Podobnie jak przed rokiem tak i teraz, Ajax nie miał problemu z odniesieniem pewnego zwycięstwa na Abe Lenstra. Podopieczni Ten Haga rozbili gospodarzy 0:4.

Spotkanie na Abe Lenstra rozpoczęło się dla Ajaksu fantastycznie! Już w trzeciej minucie piłkę w siatce gospodarzy umieścił Lasse Schöne i powiedzieć, że było to trafienie wyjątkowe to nie powiedzieć nic. Duńczyk huknął z ponad trzydziestu metrów i posłał piłkę pod poprzeczkę bramki, nie dając szans na interwencje bramkarzowi. Dwie minuty później gospodarze odpowiedzieli naprawdę ładną akcją, którą uderzeniem kończył Lammers. Piłka przeszła jednak nad poprzeczką bramki Onany. W 8 minucie Joden byli bliscy drugiego gola, ale piłka minęła prawy słupek bramki o centymetry. Blind zagrał dobrą piłkę do Tadicia, ten zgrał w pole karne do Van de Beeka, a uderzenie pomocnika otarło się jeszcze o nogi któregoś z obrońców. W kolejnych minutach tempo nieco spadło. Ajax wydawał się kontrolować przebieg meczu, ale ten wyraźnie się wyrównał. W 18 minucie Heerenveen znowu zagrało ciekawą akcję, ale dogranie wzdłuż bramki złapał Onana. Amsterdamczycy w pole karne rywali przedostali się kolejny raz dopiero w 21 minucie. Kristensen zagrał do Dolberga, ten przyjęciem wystawił piłkę Van de Beekowi, ale Donny posłał futbolówkę wysoko nad poprzeczką.

W 24 minucie Onanę sprawdził Lammers, po bardzo dobrej indywidualnej akcji. Uderzenie po ziemi, ze znacznej odległości nie mogło jednak zaskoczyć Kameruńczyka. Kilkadziesiąt sekund później, Onana znowu musiał się wykazać, tym razem po strzale Zemalliego. I ta próba została pewnie wyłapana przez Andre, ale Ajax dostał kolejny sygnał, że ten mecz sam się nie wygra. W 28 minucie przed swoją szansą stanął Dolberg. Duńczyk wywalczył piłkę w środku pola, ruszył do przodu, a po podaniu De Jonga znalazł się w szesnastce. Próba zakręcenia piłki na długi słupek zakończyła się jednak niepowodzeniem. W 37 minucie na drugą próbę w tym meczu zdecydował się Schöne. Piłka znowu zmierzała gdzieś pod poprzeczkę, ale Hahn był ustawiony bardzo dobrze i nie mógł dać się pokonać. W 42 minucie przyszła jednak ulga w postaci gola numer dwa! Amsterdamczycy rozegrali ciekawy rzut rożny, Schöne przerzucił piłkę na skraj pola karnego do De Jonga, który poszukał długiego słupka bramki. Hahn odbił futbolówką do boku, ale prosto na nogę Ziyecha, który przyjął ją i uderzył po ziemi prosto do siatki.

Drugie 45 minut rozpoczęło się od ciekawej kombinacji Ajaksu zakończonej zgraniem wzdłuż bramki przez Tadicia. Piłkę kierowaną do Dolberga przeciął jednak obrońca. W 48 minucie zapachniało jednak golem dla gospodarzy, po tym jak błąd popełnił Onana do pary z Kristensenem. Kameruńczyk nie najlepiej wyprowadził piłkę ze swojego pola karnego, ale Duńczyk nie zrobił wszystkiego, aby przyjąć tą futbolówkę. Ostatecznie De Ligt zablokował Lammersa. Chwilę później to Ajax cieszył się z gola numer trzy, chociaż był on wyjątkowo kontrowersyjny. W polu karnym padł Dolberg, ale była to zwykła walka bark w bark i sędzia nie powinien był wskazać na jedenastkę. Decyzji arbitra nie zmienił również VAR i Dusan Tadić zamienił karnego na gola, pewnie uderzając w prawy róg bramki. W 56 minucie było już totalnie po meczu, kiedy do siatki trafił Dolberg. Kasper wykorzystał dogranie swojego rodaka Kristensena i z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. Jak się okazało, było to ostatnie dotknięcie piłki przez niego w tym meczu. Ten Hag zdecydował się na podwójną zmianę i  miejsce Dolberga oraz Ziyecha zajęli Huntelaar i Neres.

W 58 minucie gospodarze byli bliscy zdobycia gola, ale uderzenie z kilku metrów świetnie odbił do boku Onana. Po godzinie gry para rezerwowych powinna być odpowiedzialna za gola numer pięć. Neres otrzymał świetną prostopadłą piłkę, wpadł w pole karne, gdzie zagrał wzdłuż do Huntelaara. Brazylijczyk zrobił to jednak bardzo niedokładnie i 35-latek nie miał szans przeciąć piłki mimo znalezienia się w bardzo dobrej pozycji. Na dwadzieścia minut przed końcem, z dystansu uderzał Huntelaar, ale Hahn dobrze sparował futbolówkę do boku. Po chwili na ostatnią zmianę zdecydował się Ten Hag. Miejsce De Jonga zajął Zakaria Labyad.  Ostatnie minuty meczu upłynęło pod znakiem całkowitej kontroli Ajaksu, ale wielu okazji do zdobycia gola już nie było. Amsterdamczycy nie chcieli zbędnie forsować tempa, aby przypadkiem nie nabawić się jakiegoś urazu. W 88 minucie swój kunszt drugi raz w tym meczu musiał pokazać Onana. Kameruńczyk wyciągnął się jak struna i wybronił uderzenie zawodnika Heerenveen będąc zasłoniętym przez kilku graczy. W doliczonym czasie gry o włos od gola był również Huntelaar. Napastnik sytuacyjnie uderzył w kilku metrów po mocnym wbiciu piłki w pole karne przez Labyada, ale futbolówka zatrzymała się tylko na poprzeczce.

SC Herenveen 0:4 Ajax Amsterdam

0:1 Schöne, 0:2 Ziyech, 0:3 Tadić (RK), 0:4 Dolberg

Ajax: Onana; Kristensen, De Ligt, Wöber, Blind; Schöne, De Jong (71 ‘Labyad), Van de Beek; Ziyech (57 ‘Neres), Dolberg (57’ Huntelaar), Tadic.

Zostaw komentarz