Dyrektor finansowy Susan Lenderink przekazała sporo negatywnych wiadomości pod kątem zbliżającego się sezonu.

W zeszłym tygodniu 42-latka świętowała swój pierwszy rok pracy w Amsterdamie, który był z całą pewnością ciekawy.

„Począwszy od mega transferu Matthijsa de Ligta w pierwszym tygodniu, po możliwość zaprezentowania najlepszego wyniku w historii na spotkaniu akcjonariuszy w listopadzie, aż do eliminacji z Ligi Mistrzów, a następnie Ligi Europy. Później przyszła pandemia wirusa. Tak, to był rok pełen wzlotów i upadków.”

Właśnie teraz w „czasach kryzysu”, rola dyrektora finansowego jest jeszcze lepiej widoczna i potrzebna.

„Myślę, że bardzo ważne jest określenie scenariuszy w czasach kryzysu. Co możemy teraz zrobić, aby nie mieć kłopotów? Często mówi się o Ajaksie jako bogatym klubie z dużą ilością kapitału. To w dużej mierze poprawne. Myślę, że w ostatnich latach prowadzono bardzo dobrą politykę. Kapitał własny nie stanowi jednak salda na koncie bankowym. Kapitał własny inwestuje się, również w zawodników. W związku z tym trzeba później sprzedawać piłkarzy. Naszą ambicją jest strukturalne dołączanie do europejskiej czołówki.”

„Nie chodzi o to, że martwię się o przetrwanie Ajaksu, nie o to chodzi. Musimy jednak zwracać uwagę na takie małe szczegóły. Wspólnie opracowaliśmy budżet. Proces, który należy kierować dyscypliną finansową. Oznacza to, że nie będziemy tak oportunistyczni w tych niepewnych czasach. Niedawno mogliśmy pomyśleć: zanim zaczniemy sprzedawać, dokonamy szeregu zakupów. Teraz musimy zachować ostrożność. Nie wiemy jeszcze co nas czeka. Na razie zakładamy, że nie możemy grać na pełnym stadionie do stycznia. To oczywiście wspaniałe, że nasi fani są tak lojalni i przedłużyli swoje karnety. Jednak granie pół roku bez publiczności musimy sobie jakoś zrekompensować. Musimy krytycznie ocenić nasze koszty.

Share:

Dodaj komentarz