Ajax Amsterdam 5:4 FC Utrecht

  • 16 grudnia 2020
  • Lesley
  • Pozostałe
  • 0
  • 277 wyświetleń

 W meczu 2 rundy KNVB Beker ekipa Ajaksu po szalonym i pełnym błędów meczu pokonała FC Utrecht.

Piłkarze Ajaksu w kuriozalny sposób rozpoczęli spotkanie i już w 1 minucie stracili gola. Joden nieporadnie próbowali wyprowadzić piłkę z własnej połowy, ostatecznie stracił ją Tagliafico, a Mahi z ostrego kąta pokonał Scherpena. Gospodarze próbowali odpowiedzieć w 4 minucie, ale nie mimo niezłych sytuacji na strzał nie zdecydowali się ani Tadić ani Gravenberch i skończyło się tylko rzutem rożnym. W 8 minucie udało się już jednak wyrównać, chociaż Amsterdamczycy mieli sporo szczęścia. Dusan Tadić uderzył z rzutu wolnego, a piłka trafiła w kapitana gości i kompletnie zmienił Paesa, po czym wpadła do bramki. Ajax nabrał ochoty do gry i już chwilę później przeprowadził dobrą akcję, po której w polu karnym padł Rensch. Sędzia uznał jednak, że żadnego przewinienia nie było. Utrecht odpowiedział szybką kontrą, po której w polu karnym znalazł się Kerk. Skrzydłowy Utrechtu przewrócił się w polu karnym, ale sędzia ponownie uznał, że przewinienia nie było, co nie było chyba do końca słuszną decyzją. W 12 minucie sprzed pola karnego uderzył z powietrza Klaassen, ale piłka minęła lewy słupek bramki gości. Po kwadransie Klaassen miał poważną szanę na gola po tym jak wpadł w pole karne, ale jego podcina zatrzymała się na jednym z powracających defensorów Utrechtu.

Poza pierwszą kuriozalną minutą gra Ajaksu nie wyglądała źle i dawała nadzieje na wygranie tego spotkania i awans. W 18 minucie w polu karnym Elię bardzo dobrze zatrzymał wślizgiem Tagliafico, ale Ajax sam prosił się o kłopoty popełniając błędy w wyprowadzaniu piłki. Tym razem piłkę pod nogi rywali zagrał Schuurs, którego nieco na minę wrzucił znowu Scherpen. Niestety wraz z upływem minut gra Ajaksu wyglądała coraz słabiej, a goście zaczęli dochodzić do głosu i coraz częściej zbliżali się pod bramkę Scherpena. W 29 minucie gra zatrzymała się na kilka dobrych minut, po tym jak kontuzji doznał bramkarz Utrechtu. Paesa staranował wracający do obrony Warmerdam, któremu zaś wyraźnie „pomógł” Antony. W 41 minucie po dośrodkowaniu Tagliafico pierwszą niepewną interwencje zaliczył rezerwowy golkiper gości, który wypluł piłkę przed siebie, ale dobitka Renscha powędrowała wysoko nad bramką. W doliczonym czasie pierwszej połowy Ajax wyszedł na prowadzenie. Tagliafico zagrał piłkę do Tadicia, który od razu z pierwszej piłki dostarczył ją na wbiegającego Labyada, a Marokańczyk szybkim strzałem po krótkim słupku zaskoczył golkipera.

Drugą połowę Ajax również rozpoczął skandalicznie i już w 2 minucie stracił bramkę. Błąd popełnił Rensch, który wrzucił na minę Tagliafico. Z Argentyńczykiem poradził sobie Kerk, który później raz jeszcze ograł Renscha i zagrał wzdłuż pola karneg, gdzie Ajax pogubił się w kryciu, a nabiegający na piłkę Mahi wpakował ją do bramki w zasadzie bez asysty obrońców. W 54 minucie Amsterdamczycy objęli jednak prowadzenie po raz drugi. Piłkę na środku pola przejął Rensch, podciągnął ją nieco do przodu, zagrał do Labyada, a ten oddał do Antonego. Brazylijczyk oddał z pozoru słaby strzał, ale znowu Ajax miał mnóstwo szczęścia, bo piłka odbiła się od obrońcy i totalnie zmyliła bramkarza, tak jak w przypadku gola numer jeden. Radość nie trwała jednak długo, bo w 56 minucie było już 3:3. Utrecht wykonał rzut rożny, obrona Ajaksu była daleka od perfekcyjnej, a Van der Streek zamknął akcję na długim słupku i spokojnie pokonał Scherpena. Po godzinie gry fatalnie skiksował Blind, który posłał za krótkie podanie do Scherpena, Elia wyprzedził Scherpena, ale nie zdołał dziubnąć piłki tak, aby ta wpadła do bramki. Młody bramkarz Ajaksu marzył chyba jednak o nieco lepszym debiucie, bo po godzinie gry miał na koncie 3 wpuszczone gole i ani jednej interwencji.

Nasze słowa okazały się prorocze, bo w 70 minucie Scherpen popełnił kuriozalny błąd i oddał Utrechtowi gola, kiedy nie potrafił złapać prostego dośrodkowania. Po fatalnym błędzie bramkarza Sylla wbił piłkę do pustej już bramki. W 73 minucie miejsce Alvareza zajął na boisku Ekkelenkamp. W 81 minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Labyad. Ekkelenkamp rozprowadził akcję na skrzydło do Antonego, który oddał piłkę do Jurgena w pole karne. Na zagraną na środek pola piłkę dobrze nabiegł Labyad i z bliskiej odległości pokonał golkipera Utrechtu. Po chwili na boisku zameldował się Lisandro Martinez, a udział w tym spotkaniu zakończył Rensch. W 89 minucie ekipa Ten Haga zadała wydawało się ostateczny cios rywalom! Blind zagrał na lewą stronę, gdzie piłke dostał Tadić, podciągnął akcję do przodu, a następnie przymierzył pięknie pod poprzeczkę bramki Utrechtu.

Ajax Amsterdam 5:4 FC Utrecht

8. Tadić, 45+1. Labyad, 54. Antony, 81. Labyad, 89. Tadić – 1. Mahi, 47. Mahi, 55. Van de Streek, 70. Sylla

AJAX: Scherpen; Rensch (86. Martinez), Schuurs, Blind, Tagliafico; Álvarez (73. Ekkelenkamp), Gravenberch, Klaassen; Antony, Labyad, Tadić.

UTRECHT: Paes (34. Oelschlagel); Van der Maarel, St. Jago, Hoogma, Warmerdam; Van de Streek, Van Overeem, Ramselaar; Kerk, Mahi (69. Boussaid), Elia (62. Sylla).

Share:

Dodaj komentarz