.

Dwie minuty później dzieła zniszczenia dopełnił Promes! Joden rozegrali niezła kontrę, a Tadić zagrał do Traore. Napastnika zdołał w polu karnym zatrzymać Bednarek, ale Lassina umiejętnie odegrał jeszcze do Promesa, który potężnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył wynik. Czym byłby jednak gol z czystym kontem. W 68 minucie gospodarze zdobyli gola. Jedna długa piłka pozwoliła na to, aby zaskoczyć Ajax. Van Bergen zabawił się w polu karnym z Destem i Timberem, którzy zachowali się po prostu niedopuszczalnie. Po chwili miejsce Ziyecha zajął na boisku Gravenberch. W kolejnych minutach nie działo się już jednak zbyt wiele. Ajax prowadził grę, ale nie miał pomysłu na sforsowanie obrony rywali. W 80 minucie na murawie zameldował się Alvarez, zmieniając Timbera. Kilka minut później na boisko wszedł również Huntelaar zmieniając Traore. W doliczonym czasie gry bliski szczęścia był Tagliafico! Argentyńczyk doszedł do dośrodkowania, ale jego strzał głową zatrzymał się na słupku. Po chwili piłka wylądowała jeszcze w bramce, ale sędzia słusznie wskazał na pozycją spaloną.

SC Heerenveen 1:3 Ajax Amsterdam

0:1 Tadić, 0:2 Tadić, 0:3 Promes, 1:3 Van Bergen

Ajax: Onana; Dest, Timber (Álvarez 81 ‘), Blind, Tagliafico; Van de Beek, Ziyech (Gravenberch 68 ‘), Martinez; Tadic, Traoré (Huntelaar 85 ‘), Promes

Zostaw komentarz