Piłakrze Ajaksu skompromitowali się w Rotterdamie i doznali dotkliwej porażki w Klasyku z Feyenoordem.

Już drugiej minucie Ajax oddał pierwszy strzał na bramkę Feyenoordu. Sprzed pola karnego po ziemi uderzył Dolberg, ale Vermeer sparował tą próbę do boku. W 8 minucie Ajax cieszył się już z prowadzenia. Przed polem karnym faulowany był Dolberg, a rzut wolny kolejnym pięknym strzałem zamienił Lasse Schone. Chwilę później Joden mieli drugą szansę. Fatalny błąd popełnił Van Beek, a futbolówka spadła na nogę Dolberga. Duńczyk nieco się tego nie spodziewał i nie zdołał jej odpowiednio przyjąć, aby stworzyć sobie sytuacją na pokonanie Vermeera. Ajax naciskał jednak rywali, którzy popełniali błędy. W 14 minucie piłkę w polu karnym przejął Ziyech, próbował dogrywać wzdłuż bramki, ale obrońcy szczęśliwie wybili futbolówkę. Niestety po kwadransie gospodarze wyrównali. Z pozoru niegroźna sytuacja zakończyła się dograniem w pole karne, gdzie kompletnie zabrakło środkowych obrońców Ajaksu i Toornstra na raty pokonał Onanę z bliskiej odległości. Stracony gol podziałał na podopiecznych Ten Haga niezbyt dobrze. Gospodarze zaczęli coraz bardziej naciskać i częściej gościć w polu karnym. Defensywa Ajaksu radziła sobie z ewentualnym zagrożeniem dobrze, ale Feyenoord złapał wiatr w żagle.

Po półgodzinie gospodarze wyszli na prowadzenie. Znowu fatalnie zachowała się defensywa Ajaksu, Magallan dał się ograć Van Persiemu, kompletnie niepilnowany w polu karnym został Berghuis i pokonał Onanę kolejnym uderzeniem z bliskiej odległości. Radość gospodarzy trwała jednak tylko minutę. Już w 34 minucie Ziyech trafił na 2:2. Marokańczyk po zagraniu De Jonga wpadł w pole karne, gdzie oddał strzał. Zablokowana futbolówka spadła na nogę Van de Beeka. Donny oddał strzał obroniony przez Vermeera, ale do piłki dopadł Ziyech i wpakował ją do siatki. Dwie minuty później Feyenoord powinien był jednak po raz kolejny prowadzić. Kuriozalnie zachował się Mazraoui, który wpuścił przed siebie Larssona. Szwed miał niemal idealną okazję na gola, ale nie zdołał zakręcić jej na długi słupek. W 41 minucie zapachniało golem dla Ajaksu. Po wyrzucie z autu dobrze zachował się Van de Beek, a w polu karnym strzał oddał Ziyech. Futbolówka niestety trafiła jednak w interweniującego Van Beeka. W 43 minucie za sprawą Van Persiego Feyenoord prowadził 3:2. Znowu błędy popełnili defensorzy Ajaksu, piłka powędrowała w pole karne do doświadczonego Holendra, który wpakował ją do siatki znowu nie dając szans Onanie. Jeszcze przed przerwą Feyenoord mógł pokusić się o gola numer cztery. Błąd numer 20 w tej połowie popełnił Mazraoui, który oddał piłkę rywalom, a Onana instynktownie z najbliższej odległości uratował Ajax.

Drugą połowę lepiej rozpoczął Feyenoord i już w 49 minucie Vilhena stanął przed doskonałą szansą. Uderzenie lewą nogą przeszło jednak obok bramki. Ajax był jednak na boisku tak zagubiony, że ciężko było to pojąć. Gospodarze prowadzili grę i to oni stwarzali szanse na zdobycie kolejnych bramek. W 57 minucie można już było przypisać punkty za ten mecz patrząc na karygodną grę Ajaksu. Berghuis dośrodkował w pole karne, znowu można było zapytać gdzie byli obrońcy, bowiem Van Persie z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Po godzinie gry Ten Hag zdecydował się na dwie zmiany. Beznadziejnego Magallana zmienił Sinkgraven, a Van de Beeka Neres. W 62 minucie szczęścia z dystansu próbował Ziyech, ale Ajax szczęścia po prostu nie miał i piłka trafiła tylko w słupek. W 76 minucie Feyenoord zadał cios numer pięć. Po raz kolejny przegrana walka w środku pola, brak Sinkgravena w obronie i uderzenie Vilheny z najbliższej odległości.  Ajax nie miał już ochoty dalej grać i kolejne kole Feyenoordu były tylko kwestią czasu. Numer sześć na swoje konto zapisał Ayoub, wykorzystując znowu beznadziejne zachowanie Sinkgravena oraz środkowych pomocników.

Feyenoord Rotterdam 6:2 Ajax Amsterdam

0:1 Schone, 1:1 Toornstra, 2:1 Berghuis, 2:2 Ziyech, 3:2 Van Persie, 4:2 Van Persie, 5:2 Vilhena, 6:2 Ayoub

 

Zostaw komentarz