Rekordowo! Ajax rozbił NAC Breda w dzisiejszym spotkaniu Eredivisie. Aż osiem bramek zdołali strzelić dzisiaj podopieczni Marcel Keizera. Menadżer po raz kolejny zdołał wybrnąć z trudnej sytuacji. Joden podreperowali swój dorobek bramkowy i będą mieć nadzieję na zmniejszenie straty do PSV.

Początek meczu to niemalże tradycyjny obrazek meczów Ajaksu. Rywal rzuca się do przodu, kilka rzuconych na oślep piłek, które nie stwarzają jednak żadnego zagrożenia. W drugiej minucie Joden oddają pierwszy strzał na bramkę. Z ostrego kąta uderzenie Dolberga na rzut rożny sparował jednak bramkarz. W piątej minucie Duńczyk otrzymał dobrą prostopadłą piłkę, ale jednak dość łatwo ją stracił zaprzepaszczając szansę na zdobycie bramki. W kolejnych kilku minutach Breda groźniej zaatakowała, ale szanse miała głównie po niepotrzebnych błędach Ajaksu. W 13 minucie wynik otworzył De Ligt. Młody defensor wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Lasse Schone z rzutu rożnego i uderzeniem po długim słupku pokonał bramkarza. Pięć minut później Joden podwyższyli wynik! Ziyech zagrał prostopadła piłkę do Kluiverta, ten wpadł w pole karne i zagrał wzdłuż bramki. Tuż przed bramką najlepiej odnalazł się Van de Beek, który po prostu wbił piłkę do siatki dopełniając formalności. Ajax dalej grał swoje i taka gra przyniosła efekty w 26 minucie. Lasse Schone zagrał w pole karne do Van de Beeka. Nowy reprezentant Oranje obrócił się z rywalem na plecach, uderzył po długim słupku, a piłka odbiła sie od obrońcy całkowicie myląc bramkarza! Przed trzydziestą minutą gry Joden cieszyli się z czwartego gola, który definitywnie zamykał losy tego meczu. Ponownie udział w akcji brał Schone, a tym razem w roli głównej wystąpił Neres. Skrzydłowy miał masę szczęścia, bo piłka odbiła się od obrońców tak, że ten znalazł się w sytuacji sam na sam i mógł pewnie pokonać golkipera rywali.

Pół godziny gry, szybki nokaut i zabójcza skuteczność, której często brakowało. W 33 minucie nawet najwierniejsi fani Ajaksu przecierali już oczy ze zdumienia. Ziyech dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, ta spadła proto na nogę De Ligta, który zdobył drugiego gola i PIĄTEGO dla Ajaksu w tym meczu. Takim obrotem spraw zadziwiony wydawał się nawet Marcel Keizer 🙂 Piłkarze NAC mimo fatalnego obrotu spraw nie załamali się i próbowali strzelić bramkę. Ta sztuka mogła się udać w 38 minucie, ale uderzenie z okolicy szesnastego metra trafiło w słupek bramki Onany. W odpowiedzi gola mógł zdobyć Ajax, ale Ziyech fatalnym podaniem zakończył dobrze zapowiadającą się kontrę. W 44 minucie Amsterdamczycy przeprowadzili jeszcze jedną ciekawą akcję, ale strzał Neresa z ostrego kąta pewnie złapał bramkarz.

Drugą połowę od mocnego uderzenia mogli rozpocząć gospodarze. NAC stworzyło sobie idealną okazję na gola, ale strzał z kilku metrów obronił Onana, ratując Ajax przed stratą bramki. Joden byli już wyraźnie rozluźnieni, a największe rozluźnienie i to od pierwszych minut dopadło chyba Hakima Ziyecha. Pomocnik raz po raz posyłał niesamowicie niedokładne piłki do swoich kolegów. Marokańczyk za swoją niezbyt dobrą postawę w rozegraniu próbował zrehabilitować się w 50 minucie, ale jego niezły strzał odbił bardzo dobrze bramkarz. Kolejną okazję w 58 minucie miał Dolberg, ale Duńczyk uderzył tylko w boczną siatkę i był to jego ostatni strzał w tym meczu, bowiem po chwili zmienił go Huntelaar. Boisko opuścił również Kluivert, a na murawiee zameldował się Frenkie de Jong. W 63 minucie po dograniu z rzutu wolnego, z bliskiej odległości uderzał kapitan NAC, ale Onana ponownie był na posterunku. W odpowiedzi nie po raz pierwszy szczęścia próbował Ziyech, ale golkiper gospodarzy przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kilkadziesiąt sekund później sędzia wskazał jednak na 11 metr, po tym jak faulowany był De Jong. Do piłki podszedł Lasse Schone i dopełnił swój dobry występ golem. Ajax nie ustawał w swoich staraniach na podwyższenie wyniku i blisko tego było w 67 minucie. Groźnie z 16 metrów uderzał Ziyech, bramkarz sparował piłkę tuż przed siebie, ale ani Huntelaar, ani Neres nie zdołali wbić jej do siatki.

Co nie udało się wcześniej udało się w 72 minucie, kiedy to Huntelaar wykorzystał dośrodkowanie Ziyecha i strzałem głową pokonał bramkarza NAC po raz SIÓDMY tego wieczora. Na kwadrans przed zakończeniem meczu ekipa Keizera strzeliła gola numer osiem. De Jong rozegrał akcję z Ziyechem, piłka trafiła pod nogi Van de Beeka, który łatwo zmylił obrońcą, uderzył lewą nogą i posłał piłkę do bramki kompletując swojego hat tricka. Końcowe minut upłynęły pod znakiem spokojnej gry Ajaksu. Amsterdamczycy utrzymywali się przy piłce, raz po raz próbując jeszcze zaatakować. Mimo okazji, wynik nie uległ już zmianie. Joden odnieśli niesamowicie pewne zwycięstwo, podreperowali dorobek bramkowy i ze spokojem poczekają na rozwój wydarzeń w Zwolle.

NAC Breda – Ajax Amsterdam 0:8 (0:5)

13. De Ligt, 18. Van de Beek, 26. Van de Beek, 29. Neres, 33. De Ligt, 66. Schöne (karny), 73. Huntelaar, 75. Van de Beek

NAC Breda: Birighitti; Sporkslede, Mets, Marí, Angeliño; Verschueren, García, El Allouchi; Korte (46. Meijers), Ambrose (66. Enevoldsen), Vloet (74. Sprangers).

Ajax: Onana; Veltman, De Ligt, Viergever, Sinkgraven (81. Wober); Schöne, Van de Beek, Ziyech; Neres, Dolberg (60. Huntelaar), Kluivert (60. F. De Jong).

Zostaw komentarz