Tego już nie można zepsuć! Ajax pokonał u siebie Utrecht 4:1 i przed ostatnią kolejką ligową powiększył przewagę nad PSV do trzech punktów! Mistrzostwo kraju prawdopodobnie wraca do Amsterdamu!

Spotkanie na Johan Cruijff ArenA rozpoczęło się wręcz dramatycznie. Już po niespełna 40 sekundach gry gospodarze przegrywali. Niespodziewanie dużo miejsca miał Othman Boussaid, który stanął przed szansą i długo się nie zastanawiał – uderzył precyzyjnie na bramkę obok bezradnego Onany. Ajax dostał więc cios już na samym początku, ale szybko próbował się podnieść. W czwartej minucie minimalnie obok słupka uderzał Tadić. Dziesięć minut później Amsterdamczycy dopięli swego i doprowadzili do wyrównania. Świetnie do Van de Beeka podał Ziyech, a przed bramką znalazł się niezawodny Huntelaar i pokonał golkipera gości.

Ajax dominował na boisku, ale nie była to dominacja łatwa i przyjemna. Panowało sporo chaosu i nerwowych zagrań, a piłkarze z Utrechtu nie zamierzali oddawać meczu bez walki. Wyjątkowo agresywny był doskonale nam znany Richedly Bazoer. W szeregach Ajaksu wyróżniał się Hakim Ziyech, który prezentował fantastyczną determinację. Pilkarze Ten Haga kontynuowali ofensywną grę. W 24. minucie groźnie uderzał z wolnego Ziyech, kilka chwil później w dobrej sytuacji pomylił się Huntelaar. Drugie trafienie udało się zaliczyć w dobrym momencie, bo tuż przed przerwą. W pole karne dobrze zagrał Veltman, ale piłki nie sięgnął Tagliafico, kolejne podanie Tadicia do Van de Beeka było już celne, a pomocnik Ajaksu głową pokonał bramkarza. Do przerwy 2:1.

Zgodnie z oczekiwaniami w drugiej połowie Utrecht kontynuował ambitną walkę i wciąż utrzymywał się niepewny wynik. Ajax nie zamierzał jednak bronić prowadzenia. W 52. minucie urwał się Mazraoui, ale jego strzał pewnie odbił Jensen. Kilka minut później golkiper przyjezdnych popisał się fantastyczną paradą i zatrzymał strzał Van de Beeka z pięciu metrów. Spotkanie w Amsterdamie było bardzo otwarte, ale Utrecht w pobliżu pola karnego Ajaksu nie stwarzał bardzo dużego zagrożenia. Oczywiście nawet z przypadkowej akcji mogła paść bramka, ale w końcu gospodarze zdołali uspokoić sytuację.

A jak najlepiej to zrobić? Podwyższając prowadzenie. Na kwadrans przed końcem na 3:1 trafił Dusan Tadić, który znalazł się w odpowiednim miejscu w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Dwie minuty później Utrecht mógł trafić niespodziewanie na 3:2, ale piłka dość szczęśliwie po rykoszecie minęła słupek bramki Onany. Ajax definitywnie zakończył emocje w 80. minucie. W szesnastce faulowany był Ziyech, rzut karny. Z jedenastu metrów nie pomylił się Tadić i ustalił wynik spotkania. W końcówce na murawie zameldował się debiutant, Lassina Traore. Napastnik w ostatniej minucie w doskonałej okazji trafił jedynie w poprzeczkę. Ajax pokonał Utrecht 4:1 i na dziś jest wciąż nieoficjalnym mistrzem Holandii. Ostatnia kolejka zostanie rozegrana w najbliższą środę. Joden mają 3 punkty i 14 bramek przewagi nad PSV, które dziś poległo w Alkmaar.

Ajax Amsterdam 4:1 FC Utrecht

14. Huntelaar, 45+1. Van de Beek, 75. Tadić, 80. Tadić (karny) – 1. Boussaid

Ajax: Onana; Veltman, De Ligt, Blind, Tagliafico; De Jong, Mazraoui (72. Schone), Van de Beek; Ziyech (86. Sinkgraven), Huntelaar (90. Traore), Tadić.

Utrecht: Jensen; Klaiber, Letschert (58. Bergstrom), Janssen, Gavory; Bazoer (66. Gortler), Strieder, Gustafson; Kerk, Van de Streek, Boussaid (46. Venema).

Zostaw komentarz