Męczył się Ajax w Tilburgu, ale wykonał swoje zadanie. Po niełatwym meczu Joden pokonali kolejnego rywala i kontynuują dobrą serię. Dzięki wygranej udaje się odskoczyć w tabeli drużynie Feyenoordu, a przynajmniej na jakiś czas zbliżyć również do PSV.

Początek spotkania to prawdziwa nawałnica ataków drużyny Willem II. Ajax totalnie się pogubił i tylko wybijał piłki po kolejnych atakach gospodarzy. Żaden z nich nie przyniósł jednak realnego zagrożenia bramki Onany. Joden po raz pierwszy ruszyli do przodu w piątej minucie, a po dośrodkowaniu Veltmana, głową uderzał Dolberg. Strzał Duńczyka nie znalazł jednak światła bramki. Wraz z upływem kolejnych minut, sytuacja na boisku wyrównała się, a lekką przewagę zaczął osiągać Ajax. W 13 minucie strzał głową oddał Huntelaar, ale piłka wpadła prosto w ręce bramkarza. W 19 minucie ekipę Ajaksu uratował Andre Onana, który popisał się doskonałym refleksem po uderzeniu głową.

W 23 minucie ciekawą okazję stworzył Ajax. Ziyech zagrał prostopadle do Van de Beeka, który dośrodkował piłkę w pole karne, ale tam Ziyech fatalnie skiksował i źle uderzył piłkę. Po półgodzinie gry, blisko gola i to wyjątkowej urody był De Ligt. Defensor huknął mniej więcej z okolicy 20 metra, ale bramkarz zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. W 36 minucie centymetry od gola był Huntelaar. Po dośrodkowaniu Ziyecha trafił jednak w zewnętrzną część słupka. Do końca pierwszej połowy nie wydarzyło się już nic ciekawego.

Druga połowa niestety nie przyniosła poprawy gry Ajaksu. Jakby tego było mało, w 55 minucie sędzia podyktował rzut karny za rzekomy faul Schone. Tym razem Onana nie zdołał zatrzymać strzału z jedenastu metrów i Ajax nieco zasłużenie przegrywał w Tilburgu. Joden szybko ruszyli do przodu z nadzieją na wyrównanie i mogliby mieć taką szansę, ale arbiter nie widział dość wyraźnego faulu na Ziyechu…w polu karnym. Dwie akcje i dwie bardzo krzywdzące Ajax decyzje sędziego. Gra Ajaksu niestety w ogóle się nie poprawiała. To Willem mogło podwyższyć wynik na 2:0, ale znowu świetną interwencję zaliczył Onana. Amsterdamczycy nie mieli żadnego pomysłu na to, aby zaskoczyć gospodarzy i zdobyć w końcu bramkę.

Na dwadzieścia minut przed końcem przyszło jednak upragnione przełamanie. Po strzale Ziyecha, piłka wróciła pod nogi Schone, który ponownie uderzył na bramkę, futbolówka odbiła się jeszcze chyba od któregoś z obrońców i wpadła do siatki obok zaskoczonego bramkarza. Ajax kontynuował swoje ataki na bramkę gospodarzy i przyniosły one rezultat w 78 minucie. Huntelaar bardzo mądrze zagrał piłkę w pole karne, gdzie idealnie przymierzył Siem de Jong i dał prowadzenie. Drużyna Willem II próbowała wyrównać i miała ku temu swoje szanse, ale żadna z nich nie przerodziła się realne zagrożenie bramki Onany. W doliczonym czasie gry udało się natomiast wyprowadzić zabójczą kontrę. Nieco samolubnie zachował się tym razem Huntelaar, ale doświadczony napastnik miał na tyle dużo szczęścia, że uderzona przez niego piłka była mocna i bramkarz nie zdołał jej złapać, a na dobitce był David Neres.

Willem II Tilburg – Ajax Amsterdam 1:3 (0:0)

55. Velikonja (karny) – 70. Schöne, 79. Siem de Jong, 90+1. Neres

Willem II: Branderhorst; Heerkens, Lachman, Peters, Van der Linden, Tsimikas; Rienstra, Chirivella, Haye (82. Lewis); El Hankouri (82. Ogbeche), Velikonja (63. Azzaoui).

Ajax: Onana, Veltman, De Ligt, Wöber (63. Sinkgraven), Viergever, Van de Beek (63. S. de Jong), Schöne (81. F. de Jong), Ziyech, Neres, Huntelaar, Dolberg.

Zostaw komentarz