KONIEC KONIEC KONIEC! Ajax Amsterdam wraca na piłkarski tron w Holandii. Ajax Amsterdam mistrzem Holandii!

Gospodarze z polotem rozpoczęli to spotkanie i już 2 minucie wywalczyli rzut rożny, a następnie pokusili się o strzał już z pola karnego. Napastnik fatalnie jednak skiksował i posłał piłkę daleko od bramki Onany. Ajax odpowiedział w 5 minucie. Niezła, typowa ostatnio dla Ajaksu akcja zakończyła się dograniem wzdłuż bramki na nabiegającego De Jonga. Frenkie uderzył mocno, ale jednak w nogi jednego z obrońców. Chwilę później Joden mieli pierwszą świetną szansę. Tadić otrzymał piłkę od Ziyecha, minął obrońcę i uderzył mocno, ale jednak prosto w bramkarza, który odbił futbolówkę. W 12 minucie z dystansu uderzał Mazraoui, ale taka próba nie mogła zaskoczyć bramkarza. Rywale odpowiedzieli tym samym dwie minuty później, ale El Jebli również uderzył zbyt prosto dla bramkarza. Po kwadransie Joden powinni prowadzić, ale wyborną szansę zmarnował Tadić. Serb otrzymał podanie w uliczkę, ale zamiast sam skończyć akcję, zdecydował się na podanie do Huntelaara, które 35-latka nie znalazło. W 21 minucie z dystansu huknął Blind, ale doskonale spisał się Bertrams, parując piłkę na rzut rożny.

W 28 minucie Amsterdamczycy znowu mieli wyborną okazję na gola! Mazraoui po dobrej wymianie zagrał w pole karne na nabiegającego De Jonga, ale uderzenie Frenkiego z najbliższej już niemal odległości odbił golkiper. W 34 minucie genialnym podaniem popisał się Ziyech, a futbolówka trafiła w szesnastkę do De Jonga. Frenkie podciągnął jeszcze kawałek i wyłożył piłkę do Van de Beeka. Donny skiksował i nie trafił czysto w piłkę, marnując świetną szansę. Nie minęła minuta, a ekipa Ten Haga miała następną szansę. Ziyech zagrał prostopadle do Huntelaara, ale doświadczony napastnik również nie zdecydował się sam kończyć akcji. Zagranie wzdłuż bramki przecięli obrońcy. W 38 minucie w końcu się udało i Ajax wyszedł na prowadzenie! Na 23 metrze faulowany był Blind, a piłkę ustawił sobie nie kto inny jak Lasse Schöne. Duńczyk uderzył wybornie nad murem i pokonał w końcu Bertramsa. Radość nie trwała jednak długo, bo gospodarze odpowiedzieli już w 40 minucie. Obrona popełniła wyraźny błąd, prostopadła piłka trafiła w pole karne, gdzie El Jebliego nie chciał faulować De Ligt. Najskuteczniejszy zawodnik De Graafschap nie dał szans Onanie w sytuacji sam na sam. Jeszcze w końcówce Joden wyszli na prowadzenie! Akcję w pole karne szarpnął Ziyech, po czym wyłożył piłkę znajdującemu się przed bramką Tagliafico. Nico nie miał problemów ze skierowaniem jej do siatki.

Druga część meczu rozpoczęła się od kiksu De Ligta, ale bez konsekwencji dla drużyny, bo Onana odbił uderzenie z okolicy szesnastego metra. Podopieczni Ten Haga nie zaczęli jednak drugiej części najlepiej i to gospodarze dominowali w pierwszych 10 minutach. Szczególnie groźnie wyglądała sytuacja z 53 minuty, kiedy zagrana w pole karne piłka przeszła wszystkich zawodników i dotarła na drugą stronę szesnastki. El Jebli przełożył sobie futbolówkę na drugą nogę, ale uderzył fatalnie. Minutę później Amsterdamczycy powinni zdobyć gola numer trzy. Doskonałą długą piłką popisał się De Ligt. De Jong zagrał w pole karne, idealnie na nogę Van de Beeka, ale Donny znowu nie wykorzystał swojej okazji na trafienie. Piłka zatrzymała się gdzieś na nogach obrońców, trafiła jeszcze w Huntelaara, ale nie znalazła drogi do siatki. W 59 minucie na pierwszą zmianę zdecydował się Ten Hag. Miejsce Mazraouiego zajął Kristensen. Cztery minuty później Ten Hag zmienił po raz drugi. Murawę opuścił Schone, a zameldował się na niej Dolberg.

W 67 minucie było już praktycznie po zawodach. Niesamowitą akcję przeprowadził De Jong, którego udało się “zatrzymać” dopiero w polu karnym. Matusiwa faulował Frenkiego, a sędzia wskazał na jedenastkę. Z wykorzystaniem karnego problemu nie miał Tadić, notując swoje 27 trafienie w sezonie. W 74 minucie mimo wielkiego tłoku przed szesnastką uderzył Ziyech, ale bramkarz zdołał sparować piłkę bo boku. Minutę później Ten Hag dokonał ostatniej roszady. Na boisku pojawił się Dani de Wit, a opuścił je Donny van de Beek. W 81 minucie bardzo dobrze popracowała obrona De Graafschap. Świetną piłkę zagrał Tadić, a z przodu znalazł się nagle De Ligt. Kapitan próbował dogrywać jeszcze wzdłuż bramki, ale tam dobrze zachowali się defensorzy. Po ciekawie rozegranym rzucie rożnym ponownie zakotłowało się pod bramką gospodarzy, ale żaden z graczy Joden nie był w stanie uderzyć celnie przy takim gąszczu graczy w szesnastce. W 88 minucie gola numer 28 na swoje konto zapisał Tadić! Serb upokorzył obrońcę De Graafschap przepuszczając sobie piłkę obok niego, a następnie pokonał bramkarza, który popełnił spory błąd.

De Graafschap 1:4 Ajax Amsterdam

0:1 Schöne, 1:1 El Jebli, 1:2 Tagliafico. 1:3 Tadić (RK), 1:4 Tadić

Ajax: Onana; Mazraoui (Kristensen 59′), De Ligt, Blind, Tagliafico; Schöne (Dolberg 63′), De Jong, Van de Beek (De Wit 78′); Ziyech, Huntelaar, Tadic.

Zostaw komentarz