Zwycięstwo Ajaksu z FC Emmen z trybun oglądał wczoraj Ky-Mani Marley, syn Boba Marleya. Jamajski muzyk był pod wrażeniem atmosfery na Johan Cruijff ArenA.

„Coś pięknego. Atmosfera i energia wszystkich ludzi była fantastyczna. Sam mecz też był bardzo dobry. Moim marzeniem zawsze było obejrzeć mecz w Europie. Robiłem to już na Jamajce czy w Stanach Zjednoczonych, ale jeszcze nie w Europie. Dziękuję więc za zaproszenie tutaj i spełnienie mojego marzenia” – powiedział Marley dla Ajax TV.

Klub z Amsterdamu nie jest anonimowy dla Jamajczyka.

„Byłem wielkim fanem Edgara Davidsa i doskonale pamiętam jak grał w tym klubie. Staram się odwiedzać miasto przynajmniej raz w roku, interesuję się całą kulturą z nim związaną.”

Tradycyjnie na stadionie zabrzmiała piosenka Boba Marleya „Three Little Birds”, która pozytywnie zaskoczyła jego syna.

„Nie wiedziałem, że to jeden z hymnów kibiców, więc to była naprawdę niezła niespodzianka. Fani zaczęli ją śpiewać w trakcie meczu, coś pięknego. Mój ojciec zmarł tak dawno temu, jednak jego muzyka wciąż jest aktualna, czego dowód mieliśmy gdy tysiące kibiców śpiewało jedną z jego piosenek. Brak słów, naprawdę.”

Na koniec Ky-Mani Marley został zapytany czy chciałby kiedyś osobiście wystąpić na boisku i zaśpiewać dla kibiców Ajaksu.

„To byłoby kolejne spełnienie marzenia. Kiedy tylko chcecie, zadzwońcie i przybędę” – powiedział z uśmiechem Marley.

Share:

Dodaj komentarz