FC Midtjylland 1:2 Ajax Amsterdam

  • 3 listopada 2020
  • Lesley
  • Promowane
  • 0
  • 331 wyświetleń

W trzeciej kolejce Ligi Mistrzów ekipa Ajaksu wymęczyła wygraną i utrzymała się w walce o awans z grupy.

Piłkarze Ajaksu rozpoczęli mecz w Danii najlepiej jak się dało i już po 2 minutach prowadzili! Promes zagrał piłkę w pole karne, gdzie doskonale odwrócił się Tadić. Serb przeciągnął piłkę na długi słupek, a tam dobrze zachował się Antony, który umieścił piłkę w bramce. Amsterdamczycy utrzymywali dobre tempo tego meczu, ale gospodarze nie mieli zamiaru od razu się poddać. W 5 minucie Duńczycy przeprowadzili akcję, którą w ostatniej fazie zablokował Martinez. W 9 minucie bardzo ofensywną akcję przeprowadził Sisto i z łatwością ograł Perra Schuursa. Szczęśliwie skrzydłowy wyszedł z piłką już poza linię końcową i od bramki zaczynał Onana. Ekipa gospodarzy niebezpiecznie zaczęła jednak wchodzić w ten mecz i przejmować inicjatywę przy biernej postawie Joden. Po 12 minutach było już jednak 0:2, ale Amsterdamczykom bardzo pomógł defensor rywali. Paulinho zagrał piłkę do swojego bramkarza, a arbiter wskazał na rzut wolny pośredni. Joden zamienili dogodną sytuacją na gola, a piłkę z najbliższej odległości wpakował do siatki Tadić.

W 19 minucie gospodarze wykorzystali kolejną bardzo mierną postawę Ajaksu w środku pola i obronie i wrócili do gry. Andre Onana dostał uderzenie po krótkim słupku i musiał wyjmować piłkę z siatki zupełnie niepotrzebnie. Dwie minuty później Midytjand mogło doprowadzić do wyrównania. Dreyer uderzył drugi raz na bramkę Onany po kolejnym błędzie obrony, ale tym razem Kameruńczyk zdołał odbić piłkę na rzut rożny. W 23 minucie kuriozalny błąd popełnił Martinez, który nie trafił w piłkę, a Dryer stanął w sytuacji sam na sam z Onaną. Strzelec gola fatalnie jednak skiksował i tylko dzięki temu Joden dalej byli na prowadzeniu. W 26 minucie po rzucie wolnym i uderzeniu głową gospodarze znowu byli bliscy gola. Defensywa Ajaksu, a tak naprawdę cała drużyna była od 15 minuty po prostu kuriozalna i rywale zasługiwali co najmniej na to, aby już remisować. Po 30 minutach gry środkowy obrońca gospodarzy przebiegł sobie w zasadzie całe boisko po czym oddał piłkę na strzał do kolegi. Potężne uderzenie odbił do przodu Onana, ale postawa Ajaksu po raz kolejny wołała po prostu o pomstę do nieba. Śmiało można powiedzieć, że po 35 minutach gry to rywale byli zdecydowanie lepsi, stwarzali sobie kolejne okazje i nie dopuszczali Amsterdamczyków do żadnej sytuacji pod swoją bramką.

Od początku drugiej połowy Ten Hag poszedł po rozum do głowy i posłał na boisko Klaassena, który zmienił grającego fatalny mecz Ekkelenkampa. Niestety młody pomocnik rozegrał drugiej kuriozalnie złe 45 minut w przeciągu kilku dni. Niestety pierwsze minuty po przerwie nie dały nadziei na zmianę gry. Na boisku dalej panował chaos, a jedynym pomysłem na grę były długie piłki, które praktycznie wszystkie padały łupem rywali. Ajax nie miał kompletnie żadnego pomysłu na grę i kopciuszek z Danii robił na boisku niemal co chciał. W 54 minucie w końcu mogło zapachnieć okazją, ale zmarnował ją Promes. Quincy otrzymał piłkę przed polem karnym, ale bał się wejść w drybling z jednym obrońcą i zagrał źle w pole karne, co łatwo przeczytał obrońca. Po godzinie gry murawę opuścił Schuurs, a jego miejsce zajął Alvarez. Ten ruch Ten Haga był w zasadzie podsumowaniem kolejnego występu młodego obrońcy w Lidze Mistrzów. Meksykanin już w pierwszej akcji mógł jednak sprokurować niebezpieczną sytuację, kiedy piłka zatańczyła mu pod nogami.

W 65 minucie Joden z dużego przypadku zdobyli trzeciego gola, po tym jak samotną akcję przeprowadził Antony. Brazylijczyk z ostrego kąta zdołał wpakować piłkę do siatki, ale VAR anulował gola wskazując na spalonego. Amsterdamczycy wraz z upływem minut zaczęli jednak grać coraz spokojniej i można powiedzieć, że przejmowali inicjatywę. Niestety za optyczną przewagą nie szły sytuacje, ale nie mieli ich również rywale. W 77 minucie miejsce Mazraouiego, który doznał kolejnej kontuzji zajął Sean Klaiber. W ostatnim fragmencie Ajax niby uspokoił grę, ale gospodarze byli bardzo agresywni i naprawdę sprawiali Joden duże problemy. Ajax nie potrafił w pełni przejąć inicjatywy, a co najważniejsze zagrać sensownej akcji i zagrozić rywalom. W 89 minucie na murawie zameldował się jeszcze Traore, który zmienił Antonego. W tej samej minucie Duńczycy wykonali groźny rzut wolny, ale Onana zdołał sparować piłkę na rzut rożny.

FC Midtjylland 1:2 Ajax Amsterdam

18. Dreyer – 1. Antony, 13. Tadić

MIDTJYLLAND: Andersen; J. Andersson (64. Cools), Sviatchenko, Scholz, Paulinho; Onyeka, Cajuste (81. Evander), Dreyer (75. Kraev), Sisto, Mabil; Kaba (81. Vibe).

AJAX: Onana, Mazraoui (77. Klaiber), Schuurs (60. Alvarez), Martínez, Tagliafico; Blind, Gravenberch, Ekkelenkamp (46. Klaassen); Antony (90. Traore), Tadić, Promes.

Share:

Dodaj komentarz