Nie było niespodzianki, nie było problemów. W sparingowym tempie piłkarze Ajaksu pewnie poradzili sobie z czerwoną latarnią Eredivisie.

W drugiej minucie mocno z szesnastu metrów uderzał Dolberg, który wypadł do odbitej przez obrońcę piłki, ale uderzenie minęło prawy słupek bramki gości. Dwie minuty później ładną akcję przeprowadził Ziyech. Marokańczyk zakręcił obrońcami rywali i poszukał długiego słupka bramki. Golkiper De Graafschap sparował jednak strzał na rzut rożny. Po kornerze Joden byli krok od gola, ale bramkarz najpierw sparował uderzenie De Ligta, a następnie ofiarnie zablokował dobitkę Tagliafico, ratując drużynę przed utratą gola. W 8 minucie znowu w polu karnym najwyżej pofrunął De Ligt, ale tym razem uderzenie kapitana na rzut rożny wybił jeden z obrońców. Ofensywna postawa Ajaksu mogła się zemścić w 10 minucie. Joden całkowicie zapomnieli o obronie, a De Graafschap jednym podaniem wypracowało sobie sytuacje sam na sam. Onana spisał się jednak bardzo dobrze i sparował piłkę na rzut rożny. Po kwadransie w polu karnym gości zakotłowało się niemiłosiernie, ale kolejne uderzenia De Jonga, De Ligta nie potrafiły dotrzeć do bramki, bo cały czas na drodze stawał któryś z interweniujących obrońców. W 17 minucie przyszło jednak przełamanie. Piłkę świetnie odzyskał Ziyech, który następnie posłał wspaniałe podanie to Tadicia na wole pole. Serb podciągnął nieco akcję, a następnie huknął na bramkę. Futbolówka odbiła się jeszcze od poprzeczki i w końcu wpadła do bramki.

W 22 minucie zapachniało golem numer dwa. Piłkę przejął w środku pola De Jong, ale nieco zwolnił tempo i zaprzepaścił szansę na wyjście na sytuację sam na sam z bramkarzem. Frenkie próbował zagrywać jeszcze do Tadicia, ale obrońcy zdążyli wrócić z interwencją. W 25 minucie było już jednak 2:0. Ziyech zagrał w pole karne do Van de Beeka, który popisał się niezwykle inteligentnym zagraniem i wystawił piłkę Mazrouiemu. Marokańczyk spokojnie przymierzył po długim słupku i zdobył swojego pierwszego ligowego gola dla Ajaksu. W 32 minucie gola na 3:0 zdobył Ziyech. Marokańczyk został pozostawiony kompletnie bez krycia i po dośrodkowaniu swojego rodaka spokojnie, bez najmniejszego trudu posłał piłkę do siatki. Podopieczni Ten Haga mieli jeszcze szansą na gola numer cztery, ale na drodze De Ligta stanął słupek. Matthijs bardzo dobrze zainicjował akcję, a następnie poszedł do przodu, co pozwoliło mu na znalezienie się w szesnastce. Uderzenie po ziemi trafiło jednak tylko w słupek. Chwilę później szansę wydawało się będzie miał jeszcze Ziyech, ale Marokańczyk mimo dogodnej sytuacji nie zdecydował się na uderzenie z okolicy szesnastego metra.

 

Drugą część meczu Ajax rozpoczął z chęcią zdobycia gola i w 50 minucie bliski był Ziyech. Hakim uderzył mocno z szesnastego metra, ale bramkarz z trudem przerzucił piłkę nad poprzeczką. W 54 minucie goście mieli dobrą sytuację na gola, ale na posterunku znowu był Onana. Z pozoru niegroźna sytuacja zakończyła się uderzeniem głową z okolicy dziesiątego metra, ale Kameruńczyk wykazał się dużym refleksem i odbił futbolówkę. W odpowiedzi po drugiej stronie faulowany był Dolberg, a do rzutu wolnego ustawionego na dwudziestym metrze podszedł Ziyech, ale trafił tylko w poprzeczkę. W 57. minucie Ten Hag zdecydował się na dwie zmiany. Miejsce Mazraouiego i Tadicia zajęli Kristensen i Neres. Amsterdamczykom niezbyt śpieszyło się jednak do tego, aby zdobywać kolejne gole. Ajax kontrolował przebieg meczu, ale nie przemęczał się. Z taką grą trudno było o kolejne sytuacje i gole. Wystarczyło jednak tylko minimalnie przyśpieszyć, a efektem był gol numer cztery. Kristensen odebrał piłkę, ruszył do przodu, Neres zagrał do Ziyecha, a uderzenie Marokańczyka skończyło dopiero w bramce De Graafschap.

Trzy minuty później swoje nazwisko na liście strzelców zapisał również Blind. Daley uderzył przepięknie z okolicy 25 metra i ściągnął pajęczynę z bramki gości, zdecydowanie zaliczając trafienie dnia, a być może i całej kolejki. Powiedzieć jednak, że piłka siedziała graczom Ajaksu na nodze to nie powiedzieć nic! Na dwadzieścia minut przed końcem hat-tricka skompletował Ziyech. Marokańczyk zdecydował się na kolejne uderzenie ze znacznej odległości, a piłka powędrowała po ziemi w sam róg bramki. Minutę później Ten Hag dał pomocnikowi odpocząć, a na murawę posłał Daleya Sinkgravena. W 73 minucie znowu niewiele brakowało, a piłka znalazłby się w bramce. Blind doskonałym zagraniem znalazł Kristensena, a ten od razu poszukał Dolberga. Goście wyszli z tej sytuacji obronną ręką, ale ta sama sztuka nie udała się już kilkadziesiąt sekund później. Schone dośrodkował w pole karne, a piłka spadła prosto na nogę Blinda, który zaliczył trafienie numer dwa. Minutę przed końcem Blind skompletował hat-tricka. Daley odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu Neresa i nieco na raty pokonał bramkarza, zdobywając swojego pierwszego hat-tricka w historii występów w Eredivisie.

Ajax Amsterdam 8:0 De Graafschap

1:0 Tadić, 2:0 Mazraoui, 3:0 Ziyech, 4:0 Ziyech, 5:0 Blind, 6:0 Ziyech, 7:0 Blind, 8:0 Blind

Ajax: Onana; Mazraoui (59 ‘Kristensen), De Ligt, Blind, Tagliafico; Schöne, De Jong; Ziyech, Van de Beek, Tadic (59 ‘Neres); Dolberg.

Zostaw komentarz