Nie był to debiut, ale oficjalny powrót do domu. Daley Blind pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu Ajaksu ze Sturmem Graz. Holender został ciepło przywitany przez zgromadzonych na Arenie kibiców.

„To naprawdę było świetne uczucie. To nie był sparing, ale bardzo ważny mecz w eliminacjach. Czekaliśmy na odpowiedni moment, choć trener wiedział, że może na mnie liczyć. Moje wejście nie było z góry zaplanowane, ale cieszę się, że mogłem pomóc drużynie. Kibice byli fantastyczni, czułem to już w trakcie rozgrzewki. Oklaski i uznanie publiczności to coś pięknego, za co jestem bardzo wdzięczny” – powiedział wychowanek Ajaksu.

„Mamy mocną, zróżnicowaną kadrę. Musimy upewnić się, że wszyscy wspólnie patrzymy w tym samym kierunku. Wszyscy muszą też zrozumieć, że jako grupa mamy wspólne cele, które są najważniejsze. Wykonaliśmy dziś dobry pierwszy krok, ale to jeszcze nie koniec rywalizacji. Musimy być gotowi na rewanż.”

Daley Blind stara się wykorzystywać swoje doświadczenie, by pomagać młodszym kolegom z zespołu.

„To nie jest tak, że mówię im co mają robić. To musi przychodzić naturalnie. Zachowania na boisku, rozmowy w trakcie treningów, trzeba mieć nadzieję, że młodsi gracze będą potrafić z tego korzystać. Mając w selekcji takich graczy jak Tadić, Schone, Siem de Jong czy Huntelaar oczekiwać można, że najmłodsi otrzymają odpowiednie wsparcie. Świat futbolu się zmienił i piłkarze szybciej chcą odchodzić za granicę. Mam nadzieję, że utalentowani zawodnicy zostaną tutaj na dłużej. To naprawdę świetni piłkarze i są nam potrzebni” – zakończył Daley Blind.

Share:

Dodaj komentarz