Kolejny sparing na plus

Ajax pokonał Eintracht Frankfurt w teście generalnym przed nowym sezonem. 

Piłkarze Ajaksu już w 4 minucie gry wyszli na prowadzenie. Promes rozegrał piłkę do Antonego, a Brazylijczyk wszedł w drybling. W akcję dość pechowo włączył się obrońca, który pozwolił na przejście piłki w pole karne do Traore. Reprezentant Burkina Faso błysnął zagraniem piętką, a piłka trafiła na wolne pole do Promesa, który nie mógł nie posłać piłki do siatki. W kolejnych minutach nieco bardziej przycisnęła drużyna gości, ale zagrożenia bramki Onany nie było, a Kameruńczyk w porę interweniował. W 10 minucie Eintracht mógł pokusić się gola, po tym jak piłkę fatalnie stracił na swojej połowie Alvarez. Goście nie potrafili tego jednak szybko wykorzystać i przejść do kontry, a akcję ostatecznie wyjaśnił Onana. W 13 minucie Ajax domagał się rzutu karnego, po tym jak w polu karnym powalony został Mazraoui, ale arbiter uznał, iż obrońca Eintrachtu nie przekroczył przepisów. Trzy minuty później szczęścia próbował Antony, ale uderzenie Brazylijczyka trafiło w obrońcę i wyszło poza linię końcową. Pierwsze 18 minut tego spotkania zdecydowanie nie było porywające, a Ajax poza nieco szczęśliwym golem nie zdołał stworzyć sobie kolejnych sytuacji bramkowych.

W 19 minucie w swoje umiejętności mocno uwierzył Gravenberch, który zdecydował się na strzał z okolicy 30 metra, ale piłka minęła lewy słupek bramki Trappa. Po 20 minutach w końcu udało się zagrać naprawdę fajną akcję, Antony zagrał piętką do Mazraouiego, ten zgrał wzdłuż bramki, ale Traore nie zdołał przepchnąć się do oddania strzału i skończyło się tylko rzutem rożnym. W 28 minucie mimo wielkiego zamieszania w polu karnym Promes zagrał podcinką do Traore, który próbował zaskoczyć bramkarza, ale Trapp odbił piłkę na rzut rożny. Po półgodzinie gry na 2:0 powinien podwyższyć Promes. Tagliafico zagrał w pole karne, gdzie doskonale poradził sobie Traore, zgrywając piłkę na wbiegającego Promesa. Holender uderzył potężnie z pierwszej piłki, ale ta zatrzymała się tylko na poprzeczce bramki. W 38 minucie Joden rozegrali koronkową akcję w polu karnym, która zakończyła się dograniem Tadicia w pole karne i uderzeniem Promesa…w słupek. Skrzydłowy Ajaksu nie mógł dzisiaj narzekać na nadmiar szczęścia. Dwie minuty później dla Promesa nie było już wytłumaczeń. Quincy dostał piłkę w pole karne, stanął niemal oko w oko z bramkarzem, ale nie zdołał wygrać tego pojedynku i Trapp odbił piłkę na rzut rożny. W 41 minucie gości odgryźli się i po dobrej akcji Silva zaskoczył Onanę uderzeniem po koźle. Kameruńczyk stanął jednak na wysokości zadania i sparował piłkę na korner. Kilkadziesiąt sekund później to Amsterdamczycy byli już w polu karnym niemieckiego rywala. Błysnął znowu Antony, który sklepał piłkę z Mazraouim i kończył akcję strzałem, ale uderzenie ze stosunkowo ostrego kąta dość łatwo odbił bramkarz, a dobitka skończyła wysoko nad bramką.

Od początku drugiej połowy na murawie zameldował się Mohammed Kudus, który zmienił Lassinę Traore. Drugą połowę Joden rozpoczęli z przytupem! Szybka kontra pozwoliła na wyprowadzenie Promesa na sytuację sam na sam. Tym razem Quincy postanowił sam nie kończyć akcji, a zagrał do Antonego. Brazylijczyk miał pustą bramkę, ale fatalnie przyjął piłkę i prawie zaprzepaścił 100% sytuację. Skrzydłowy wybrnął jednak z sytuacji wybornie i piętką wycofał na wbiegającego Kudusa, który wpakował piłkę do siatki. Po chwili jednak goście byli bardzo bliscy wyrównania. Obrona Ajaksu zaspała przy rzucie wolnym i jeden z rywali bez krycia doszedł do uderzenia głową, które minimalnie minęło prawy słupek bramki Onany. Po chwili już tyle szczęścia nie było i po rzucie rożnym piłka przeszła całą linię obrony i wpadła prosto na nogę Silvy, który z najbliższej odległości wbił ją do bramki.

W 57 minucie po raz kolejny Eintracht uratowała poprzeczka. Do strzału przed polem karnym długo składał się Alvarez, ale ostatecznie oddał mocne uderzenie, przy którym zabrakło nieco szczęścia. Po chwili z dobrej strony znowu pokazał się Antony, który dobrze rozprowadził akcję na lewą stronę boiska, ale niepotrzebnie zwolnił ją Tadić, a ostatecznie stracił piłkę. W kolejnym fragmencie na boisku zrobiło się bardzo nerwowo, a piłkarze gości grali bardzo agresywnie i nie przebierali w środkach, co rodziło przepychanki między poszczególnymi zawodnikami. W 69 minucie Ajax mógł strzelić gola numer 3, ale niepotrzebnie zwlekał Tadić, który zamiast oddać strzał chciał na dwa razy oszukać obrońcę Eintrachtu i ostatecznie nie zdołał nawet oddać strzału. W 73 minucie w miejsce Gravenbercha na murawie zameldował się David Neres. W 76 minucie przed stratą drugiego gola uratował Ajax Onana, który wybronił sytuację sam na sam z Silvą. Na sam koniec na boisku w miejsce Promesa i Mazraouiego pojawili się Ekkelenkamp i Dest.

Ajax Amsterdam 2:1 Eintracht Frankfurt

4. Promes, 47. Kudus – 51. Andre Silva

Ajax: Onana; Mazraoui (88. Dest), Schuurs, Martínez, Tagliafico; Álvarez, Gravenberch (74. Neres), Promes (88. Ekkelenkamp); Antony, Traoré (46. Kudus), Tadić.

Share:

Dodaj komentarz