Ajax vs Willem – oceny

Zapraszamy do zapoznania się z naszymi ocenami piłkarzy Ajaksu za mecz z Willem II.

Ajax Amsterdam 3:1 Willem II Tilburg  

OCENY:

Andre Onana 6.5/10

Bezrobotny był Kameruńczk, a przy stracie gola nie miał nic do powiedzenia. Mecz bez historii.

Noussair Mazraoui 5.5/10

Przeciętne spotkanie Marokończyka, co bardzo nas rozczarowuje. Najlepszy do niedawna piłkarz gra już drugie z rzędu słabe spotkanie. Nic szczególnego Nous nie pokazał, nie dawał wiele w ofensywie, a i w obronie nie ustrzegł się błędu, również przy straconym golu, kiedy krył w pewnym momencie powietrze.

Daley Blind 6/10

Kolejny lepszy mecz Blinda, co daje nadzieje, że w końcu złapie jakąś przyzwoitą formę. Nie było fajerwerków, ale były momenty. Naturalnie postawa przy straconym golu tragiczna. Drużyna mająca trenera od kilku dni rozklepała „najlepszą” defensywę ligi jak dzieci na osiedlowym podwórku.

Jurrien Timber 6/10

Miał wiele niezłych interwencji i ogólnie zaliczył dobre spotkanie. Brał udział jednak w feralnej sytuacji, w której straciliśmy gola. Takie bramki padać na Arenie nie powinny, a już na pewno nie powinno ich strzelać Willem II. Postawa całego niemal bloku obrony w tym momencie była naprawdę żenująca.

Nicolas Tagliafico 5.5/10

Dużo walki Argentyńczyka, którą być może przypłaci absencją, ale nic z tego nie było. W zasadzie tyle. Mecz również dla Nico bez większej historii.

Davy Klaassen 6.5/10

Mieszane uczucia, bo to dalej nie jest forma jaką prezentował po przyjściu do Ajaksu. Trzeba jednak odnotować ważnego gola. Przy odrobinie szczęścia mógł mieć na koncie również gola sezonu. Odnalazł się Klaassen na 10 pod względem ofensywnym. Niestety my na tej pozycji chcielibyśmy mieć kogoś, kto potrafi rozgrywać piłkę, ma wizję gry i nie boi się zagrać niekonwencjonalnej piłki – nic z tego Klaassen nie ma.

Edson Alvarez 6.5/10

Nie wiadomo jak traktować to, że Alvarez był jedną z najlepszych postaci Ajaksu w tym meczu. W defensywie grał dobrze, a na wielki minus tylko sytuacja bramkowa dla Willem, gdzie dał się rozklepać razem z kolegami. Zaliczył ważną asystę i próbował. No nie jest to wielki powód do pochwał, ale w przypadku Meksykanina to już i tak dużo. Wyszły mu z 2 niezłe zagrania. Poza tym jego próby rozgrywania akcji były raczej śmieszne i to jest niepojęte, że ktoś taki ma taką rolę w tym klubie.

Ryan Gravenberch 6/10

Drugi mecz z rzędu Ryana, w którym nie gra dobrze. Było lepiej niż z Fortuną, ale dalej brakowało sporo. Kilka niezłych akcji z jedną z najsłabszych drużyn ligi to już za mało. Postawił poprzeczkę wysoko i teraz trzeba będzie do niej doskakiwać.

Antony 5/10

Znika Brazylijczyk i znając Ten Haga może skończyć na ławce. Kolejny mecz Antonego, w którym w zasadzie nie ma za co chwalić. Robi na boisku szum z którego nic nie ma. W niczym nie przypomina tego piłkarza, który trafił do Amsterdamu. Skończył się jego polot, odwaga, wejście w drybling i skończenie akcji strzałem. Teraz skrzydłowy potrafi jedynie dorzucić dobrą piłkę w pole karne i modlić się, że ktoś do niej dojdzie.

Sebastien Haller 4.5/10

Tym razem już ostro, bo Haller po prostu zawodzi. Nie tego wszyscy się spodziewaliśmy. Wszedł do drużyny z wysokiego C, ale już spuścił z tonu. Marnuje sytuacje na potęgę, a przecież właśnie ten problem miał rozwiązać. Błąka się po boisku, nie wygrywa już tylu pojedynków, nie zastawia się i jest raczej bezużyteczny. Na obronę powiem tylko tyle, że niektórych rzeczy nie da się zrozumieć. Co on robi w środku pola jako rozgrywający, czemu nie dostaje piłek od kolegów i czemu w ciągu kilku tygodni wygląda na innego piłkarza? Nie ma co siać teorii spiskowych, ale Haller podzielił na razie los Klaassena czy Antonego. Wszyscy ci piłkarze po przyjściu do klubu grali znacznie lepiej. Wystarczyło jednak kilka czy kilkanaście sesji treningowych, żeby zaczęli grać po prostu słabo.

Quincy Promes 3/10

„Promes to dobry skrzydłowy, ale źle wykorzystywany.” – no tak doskonały z niego skrzydłowy. Kolejny mecz Promesa po którym powinno się nam płacić za oglądanie tego popisu. Nie wiem, co niby Promes ma, co czyni go dobrym skrzydłowym. W meczu z drużyną ze strefy spadkowej przez 45 minut nie potrafił pociągnąć ani jednej akcji, oddać dobrego strzału czy wypracować kolegom sytuacji. Wyborny piłkarz.


REZERWOWI

Dusan Tadić 7/10

Niech wszyscy jego krytycy uderzą się w głowę i zastanowią jeszcze raz nad sobą. Ajax bez Tadicia po prostu zginie. Serb owszem bywa irytujący, miewa słabsze mecze, ale nawet w nich często jest kluczową postacią. Nie zawsze go chwalimy, bo nie zawsze jest za co. Ten mecz pokazał jednak, że Tadić musi grać, bo inaczej nie dość, że nie mamy stylu i jakości, to nie mamy też odpowiedniej woli walki, umiejętności stworzenia sytuacji i ich wykończenia.

Perr Schuurs 6/10

Nie istniało Willem po jego wejściu na boisko więc nie ma wyjątkowo co się rozwodzić nad jego grą. Neutralny występ.

Lisandro Martinez 6.5/10

Przyzwoita zmiana Argentyńczyka. Dał jakiś pozytywny impuls do większej agresywności i miał kilka niezłych momentów.

David Neres 4/10

Cień piłkarza. Zamiast pracować nad nowymi, coraz to bardziej kretyńskimi fryzurami, mógłby wziąć się za treningi, co wyszłoby wszystkim na dobre.

Brian Brobbey 10/10

Zazwyczaj tak krótkich występów nie oceniamy, ale podobnie jak ostatnio Huntelaar, tak i on teraz zasługuje na pochwały. W kilka minut 100% dokładnych zagrań, bramka i asysta. Oczywiście nie przesadzajmy ze spazmami radości i ekstazy, bo kiedy Brobbey wszedł ostatnio, grał fatalnie i nie dał drużynie nic. Ma potencjał, ale jeśli będzie chciał odejść w poszukiwaniu wielkiej kariery, droga wolna.

Share:

17 Responses to the post:

  • Dookie
    at 09:19

    Wszyscy rozpaczają nad brakiem 10 w kadrze zespołu ale prawda jest taka, że dzisiaj mało kto gra już z klasyczną 10. Moim zdaniem zawodnik na tej pozycji powinien umieć tworzyć przestrzeń dla partnerów poprzez swoją grę bez piłki i samemu polować na takie wolne przestrzenie. To musi być ktoś, kto umie zagrać tak samo dobrze przodem jak i tyłem do bramki, kto odnajduje się w dynamicznej grze po ziemi, na małej przestrzeni oraz potrafi skutecznie wykończyć akcję. Nie wydaje mi się żebyśmy potrzebowali jakiegoś „kreatora” od rozgrywania, bo od tego jest 8 i 6. Potrzebujemy kogoś takiego jak Donny i na tę chwile nie mamy takiego gracza, czemu zatem nie spróbować gry na 2 napastników? Haller na 9 i Brobbey/Traore, tuż za nim jako fałszywa 9. Wystarczyło 10 minut żeby takie ustawienie dało nam 2 gole. Nie możemy wiecznie czekać na Kudusa, trzeba szukać rozwiązań i Labyad, Promes czy Klaassen to nie są zawodnicy, którzy mogą zapełnić tę lukę. Co do samego Brobbeya i jego kontraktu to wydaje mi się, że ma prawo być nieco rozgoryczony. Przed przerwą był 1 wyborem a tu nagle przychodzi do klubu za rekordowe pieniądze gość na jego pozycję. Ja na jego miejscu na pewno nie byłbym zachwycony. Mam nadzieję, że dojdą do porozumienia bo z chłopaka może być naprawdę wiele pociechy. I z całym szacunkiem, w przeciwieństwie do Redaktora, myślę że powinno się w klubie dołożyć wszelkich starań żeby został.

    • mhekwei
      at 09:45

      Z tą grą na 2 napastników jest ostatnio coś na rzeczy, ale może głównie dlatego, że zwykliśmy grać bez napastnika, a nagle na końcówki wpuszczamy 2 i rywale typu Twente czy Willem rozsypują się w obronie.

      Gdyby Brobbey chciał zostać to podpisałby ten kontrakt już dawno, a wodzenie klubu za nos ma dla niego sens – uszczknąć jakieś minuty, wsadzić kilka bramek i, o ile nie jest jeszcze dogadany, z lepszej pozycji negocjować z innym klubem.
      W pomocy często fajne piłki dawał Martinez, ale on przecież nie umie biegać, a i Promesa trzeba gdzieś upchnąć – więc gramy takim paździerzem. Wg mnie Klaassen mógłby spokojnie grać za napastnikiem, a na 6 i 8 mamy Martineza i Gravenbercha – no ale wg Wodza Martinez na pomocy skończył się w 2020.

      Co do Hallera to lepiej niech odpali na dobre, żebyśmy nie skończyli z typem, co jest za drogi na ławkę i za słaby, żeby odejść. Akurat przeciw Twente i Willemowi pomógł w decydujących akcjach, więc jakieś tam promyki widać (nie mylić z Promesem).

    • tomek0906
      at 10:01

      W sensie, ze 18 latek może być rozgoryczony, ze klub pokroju Ajaxu ściąga 9, której potrzebuje jak tlenu ? Jakim on był pierwszym wyborem, bo coś mnie ominęło, wszyscy, którzy grali wtedy na pozycji nr 9(lub erik im kazał tam stać) się połamali, więc jeszcze trochę i by grał tam ktoś z u18. Wracając do ocen, to zgadzam się poza kwestia, ze Haller nie dostaje piłek- jakieś tam jednak dostaje, bo trochę też marnuje tych sytuacji. Nie traktowalbym

      • tomek0906
        at 10:04

        Nie traktowalbym go jako gracza stworzonego do gry kombinacyjnej, wg mnie właśnie tych piłek dostaje wystarczająco jak na napadziora. Gramy głównie skrzydłami, więc są to zazwyczaj wrzutki. Tak czy siak wierzę, że to będzie udany transfer

  • Lesley
    at 10:25

    Gdyby Brobbey chciał odejść do Utrechtu to też może bym go zrozumiał. Chociaż nie ma mowy o żalu i pretensjach, bo czym on sobie zasłużył na skład? Ale on celuje w Milan czy Dortmund i liczy na co? Ibra z Haalandem już się boją o swoje minuty po jego przyjściu. Kasa misiu kasa.

    Co do Hallera to oczywiście dostaje głównie dośrodkowania, bo trudno żeby ich nie dostawał jak rzucamy 50 piłek na mecz. Chodzi o jakieś prostopadłe piłki. Polecam się przyjrzeć dokładnie ile razy on wychodził już na pozycję, a piłka szła zamiast prostopadle do niego na pozycje to albo na skrzydło, albo…do tyłu. Nie pochwalam jego machania łapami wtedy i ewidentnych pretensji, ale to jest słabe. Właśnie dlatego na 10 powinien grać ktoś, kto potrafi podać piłkę do przodu. To już nie chodzi nawet o jakiegoś wybitnego playmakera. Już Tadić by potrafił takie piłki podać i poza tym miałby inne atuty. Ja po prostu uważam, że w środku pola nie ma nikogo (poza czasami Gravenberchem), kto potrafi zagrać piłkę chociaż w 50% zbliżoną do tych, któe słał Ziyech.

    • tomek0906
      at 10:41

      Jasne, brak prostopadłych piłek jest po kłosie właśnie braku zawodnika na 10. Nie wiem tylko czy granie do niego prostopadłych jest pierwszym wyborem z racji jego szybkości, ja bardziej skłaniam się do grania z nim na ścianę i dostawiania stopy lub głowy po wrzutkach. Zasadniczo jeśli będzie skuteczny, to niech graja na niego jak się komu podoba, niech po prostu wykorzystuje te sytuacje

  • Dookie
    at 11:04

    Szanowny Panie Tomku, oczywiście, że może być. Powinien być jeśli ma ambicje. Zwłaszcza w klubie pokroju Ajaxu jak Pan to ujął, z racji tego, że Ajax słynie na cały świat z odważnego stawiania na młodych ludzi. Dlaczego 18-latek nie ma prawa mieć nadziei na bycie podstawowym wyborem w zespole gdzie w 1 składzie grają jego rówieśnicy jak Antony czy Gravenberch? Czy Pana zdaniem powinien grzecznie nosić wodę za Labyadami i Klaiberami i nie odzywać się niepytany? Mam nadzieję, że nie bo niestety właśnie przez takie podejście do młodzieży między innymi polska piłka znajduje się w takim a nie innym miejscu. Co do argumentu Pana Lesleya, że chodzi o kasę, cóż jeżeli ma grzać ławkę u nas za mniej kasy, a tam za nieco więcej to wybór chyba nie jest trudny. Żeby była jasność, bynajmniej nie twierdzę, że ściągnięcie Hallera było niepotrzebne czy nietrafione i Brobbey spisywałby się lepiej od niego. Staram się tylko postawić na miejscu tego chłopaka.

    • Lesley
      at 11:11

      Ja zaś szanowny Panie Dookie uważam, że takie podejście świadczy tylko o czystej głupocie i z takim myśleniem wielu już zmarnowało swoje kariery. Ajax jest Ajaksem, ale nie oznacza to, że każdy lepszy 18-latek będzie miał tutaj miejsce w składzie. Trzeba sobie na nie zasłużyć umiejętnościami i grą, a nie fochami i stawianiem chorych warunków. Nikt nie powinien dać sobie wejść na głowę. Real może (mówi się tak) odstrzeli Sergio Ramosa przez finanse i wymagania, a my będziemy prosić się „nikogo” w świecie dorosłej piłki żeby łaskawie został. Jeśli Brobbey zostanie to nie będzie grzał ławki, bo będzie drugim wyborem na tę pozycję spokojnie – trzeba będzie jednak wykazać się minimum ambicji. W Bundeslidze i Serie A po prostu będzie siedział.

    • tomek0906
      at 11:15

      Jaka podstawę więc do rozgoryczenia ma poza tym, że ma 18 lat(fantastyczny argument) I Ajax słynie ze stawiania na młodzież( jeszcze lepszy) ? Rozegrał, uwaga 4 mecze na poziomie mocarnej Eredivisie, cztery. Nadzieję ma mieć prawo i przez to ma grać ? Zróbmy ograniczenie wiekowe w wyjściowym składzie-tak do 23 lat Max- żeby żadna nasza młoda, potencjalna gwiazda nie poczuła się dotknieta lub pominięta. Ile to już było tych naszych gwiazdorow, którzy kopneli parę razy piłkę i wyjechali dalej, kibicuje im teraz w ado I innych potegach

  • ekselo1989
    at 11:40

    Kolejny wymodlony i przepchnięty mecz. Gdyby nie Tadic i Brobbey, to byłaby mogiła. Haller mocno zagotowany i sfrustrowany, ale powinien mieć też pretensje do siebie. Maścił sytuacje z Fortuną, a z Willem zdarzały mu się proste błędy w przyjęciu. Jeżeli nie ostudzi głowy, to jego fochy mogą źle odbić się na całym zespole. Zjazd Brazylijczyków kolosalny i ciężki do wytłumaczenia. Oby Kudus po kontuzji nie zapomniał o podstawach gry w piłkę.

  • mhekwei
    at 11:42

    Wielu z tych młodych chłopaków zwyczajnie nie chce ryzykować zostając w Ajaxie i próbując sobie wyrobić markę przed faktycznie wielkim transferem. Jednego dnia masz 18 lat i uchodzisz za talent, następnego łapiesz kontuzję czy gubisz formę i idziesz w zapomnienie. Niektórzy pochodzą z biednych rodzin i perspektywa konkretnego zastrzyku gotówki na tym etapie życia jest dla nich ważniejsza niż szansa na wielką karierę kiedyś w przyszłości, jeśli wszystko się ułoży. Niektórym jakoś się udaje przebić w tych większych klubach, inni zawsze mogą wrócić do Twente czy ADO.

    Tak czy tak szkoda, że Brobbey najpewniej taki numer wykręci, bo chłopak przebił się już do pierwszego składu i raczej z dnia na dzień nie przepadnie, jak niektórzy szesnastolatkowie. Fakt jednak faktem, że jeśli ma grać ogony i rozwijać się głównie dzięki treningom, to może to robić u boku lepszych grajków niż nasi.

  • Galo
    at 17:04

    Kolega MHEKWEI dobrze napisał z tym Brobbey. Kontrakt do podpisu dostał sporo wcześniej, zanim przyszedł Haller i nie podpisał!! Teraz po prostu ma wymówkę dlaczego nie podpisuje. Generalnie nie pierwszy i nie ostatni który się zawija za granicę nie dając Ajaxowi nic za tyle lat akademii. Fajnie, że strzelił i dał asystę z willem ale ja na miejscu trenera/sztabu dał bym mu czas na podpis a jak nie podpisze to do Jong go odesłał i wolał wystawić Traore czy możę kogoś innego kto chce grać w Ajaxie. Napoli pokazało Milikowi jak się to odbywa gdy nie podpisujesz, a Ajax próbuje go co jakiś czas wstawić na boisko z nadzieją, że łaskawie podpisze kontrakt a on się tylko uśmiecha jak o tym słyszy (z tego co czytałem).

  • Misiek Maniek
    at 17:51

    „Trzeba sobie na nie zasłużyć umiejętnościami i grą, a nie fochami i stawianiem chorych warunków”
    No gratulacje. Jak ktoś nie gra, to może odejść, bo nie gra. Nie ma doświadczenia. Dajmy grać tylko tylko ludziom z 10-letnim doświadczeniem w Premier League i najlepiej w wieku do 23 lat. A jak nie, to zawsze mamy Labyada, Blinda i Klaassena, którzy zapewnią nam walkę o mistrzostwo w ogórkowej lidze.

  • Tony S
    at 21:21

    momi zdaniem sporo opinii odnosnie Brobbeya jest mocno przesadzonych w jedna ze stron- wydaje mi się, że prawda jest zawsze gdzieś po środku. Po pierwsze, nie poważne jest by jakiś chłopak dyktował Ajaxowi warunki gdy jeszcze na dobre nie przebił się nawet do składu. Przejścię do podstawowego składu odbywa się zazwyczaj drogą naturalną, przy rozegraniu kilku meczy w ogonach,a następnie po aklimatyzacji z oficjalnym meczem przechodzi się na pełne spotkanie. Nic w sumie dziwnego w tym nie ma. Tak jak to wspomniali koledzy wcześniej- Ibra i Haaland już drzą o swoje posady- hold your horses buddy boy. Niestety wielu piłkarzy chce iść na skróty i wybierać wielkie zespoły po jednym meczu, natomiast nie tak się buduje markę i my jako zespół z dziesiątką takich graczy to wiemy.

    Jeśli chce odejść i się nie nadaje, moim skromnym zdaniem- droga wolna. Nie raz była poruszana tematyka tego ile Ajax powinien wydawać na pensje i na transfery i wiemy dobrze, że nasza strategia jest jakąś logiką podyktowana.

    Co do meczu- obejrzałem skrót i wydawał mi się spoko. Nie obeszło się bez dziesiątek zmarnowanych okazji, straconych głupio piłek i ogólnej mimowoli, ale kręciło się to jakoś. Niestety nie miałem okazji obejrzeć całego meczu, ale w waszej opinii mogę wyczytać, że był to mecz nie wiele lepszy niż z Fortuna.

  • Dodaj komentarz