Ajax vs Liverpool – oceny

Zapraszamy do zapoznania się z naszymi ocenami piłkarzy Ajaksu za mecz z Liverpoolem.

To nie jest wątek na jakieś wielkie oceny tego spotkania, ale kilka słów wstępu w związku z wielką falą krytyki na naszą ocenę i sugestiami, że oglądaliśmy inne spotkania.

Czy oczekiwaliśmy, że Ajax ogra Liverpool 5:0? Nie. Czy oczekiwaliśmy, że po prostu wygramy? Nie. Oczekiwaliśmy, że Ajax będzie Ajaksem, który kochamy. Czym porwał pół Europy Ajax 18/19? A no tym, że się nikogo nie bał. Jechaliśmy na Bernabeu, Allianz czy do Monachium z przekonaniem i wiarą we własne umiejętności i system. Co dostaliśmy wczoraj od pierwszej minuty? Przerażenie i zmasowaną obronę, bo przecież przyjechał wielki Liverpool. Nie wiemy ostatecznie jakie było to ustawienie, bo jest trochę sprzeczności. Od 1 minuty wyglądało to jednak na 4-4-2 lub jakiś inny manewr z dwoma mocno defensywnymi pomocnikami. Kiedy Ajax ostatnio grał coś takiego i kiedy postanowił od pierwszej minuty na Arenie się bronić? Mamy patrzeć w statystyki? Które? Oddaliśmy mniej strzałów, mieliśmy mniejsze posiadanie piłki, wykonaliśmy mniej podań i były one mniej celne. Nie oczekiwaliśmy, że zagramy cudowne spotkanie i ogramy Liverpool jak chcemy, naprawdę. Fakty są jednak takie, że The Reds grali bez Allisona, Van Dijka, Thiago czy Matipa, a od 60 minuty to był już Liverpool B, bez Salaha, Mane, Firmino i wspomnianych wyżej graczy. Mieliśmy 30 minut na to, aby odwrócić ten mecz, a jedyne na co było nas stać idiotyczne długie piłki do przodu – działało to na początku, ale Liverpool szybko sobie z tym poradził i wyeliminował zagrożenie. Nasze sytuacje wynikały głównie z tego typu piłek, które naprawdę działały tylko na początku, bo goście chyba sami byli zaskoczeni tym, jak Ajax gra i jak chce zdobywać bramki. Do sfinalizowania kuriozum tego meczu brakowało tylko Mike van der Hoorna wpuszczonego razem z Traore i Huntelaarem na wrzutki. Dla nas Ajax zapomniał o swoim DNA, poddał się jeszcze przed meczem i tylko osłabeniom i bierności Anglików zawdzięcza tak niską porażkę. To, że mieliśmy 3 czy 4 sytuacje na gole wcale nie jest wielkim plusem, kiedy w obronie grał środkowy pomocnik i mocno rezerwowy defensor, a w bramce stał ręcznik, jak sami kibice Liverpoolu uważają.

No ale powtarzamy, że to tylko nasze zdanie. Każdy może mieć inną opinię na temat tego spotkania i każdy mógł mieć inne oczekiwania względem gry Ajaksu.

AFC Ajax 0:1 Liverpool FC 

OCENY:

Andre Onana 6/10

Ponownie bez szans przy straconej bramce. Wiele do roboty poza tym nie miał, ale kilkoma niepewnymi zagraniami nogą oddawał piłki rywalom.

Noussair Mazraoui 6/10

Drugie z rzędu raczej nijakie spotkanie Marokańczyka. Mało widoczny z przodu, nie dawał odpowiedniego wsparcia, ale być może takie było założenie taktyczne. Fakty są takie, że na prawej stronie Liverpool robił co chciał, kiedy już faktycznie chciał jakąś akcję przeprowadzić.

Lisandro Martinez 6/10

Rzucił go Ten Hag trochę na głęboką wodę. Chłopak nie grał w tym sezonie prawie w ogóle, a nagle wychodzi w pierwszym składzie na Liverpool. Przyzwoite spotkanie Lisandro. Bez większych błędów.

Perr Schuurs 4/10

Schuurs oblał kolejny poważny egzamin w swoim piłkarskim życiu. Miał kilka niezłych fragmentów, ale co z tego, skoro jest głównym winowajcą straconej bramki, a po jego fatalnych błędach mogliśmy stracić jeszcze dwa gole. Przed młodym Holendrem wciąż bardzo wiele pracy.

Nico Tagliafico 5/10

Pewnie miał sporego pecha przy straconym golu, ale tej sytuacji można było uniknąć i z pewnością jest to błąd Argentyńczyka. Poza tym podobnie jak Mazraoui nie zachwycił. W końcowej fazie coraz częściej gościł na połowie Liverpoolu, ale żadne z dośrodkowań nie przyniosło nam nic dobrego.

Daley Blind 7/10

Zdecydowanie najbardziej barwna postać Ajaksu w tym meczu. Robił co mógł, starał się, uratował nas przed utratą bramki w pierwszej połowie. Bardzo duża ilość przechwytów i ogólnie solidna gra w środku pola. Niestety więcej zrobić nie mógł.

Davy Klaassen 6/10

To był drugi mecz z rzędu, w którym Davy pokazuje, że wydane na niego pieniądze nie są błędem. Zagrał naprawdę dobrze, ale jego rola ograniczałą się głównie do destrukcji i ciężkiej pracy, to też wiele osób nie docenia jego postawy i dobrego meczu. Szkoda uderzenia w słupek, które jeszcze bardziej podniosłoby jego notę.

Ryan Gravenberch 5/10

Raczej nie wytrzymał presji tego meczu. Kilka ciekawych podań to jednak za mało, bo skala talentu jaki rzekomo posiada zobowiązuje go do tego, aby powoli, raz po raz zaczął być decydującą dla Joden postacią.

Mohammed Kudus -/10

Można gdybać, jak wyglądałaby gra Ajaksu z Ghanijczykiem na boisku. Niestety zaczynamy podejrzewać, że Kudus na boisku pojawiać się będzię raczej sporadycznie. Młody chłopak, zagraliśmy kilka oficjalnych spotkań, a to już druga jego kontuzja.

Dusan Tadić 6/10

Świetnie się zastawiał, przytrzymywał piłkę i odgrywał ją do kolegów. Przy odrobinie szczęścia czy też skuteczności mógł mieć na koncie co najmniej dwie asysty. Bardzo szkoda sytuacji sam na sam, którą powinien zamienić na gola. Jeśli jednak z naszej strony działo się coś fajnego, Serb miał w tym udział.

David Neres 5/10

To dalej nie jest ten Neres, którego chcemy oglądać. O wiele lepszy mecz od tego z Heerenveen, ale dalej daleko do formy. Być może wraz z upływem minut będzie jednak coraz lepiej i tylko na to można mieć nadzieje, bo potrzebujemy Brazylijczyka w formie.


REZERWOWI

Quincy Promes 4/10

Nie wiem, jaki już problem ma ze sobą Promes, ale w takiej formie jego obecność na boisku jest bezsensowna bo więcej z tego szkód niż pożytku. Tak doświadczony już i klasowy piłkarz nie powinien być jednym z najsłabszych ogniw drużyny i nie powinien mieć problemu z podstawowymi zagraniami.

Jurgen Ekkelenkamp 5/10

Nieważne czy masz 19 czy 29 lat. Jeśli aspirujesz do gry w pierwszej drużynie Ajaksu, wchodzisz z ławki na świeżości i marnujesz w tak fatalny sposób piłkę meczową w ostatnich minutach to przykro mi, ale wytłumaczenia nie ma. Słaba zmiana.

Zakaria Labyad 5/10

Wybitnie dużo czasu na to, aby pokazać coś dobrego nie miał, ale wraz z doliczonym czasem gry zaliczył bardzo bezpłciowe 20 minut na murawie. Ostatni fragment tego meczu w wykonaniu Ajaksu był fatalny i Marokańczyk swoimi niecelnymi dośrodkowaniami dołożył do tego cegiełkę.

Lisandro Martinez -/10

Grał za krótko, aby rzetelnie ocenić jego występ w tym spotkaniu.

Klaas-Jan Huntelaar -/10

Grał za krótko, aby rzetelnie ocenić jego występ w tym spotkaniu.

Share:

4 Responses to the post:

  • youngmoney3755

    Ciężko się zgodzić z oceną Onany, moim zdaniem był najlepszym zawodnikiem u nas, kilka pewnych wyjść do piłek do tego obroniony strzał praktycznie sam na sam Wijlnalduma a potem dobitka Minamino, wcześniej sparowany też groźny strzał Japończyka, fakt miał tam może 2 błędy ale w sumie występ na duży plus.

  • ekselo1989

    Szkoda samej szansy na dobry wynik przed meczem, bo Liverpool jest mocno rozchwiany brakiem Van Dijka i Beckera. Ajax miał momenty i sytuacje, ale z przebiegu gry Liverpool był lepszy i bardziej wyrachowany. Nie było żadnego pięknego stylu, nie było wyniku. Nie ma co naginać rzeczywistości i czymkolwiek się jarać po porażce.

  • Dodaj komentarz