Po blisko roku negocjacji i wielu absurdów, Lisandro Magallan jest już piłkarzem Ajaksu Amsterdam. Warto byłoby więc poznać człowiek, który jest bohaterem tak absurdalnej sagi transferowej.

Lisandro Magallan urodził się 27 września 1993 roku w La Plata. Mierzy 185 centymetrów wzrostu i występuje na pozycji środkowego obrońcy. Swoją piłkarską karierę, Lisandro rozpoczął w Gimnasia La Plata, gdzie rozegrał w sumie 26 spotkań. Mimo tego, że w kwietniu 2012 roku mieli się nim interesować działacze Manchesteru City, Magallan trafił do Boca Juniors za kwotę 1,4 miliona dolarów. Trudno powiedzieć jakoby defensor zawsze był pewnym punktem obrony Boca, bo dwa razy był wypożyczany kolejno do Rosario Central i Defensa y Justica, gdzie rozegrał 11 i 16 spotkań. W sumie dla Boca Juniors zagrał 75 meczów, w których zdobył trzy gole. Szczególnie udany był dla niego sezon 2017/18, kiedy mocno przyczynił się do zdobycia mistrzostwa kraju.

Tyle jednak z teorii. Co o Magallanie mówią ludzie, którzy na co dzień pasjonują się futbolem w Ameryce Południowej? Udało nam się dotrzeć do jednej ciekawej analizy.

Najmocniejszym punktem Magallana jest zdecydowanie typowa defensywa. Lisandro dobrze czyta grę i potrafi wcześniej reagować na potencjalnie niebezpieczne sytuacje. Śmiało można powiedzieć, że jest tak zwanym myślącym obrońcą, który nie czeka w linii defensywnej do samego końca, ale potrafi wyjść do przodu i naciskać napastnika w celu odebrania piłki. Fizyczność i umiejętności sprawiają, że potrafi z takich sytuacji wychodzić zwycięsko i często odbiera futbolówkę.

Jeśli mowa o fizyczności, to do kogo można porównać Magallana? Kibice Ajaksu pomyślą pewnie o Davinsonie Sanchezie, który występował w Amsterdamie jeszcze dwa lata temu i również przychodził z klubu Ameryki Południowej. Zdaniem specjalistów, porównywać jednak tutaj…nie ma czego. Fantastyczny atletyzm, tempo i szybkość jaką imponował Kolumbijczyk to rzeczy, których Magallan po prostu nie ma. Nie chodzi o to, że jest to wyjątkowo wolny zawodnik, ale brakuje mu odrobinę zręczności, szybkości, co może być problemem w grze jaką prezentuje na co dzień Ajax i jak często defensorzy zmuszani są do natychmiastowych powrotów lub sprintów za kontrującymi rywalami. W takiej grze Magallan może mieć spore problemy z odnalezieniem się.

Jeśli jednak chodzi o technikę, Lisandro ma wiele do poprawy i będzie musiał się poprawić, bo na ten moment z całą pewnością nie jest typowym obrońcą Ajaksu, który potrafi łatwo przyśpieszyć grę od tyłu, czy rzucić jedną piłkę, która zaskoczy całą linię obrony. Argentyńczyk jak tylko zostanie poddany presji, traci piłkę, popełnia prostę błędy, szczególnie jeśli zmusi się go do gry lewą nogą.

Czego natomiast nie trzeba się obawiać, to brak profesjonalizmu. Licha to wielki profesjonalista, który szanuje partnerów, a do tego wyjątkowo inteligentny człowiek. Magallan studiuje również prawo na uniwersytecie La Plata.

Transferem defensora, Ajax celuje w dodanie do selekcji piłkarza w „fazie pośredniej” czyli nie wyjątkowo doświadczonego i wiekowego, ale również takiego, który trochę spotkań już rozegrał. Magallan nie jest jednak wyjątkowo doświadczoną postacią, bo w wieku 25 lat, jako typowy podstawowy zawodnik Boca rozegrał tylko 52 spotkania. Wcześniej jak już mówiliśmy grywał głównie na wypożyczeniach.

Wydaje się, że transfer Lisandro jest swojego rodzaju kontynuacją trendu jaki dał Nicolas Tagliafico. Transfer Argentyńczyka był sensacją w każdym tego słowa znaczeniu, ale warto mieć na uwadze to, jaką lukę Ajax miał na pozycji LO. Jeśli równać Nico do takich postaci jak chociażby Mitchell Dijks, właściwie nie ma co porównywać. 25-latek będzie musiał natomiast (najprawdopodobniej) wejść w buty Matthijsa de Ligta – kapitana i zdecydowanego lidera defensywy. Wszyscy szybko zaczną oczekiwać, że Magallan będzie grał równie dobrze lub nawet lepiej – to wywoła dość sporą presję. Być może za dużą, bowiem Magallan nie jest osobą, która De Ligta może zastąpić. Jeśli spojrzeć na ostatnie mecze Matthijsa, gdzie z Bayernem rozgrywał akcje na 30 metrze przed bramką rywala lub z kilkudziesięciu metrów próbował strzałów (z sukcesem) przeciwko Zwolle – tego u Argentyńczyka raczej nie doświadczymy. Magallan nie robił tego dotychczas i trudno oczekiwać, że nagle zacznie.

9 milionów wydaje się być kwotą sporą, ale zacznijmy sobie uświadamiać w jakim świecie żyjemy. Rynek transferowy oszalał, ale nie tylko on. Wszystko idzie w górę i za wszystko płaci się więcej, również za zawodników. Ajax ma wiele pieniędzy i może je wydawać. Czy Magallan poradzi sobie w Eredivisie? Z całą pewnością, bo nie jest to liga, która wymaga wiele i nie jest słabsza od ligi argentyńskiej. Czy jednak Lisandro poderwie Amsterdam i zawojuje Europę? Raczej nie. Jest to opcja bezpieczna, ale w żaden sposób niespektakularna. Trudno też oczekiwać, że 25-latek zacznie się nagle wyjątkowo rozwijać. W tym wieku oczekiwać już raczej należy spokoju i doświadczenia.

Jak już jednak mówiliśmy wcześniej, wierzymy w zarząd Ajaksu. Marc Overmars uparł się na ten transfer i w końcu dopiął swego. Skauci obserwowali gracza bardzo długo i jeśli uważają, że jest on w stanie wnieść do Ajaksu wartość, trzeba im uwierzyć. Overmars i spółka mają za sobą sporo wpadek (Casierra, Orejuela), ale w ostatnim czasie notują ogrom sukcesów (Nico, Tadić, Blind, Neres) i trzeba wierzyć, że również w tym przypadku się nie pomylili.

Share:

Dodaj komentarz