Ajax vs Atalanta – oceny

Zapraszamy do zapoznania się z naszymi ocenami piłkarzy Ajaksu za mecz z Atalantą.

Ajax pożegnał się z Ligą Mistrzów po kolejnym słabym spotkaniu. Jak to w takich sytuacjach bywa, opinie są podzielone. Słowem wyjaśnienia, nie „nie poprzewracało nam się w dupach” po półfinale LM z sezonu 18/19. To w zasadzie jest nasze stwierdzenie na słowa wielu osób, które twierdziły, że przejdziemy tą grupę bez najmniejszych problemów. Trzeba zrozumieć, że my nie mamy żalu o to, że ostatecznie odpadliśmy, bo graliśmy z trudnymi rywalami. Chodzi nam tylko i wyłącznie o styl w jakim żegnamy sie z rozgrywkami. I mówiąc styl nikt nie ma na myśli finezji, pięknej gry. Chodzi o podejście do tego spotkania, które miało być dla nas finałem. Ambicji i chęci starczyło nam na mniej więcej 20 minut i za to mamy ogromny żal. Graliśmy o duże pieniądze, o prestiż, być może o możliwośc wzmocnień zimą i co najważniejsze o motywacje na dalszą część sezonu. Ten mecz wyglądał natomias jak sparing dwóćh drużyn, które nie chcą sobie zrobić krzywdy. My się na taki Ajax nie godzimy, bo tego nie da się oglądać. I nie, do tego, aby powalczyć, pobiegać, pressować rywali, nie trzeba mieć wielkich umiejętności. Do tego trzeba tylko ambicji i chęci. Historia zna ogrom drużyn, które wygrywały mecze czy nawet turnieje charakterem i chęciami…daleko nie patrząc drużyna rodem z tartaku Getafe. Niestety Ajaksowi się w tym meczu niewiele chciało i kiedy nie idzie piłarsko, to po prostu nie idzie nam w ogóle. Nie gramy nic już od dobrych 3-4 spotkań i wmawianie sobie, że jest dobrze, a nie idzie tylko w Lidze Mistrzów, bo to nie nasz poziom, to trochę patrzenie na świat przez różowe okulary z punktu widzenia typowego fanboja. Tyle naszym zdaniem.

 Ajax Amsterdam  0:1 Atalanta BC 

OCENY:

Andre Onana 6.5/10

Nota wyjściowa. Bezrobotny przez całe spotkanie, miał jedną okazję do interwencji i nie dał rady, ale trudno go za to winić.

Noussair Mazraoui 6/10

Nie był to mecz wybitny w jego wykonaniu i daleki od tych, które już w tym sezonie grał. Średnie spotkanie, w którym niczym wybitnym się nie wyróżnił. Probówał dawać coś z przodu, ale efekt raczej był mizerny.

Lisandro Martinez 7/10

Zrobił swoją robotę. Przykrył Zapatę i nie dał mu pograć. Sporo wyprzedzeń, dużo przeciętych groźnych piłek. Kiedy trzeba faulował ale z rozwagą i bez zagrożenia kartką. Zyskał sporo tym występem.

Perr Schuurs 7/10

Oczywiście rywal atakować nie chciał, ale dobre spotkanie Schuursa. Zazwyczaj był tam, gdzie być powinien. Czyścił większość sytuacji i dobrze wypełniał swoje zadania.

Nicolas Tagliafico 5.5/10

Nie jest to Nico jakiego znamy. Powtarzamy się, ale tak po prostu jest. Argentyńczyk ma przebłyski dobrej formy, ale ogólnie brakuje mu bardzo bardzo wiele do jego najlepszej dyspozycji.

Davy Klaassen 4.5/10

Na miejscu Klaassena nie moglibyśmy spać przez trzy kolejne noce. Wielu graczom można byłoby wybaczyć to, co zrobił, ale nie jemu. Davy to już doświadczony piłkarz, a w dodatku taki, który słynął z tego, że strzelał bramki z niczego. Nie grał nic, ale gdyby trafił byłby bohaterem. Niestety zawiódł na całej linii.

Zakaria Labyad 3/10

Nie można się nad Marokańczykiem pastwić. To po prostu nie jego poziom. Jego poziomem nie była również druga liga angielska czy liga portugalska. Piłkarz na przeciętnego rywala w Eredivisie, a nie 10 na Ligę Mistrzów. Labyad jako 10 to obraz nędzy, jaka panuje w Ajaksie w zakresie kreatywności.

Ryan Gravenberch 5.5/10

Na pewno najlepszy z linii pomocy, ale daleki od dobrej gry. Przed tym meczem mówił o łapaniu głupich, niepotrzebnych kartek, a kilkadziesiąt godzin póżniej wyleciał za takie z boiska. Już nie komentujemy, czy było to słuszne, czy można było się zachować inaczej. Trudno, stało się.

Antony 4.5/10

Powoli szał na Brazylijczyka nam po prostu mija. Kolejny mecz z rzędu, kiedy Antony jest niewidoczny i bezproduktywny. Oczywiście nie pomagają mu partnerzy, którzy oddają mu piłkę na 30 metrze i liczą na cud. Nie zmienia to jednak faktu, że skrzydłowy w ostatnich 3-4 spotkaniach nie zagrał dobrego fragmentu. Na razie w niczym nie przypomina piłkarza z pierwszych spotkań tego sezonu.

Brian Brobbey 6.5/10

Brobbey sporo tym meczem wygrał i na pewno będzie żałował, że to koniec przygody z Ligą Mistrzów. Jak na nasze możliwości i polot w tym meczu, prezentował się dobrze. Postraszył obronę Atalanty jedynym celnym uderzeniem w pierwszych 45 minutach. Poza tym dobrze się zastawiał i odgrywał.

Dusan Tadić 3.5/10

W historii Tadicia w Ajaksie były tylko dwa mecze, w których Serb nie oddał strzału lub nie stworzył kolegom żadnej okazji. Pierwszy mecz z Getafe i wczorajszy z Atalantą. To mówi chyba wszystko. Ogromne rozczarowanie. W tym meczu liczyliśmy na niego i to on miał ponieść Ajax do fazy pucharowej. Zagrał jednak fatalnie i nie ma tutaj żadnego wytłumaczenia. Masa prostych błędów, zero pomysłu…zero.


REZERWOWI

Quincy Promes 2.5/10

Komentowanie jego osoby jest już po prostu stratą czasu.

Jurgen Ekkelenkamp 6/10

Trudno mówić, że Jurgen odmienił grę Ajaksu, ale przynajmniej był nieco widoczny i w zasadzie mógł być bohaterem dając asystę Klaassenowi. To i tak sporo jak na nasz wczorajszy występ.

Klaas-Jan Huntelaar 5/10

Niektórzy domagają się gry Huntelaara w pierwszym składzie, ale nie, na to nie ma już miejsca. Może wchodzić tylko w takich sytuacjach i liczyć, że coś spadnie mu na nogę. Lata lecą i tego nie da się oszukać.

 

 
Share:

2 Responses to the post:

  • Misiek Maniek
    at 10:13

    Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że Klaassen to piłkarz na poziom Emmen albo Fortuny, a nie na poważny futbol? Zresztą cała linia pomocy to co najwyżej średniaki. Gravenberch widać bierze z niego przykład i umie podać tylko 2 metry do tyłu albo w bok, ale on jest jeszcze młody i może będzie miał kiedyś tyle odwagi i umiejętności, żeby np. minąć kogoś zwodem i zrobić przewagę z przodu. Na razie udaje, że się pokazuje do gry, dostaje piłkę i natychmiast oddaje temu co mu podał, albo do innego najbliższego kolegi. Jaki jest sens takiej gry? I to jest ten wielki talent. Od Labyada to już w ogóle każdy byłby chyba lepszy. Nie rozumiem też co się stało z Promesem. Chyba się po prostu dostosował do poziomu kolegów.

    • tomek0906
      at 14:40

      Ja wiem, że emocje itp, ale wrzucanie klaasena do fortuny czy emmen, to już wyższy poziom.
      O Ryana to my będziemy się bili żeby został jeszcze z rok, dwa. Akurat opis dwóch powyższych po nieudanym meczu jest totalnie z czapy, bo to jedni z lepszych aktualnie.

  • Dodaj komentarz