Oby takich spotkań było jak najmniej…ale niestety i takie trzeba rozegrać. Po walce i poniesionych licznych stratach, Ajax pokonał dzisiaj PEC Zwolle.

W drugiej minucie na strzał z dystansu zdecydował się De Ligt. Niesiony ostatnim trafieniem defensor spróbował ze znacznej odległości, ale Van der Hart sparował piłkę do boku. W 6 minucie na boisku mocno się zakotłowało. Matthijs de Ligt faulował zawodnika gospodarzy, który wychodził na bardzo dogodną sytuację sam na sam z Onaną. Arbiter pokazał kapitanowi tylko żółtą kartkę, mimo tego, że rywale domagali się wyrzucenia defensora z boiska. Pomiędzy zawodnikami wywiązała się przepychanka, ale sędzia nie zmienił swojej decyzji. Amsterdamczycy byli jednak w pierwszym kwadransie mocno stłamszeni, tak jakby dalej przeżywali kontrowersję z szóstej minuty. W 11 minucie PEC oddało drugi już celny strzał na bramkę Onany, podczas gdy Joden dalej mieli na koncie tylko uderzenie De Ligta z drugiej minuty. Z biegiem czasu Ajax wydawał się odzyskiwać panowanie na boisku, ale niewiele z tego wynikało. Agresywnie i ambitnie grający rywale szybko zatrzymywali próby konstrukcji kolejnych akcji. W 21 minucie udało się jednak wyjść na prowadzenie. Neres podciął piłkę w pole karne w kierunku Tadicia, który przyjął piłkę zbyt mocno, ale wyszła mu z tego idealna asysta, bo do piłki dopadł Huntelaar umieszczając ją w praktycznie pustej już bramce.

Po półgodzinie gry Joden podwyższyli wynik spotkania, a swoją wartość potwierdził Frenkie de Jong. Pomocnik przeprowadził wspaniałą akcję, ograł kilku rywali i mocnym uderzeniem po ziemi pokonał Van der Harta. Kilkadziesiąt sekund później mogło być już 0:3, ale wychodzący z kontrą Tadić nie zdołał dostarczyć piłki na drugą stronę do dobrze ustawionych partnerów. Zamiast zagrania, Serbowi wyszła próba lobowania, z którą bramkarz zdołał sobie jednak poradzić. W międzyczasie na murawie zameldował się Labyad, który zmienił narzekającego na uraz Van de Beeka. W 34 minucie po bardzo dziwnym zachowaniu Blinda, przed swoją szansą stanął Flemming. Były zawodnik Ajaksu uderzył mocno z pola karnego, ale Onana odbił piłkę. Kameruńczyk prawdopodobnie przypłacił tą interwencję kontuzją, bo w 40 minucie opuścił boisko, a między słupkami stanął Lamprou. Grek bardzo szybko miał okazję do tego, aby pokazać się z dobrej strony. Na 20 metrze fatalnie piłkę stracił De Jong, a Van Duinen od razu spróbował strzału ze skraju pola karnego. Lamprou odbił piłkę na rzut rożny, ale po kornerze gospodarze zdobyli gola kontaktowego. Flemming uderzył głową na bramkę, Kostas nie sięgnął piłki, a próbujący ratować sytuację Schone również nie dał rady. Ajax miał szansę na to, aby szybko podciąć rywalom skrzydła, ale źle zachował się Neres. Brazylijczyk dostał świetną piłkę od Tagliafico, ale jego uderzenia głową nie ma co nawet komentować.

Już na początku drugiej połowy zapachniało golem dla Ajaksu, którego pewnie i tak by nie było, bo Neres znajdował się na pozycji spalonej. Brazylijczyk zagrywał jednak piłkę wzdłuż bramki, a Huntelaara w ostatniej chwili uprzedził obrońca. Zwolle starało się odpowiedzieć za sprawą Van Duinena, ale napastnik przegrał pojedynek z De Ligtem i ratował się tylko uderzeniem, które nie miało prawa zmierzać w kierunku bramki. W 50 minucie to Joden wyszli z kontrą, którą na własną rękę chciał kończyć De Jong. Uderzenie Frenkiego minęło jednak prawy słupek bramki Van der Harta. W 62 minucie po dośrodkowaniu Neresa spore problemy z interwencją miał bramkarz. Brazylijczyk wrzucił piłkę płasko i agresywnie, Huntelaar zasłaniał bramkarzowi pole widzenia, ale ostatecznie Van der Hart sparował futbolówkę na rzut rożny. Dwie minuty później Joden popełnili błąd w kryciu po rzucie wolnym i PEC było blisko tego, aby wyrównać. Lamprou do spółki z Blindem zdołali jednak zablokować strzał z najbliższej odległości. Ajax zaczynał mieć jednak coraz więcej problemów z defensywą. Szczególnie groźnie było po stałych fragmentach gry, gdzie bardzo niepewny był Lamprou.

Na dwadzieścia minut przed końcem Amsterdamczycy ponownie mogli nieco odetchnąć. Po rzucie rożnym, który wywalczył z wielkim trudem Tadić, piłka powędrowała na długi słupek, gdzie świetnie znalazł się Schone. Duńczyk uderzył technicznie, ale na tyle mocno, ż piłka wpadła do siatki mimo interwencji Van der Harta. Dwie minuty później w szesnastce Lamprou zrobiło się gorąco, po tym jak Van Duinen łatwo ograł De Ligta i Mazraouiego. Napastnik gospodarzy na szczęście kopnął jednak fatalnie i posłał piłkę bardzo daleko od bramki. W odpowiedzi po drugiej stronie ogromną szansę miał Labyad! Marokańczyk dostał świetną piłkę od Tagliafico, ale fatalnie skiksował i z jedenastu metrów nie zdołał nawet oddać strzału. W 77 minucie przed swoją szansą stanął też Neres, ale Brazylijczyk nie miał dzisiaj swojego dnia i również w tej sytuacji zachował się źle, wysyłając piłkę wysoko nad bramką. W 78 minucie Ten Hag zdecydował się na ostatnią zmianę. Miejsce Schone zajął Wober. Ten Hag podjął słuszną decyzję o tym, aby na tak fatalne boisko nie wpuszczać wracającego po kontuzji Ziyecha. W 89 minucie Ajax postawił kropkę nad i z pozoru niegroźna sytuacja zakończyła się trafieniem Tadicia. Serb otrzymał piłkę jak na tacy od defensora Zwolle i spokojnie przelobował Van der Harta.

PEC Zwolle 1:4 Ajax Amsterdam

44. Schöne (sam.) – 22. Huntelaar, 32. De Jong, 69. Schöne, 89. Tadić

PEC Zwolle: Van der Hart; Van Polen, Van den Berg (73. Elbers), Lam, Paal; Ehizibue, Leemans (62. Genreau), Bouy; Namli, Van Duinen, Flemming.

Ajax: Onana (41. Lamprou); Mazraoui, Blind, De Ligt, Tagliafico; Schöne (79. Wöber), De Jong, Van de Beek (33. Labyad), Neres, Huntelaar, Tadić.

Zostaw komentarz