Piłkarze AZ Alkmaar są niby jedną z lepszych drużyn w całej Eredivisie, ale w topowych meczach po prostu grają jak amatorzy. Dzisiaj dali tego ponowną próbkę i Joden wygrywają bardzo bardzo pewnie.

Piłkarze Ajaksu rozpoczęli dzisiejsze spotkanie z wysokiego C. Już w trzeciej minucie spotkania, piłkę do siatki Bizota skierował Donny van de Beek. Pomocnik otrzymał doskonałe podanie od Tadicia i w sytuacji sam na sam pozostało mu jedynie zdobyć gola. Wszystko było jednak zasługą świetnego pressingu, który Joden nałożyli na rywala, nie dając mu rozegrać akcji. Goście starali się odpowiedzieć w 5 minucie, ale uderzenie z okolicy 20 metra nie mogło sprawić żadnego kłopotu Onanie. Pięć minut później Ajax próbował zaskoczyć rywala szybkim rozegraniem rzutu wolnego, ale próba uderzenia Ziyecha sprzed pola karnego nie zaskoczyła bramkarza. Znacznie groźniej było natomiast w 13 minucie, kiedy na podobną próbę zdecydował się Vejinovic. Pomocnik AZ uderzył celnie i mocno, sprawiając, że Onana musiał się mocniej wysilić i parować uderzenie na rzut rożny. Po kwadransie blisko gola “stadiony świata” był Tagliafico. Argentyńczyk złożył się do efektownej przewrotki po zagraniu Schone, ale jego uderzenie szczęśliwie odbił nogami Bizot. W 24 minucie do strzału głową doszedł Dolberg, ale Duńczyk posłał piłkę wysoko nad bramką.

W 27 minucie mocno zapachniało golem. Ziyech dośrodkował w pole karne, na piłkę nabiegł dobrze Dolberg, futbolówka zaplątała się między obrońcami, ale ostatecznie trafiła ponownie do Duńczyka, który z kilku metrów próbował zaskoczyć bramkarza. Niestety Bizot nie dał się zaskoczyć uderzeniem po krótkim słupku. W kolejnych minutach Amsterdamczycy nieco zwolnili. Gra była kontrolowana, ale bez większych rewelacji i okazji do zdobycia gola. Goście również skupili się tylko na obronie, co przyczyniło się do “zabicia” tego spotkania. W 41 minucie głową szczęścia szukał Van de Beek, ale strzelec gola chyba przeszkodził Ziyechowi, który znajdował się w lepszej do uderzenia sytuacji. Kilkadziesiąt sekund później AZ popełniło kuriozalny błąd przy wyprowadzaniu piłki z pola karnego. Futbolówka trafiła na czternasty metr do Tadicia, ale Serb zbyt długo składał się do strzału i jeden z defensorów zdążył wrócić i zablokować strzał.

Druga część meczu rozpoczęła się niemal identycznie jak pierwsza i Ajax potrzebował niecałych trzech minut, aby zdobyć gola. Znowu wszystko zaczęło się od dobrego odbioru w środkowej strefie boiska. Z akcją pognał Ziyech, który huknął potężnie na bramkę AZ, golkiper odbił piłkę przed siebie, a Kasper Dolberg wpakował piłkę do siatki. Chwilę później Duńczyk powinien był trafić po raz drugi, po tym jak dostał idealną piłkę od Tadicia. Bizot w dość ekwilibrystyczny sposób zdołał jednak odbić futbolówkę uderzoną z najbliższej odległości. W 52 minucie bramkarz nie miał już jednak nic do powiedzenia, kiedy na strzał z dystansu zdecydował się Blind. Piłka trafiła jeszcze w nogi dobrego znajomego Van Rhijna i całkowicie zmyliła Bizota. Doskonały początek drugiej części meczu w wykonaniu Ajaksu. W 54 minucie miała miejsce mocno nietypowa sytuacja. Arbiter wskazał na jedenasty metr po faulu na Ziyechu, ale po tym jak Tadić ustawił sobie piłkę, zdecydował się anulować decyzję dopatrując się spalonego w początkowej fazie tej akcji.

Po godzinie gry Ten Hag zdecydował się na pierwszą zmianę. Miejsce Dolberga zajął Klaas-Jan Huntelaar. Kilkadziesiąt sekund po tej zmianie było już 4:0, a na listę strzelców wpisał się Ziyech. Marokańczyk wykorzystał potknięcie się rywala, pomknął w pole karne, gdzie zabawił się z obrońcami i pokonał Bizota uderzeniem po długim słupku. W kolejnej akcji fatalny błąd popełnił Wober, który dał sobie zabrać piłkę i goście wyszli z akcją 2 na 1. AZ niezbyt dobrze rozwiązało jednak tą sytuację i sędzia słusznie podniósł chorągiewkę. Na dwadzieścia minut przed końcem miejsce Blinda zajął David Neres. W 75 minucie blisko gola był Schone, ale Duńczyk minimalnie się pomylił uderzając z rzutu wolnego i piłka spadła tylko na górną siatkę bramki. Dziesięć minut przed końcem meczu swój ligowy debiut w Ajaksie zaliczył Perr Schuurs. Defensor zmienił na murawie Maxa Wobera. Joden nie mieli jednak dosyć i w 84 minucie wpakowali gościom gola numer pięć. Piłkę w środku pola przejął Van de Beek, Neres zagrał na wolne pole do Ziyecha, który podciągnął piłkę do przodu, zagrał płasko w pole karne, a tam futbolówkę spokojnie przyjął Tadić i pokonał Bizota pewnym uderzeniem pod poprzeczkę. W doliczonym czasie gry w słupek trafił jeszcze Ziyech, ale Marokańczyk nabawił się przy tym jakiegoś urazu, miejmy nadzieję niezbyt poważnego.

Ajax Amsterdam 5:0 AZ Alkmaar

1:0 Van de Beek, 2:0 Dolberg, 3:0 Blind, 4:0 Ziyech, 5:0 Tadić

Ajax: Onana; Mazraoui, De Ligt, Wöber (81 ‘Schuurs), Tagliafico; Schöne, Blind (70 ‘Neres); Ziyech, Van de Beek, Tadic; Dolberg (60 ‘Huntelaar).

Zostaw komentarz