Transfer Donny’ego van de Beeka do Realu Madryt staje się coraz mniej prawdopodobny. Valentijn Driessen przekonuje, że szanse na odejście pomocnika do Madrytu są teraz praktycznie zerowe.

To właśnie Driessen, który jest szefem sportowej redakcji De Telegraaf w styczniu ogłaszał z całą stanowczością, że Van de Beek latem zostanie zaprezentowany jako nowy gracz „Królewskich”. Teraz dziennikarz się z tych słów wycofuje, wyjaśniając, że z umowy rezygnuje hiszpański klub. Wszystko oczywiście z powodu kryzysu wokół pandemii.

„Słyszę teraz, że Real Madryt się wycofuje. Szanse, że Van de Beek tam przejdzie są praktycznie zerowe. Wszystko było już dogadane. Miał odejść za 50 milionów euro, pozostały tylko formalności i testy medyczne. Sytuacja się zmieniła. Real ma wielu drogich piłkarzy, odnawiają też stadion, co kosztuje ich 300 milionów, mają długi” – powiedział Driessen w programie Veronica Inside.

„Kiedy kupują piłkarzy, chcą mieć absolutną pewność co do ich jakości i przydatności z punktu widzenia marketingowego. Teraz są niepewni. Nie są skłonni zapłacić 50 milionów. Manchester United pozostaje otwartą opcją, ale oferuje mniej” – dodał Driessen.

Zdaniem hiszpańskich mediów Real rzeczywiście nie jest przekonany do sprowadzenia Van de Beeka. Piłkarz natomiast chciałby przejść do Madrytu i być może byłby skłonny poczekać na taką możliwość dodatkowy rok. Do Amsterdamu oficjalnie zgłosił się Manchester United, który chce uprzedzić niepewny Real. Umowa Holendra z Ajaksem obowiązuje do połowy 2022 roku.

Share:

Dodaj komentarz