Brutalnie zakończyło się hitowe spotkanie ligowe dla Ajaksu. PSV nie dało szans drużynie Ten Haga wygrywając łatwo, po fatalnych błędach Amsterdamczyków.

Początek spotkania to bardzo agresywna postawa piłkarzy PSV, co szybko zakończyło się dwoma faulami na Schone i Neresie. Po trzech minutach Ajax próbował rozegrać swoją pierwszą akcję, na skrzydle uruchomiony został Neres, ale dogranie Brazylijczyka łatwo wybili obrońcy. Pierwsze 10 minut upłynęło pod znakiem wyrównanej, ostrej gry, może z minimalnym wskazaniem na gospodarzy. Wielkich okazji jednak nie było ani po jednej, ani po drugiej stronie. Po kwadransie gry w polu karnym Onany padł Lozano, ale o jedenastce nie mogło być mowy, bo reprezentant Meksyku próbował perfidnie wymusić faul. W 17 minucie Joden wywalczyli pierwszy rzut rożny w tym meczu. Tadić wpadł w pole karne, gdzie zagrywał jeszcze do Schone, ale podanie Duńczyka natrafiło już na defensorów PSV. Po 20 minutach gospodarze wyszli na prowadzenie, a że był to gol stracony niepotrzebnie to powiedziane zbyt mało. Po braku pomysłu w rozegraniu rzutu wolnego ekipa PSV wyszła z kontrą. Pierwszy strzał obronił Onana, ale futbolówka spadła przed pole karne pod nogi Gastona Pereiro. Pomocnik mistrza Holandii kopnął źle i lekko, ale to wystarczyło na pokonanie zasłoniętego Onany. Futbolówka przetoczyła się jeszcze pod nogami dwóch graczy Ajaksu i wpadła do siatki.

Ajax nie otrząsnął się jeszcze po stracie pierwszego gola, a było już 2:0. Znowu gol został podarowany ekipie PSV. Onana wybił piłkę na głową Hendrixa, ten zgrał przed siebie, błąd popełnił De Jong, a kapitan gospodarzy stanął oko w oko z Onaną i pewnie zdobył gola. Ajax ruszył nieco odważniej do przodu, ale gospodarze byli bardzo dobrze zorganizowani w obronie. Lider bronił dobrze, nie popełniał błędów i z łatwością wyjaśniał wszystkie sytuacje. W 35 minucie było już praktycznie po meczu. PSV wyszło z kolejną kontrą, Bergwijn łatwo wpadł w pole karne, gdzie poradził sobie z De Jongiem, oddał strzał, który odbił Onana. Futbolówka wróciła pod nogi skrzydłowego, który wystawił ją do Lozano, a ten z najbliższej odległości pokonał Onanę. W 42 minucie Amsterdamczycy mogli mieć swoją najlepszą okazję, kiedy do strzału doszedł w końcu Ziyech. Marokańczyk kopnął mocno, ale trafił w Huntelaara, po czym piłka przeleciała blisko prawego słupka, ale ostatecznie minęła bramkę.

W przerwie Ten Hag zdecydował się na dwie zmiany. Miejsce Huntelaara i Schone zajęli Dolberg i Van de Beek. Ajax pierwszą okazję po przerwie stworzył sobie w 51 minucie, kiedy to strzału spróbował Ziyech. Zoet odbił jednak piłkę na rzut rożny. Ci którzy mieli nadzieję na nagłą odmianą i poprawę gry, niestety mocno się rozczarowali. Ajax może i był stroną dominującą, ale to była gra na jaką PSV po prostu pozwalało. Każda próba pójścia do przodu kończyła się już przejęciem piłki przez gospodarzy. Kiedy po godzinie gry wynik nie uległ zmianie, można już było w zasadzie uciąć wszelkie marzenia o urwaniu przynajmniej jednego oczka. Śmiało można powiedzieć, że Ajax na tak wysoką porażkę nie zasłużył, ale oddanie wszystkich trzech bramek mówi samo za siebie. Brak Matthija de Ligta sprawił, że Joden byli w obronie zagubieni jak dzieci we mgle. Cały mecz był mocno wyrównany, a żadna ze stron nie dała rady przejąć inicjatywy w znacznym stopniu.  W 75 minucie zakotłowało się pod bramką PSV, ale mistrzowie kraju jakoś się wybronili. Po rozegraniu rożnego z bliska uderzał Tadić, futbolówka zatrzymała się gdzieś przed linią bramkową, trafiła jeszcze do Eitinga, ale ten z kilku metrów ustrzelił obrońcę.

PSV Eindhoven 3:0 Ajax Amsterdam

1:0 Pereiro, 2:0 De Jong, 3:0 Lozano

Ajax: Onana; Mazraoui, De Jong, Blind, Tagliafico; Schöne (Van de Beek 46 ‘), Eiting; Ziyech, Neres (Gravenberch 82’), Tadic; Huntelaar (Dolberg 46 ‘).

Zostaw komentarz