Ajax 3:0 RKC

  • 21 września 2020
  • Lesley
  • Mecze
  • 0
  • 173 wyświetleń

Piłkarze Ajaksu bez większych problemów, chociaż w mocno przeciętnym stylu pokonali RKC Waalwijk w drugiej kolejce Eredivisie.

Pierwszy strzał Amsterdamczycy oddali już w 2 minucie, ale głową bardzo niecelnie uderzał Labyad, którego lekko zaskoczyła piłką dośrodkowana z lewej strony przez Dusana Tadicia. RKC odgryzło się po minucie, ale strzał z około 30 metrów nie mógł sprawić Onanie żadnych problemów. W 7 minucie o piłkę w środku pola świetnie powalczył Kudus, zagrał ją w pole karne do Antonego, ale skrzydłowy szukał na pamięć któregoś z partnerów zamiast konczyć akcję. Po chwili z piłką w polu karnym znalazł się Labyad, ale jego zagranie wzdłuż bramki nie znalazło żadnego z partnerów. W 10 minucie Ajax cieszył się już z prowadzenia! Piłkę na prawej stronie dostał Antony, który znalazł Labyada, Marokańczyk zagrał do Promesa, którego strzał zablokował jeden z obrońców. Piłka powędrowała jednak w kierunku Tadicia, który w dość ekwilibrystyczny sposób wpakował piłkę do siatki. Nie minęły trzy minuty, a Ajax prowadził już dwoma golami. Piłkę na lewej stronie dostał Tadić, zagrał ją prostopadle do świetnie wybiegającego Antonego, który zaś idealnie obsłużył Labyada, a Marokańczyk wpakował piłkę do pustej bramki. Niestety gol ten nie został uznany, bowiem Bas Nijhuijs uznał, że Martinez znacznie wcześniej faulował gracza RKC przy odbiorze piłki. W kolejnych minutach gra jednak nieco stanęła. Dwukrotnie z rzutu wolnego próbował Labyad, ale w obu przypadkach nie miał szczęścia. Ajax nie forsował tempa, RKC nie potrafiło nic stworzyć, ale nie pachniało kolejnymi golami dla ekipy Ten Haga.

W 35 minucie błysk geniuszu pokazał Kudus, który wrzucił niesamowitą piłkę w pole karne, a Mazraoui zagrał wzdłuż bramki na Labyada. Piłka bardzo szczęśliwie trafiła w ramię Marokańczyka i wpadła do bramki po błędzie Lamprou. W 40 minucie Ajax raczej słusznie domagał się rzutu karnego po ręce w polu karnym, ale arbiter po raz kolejny podjął decyzję na niekorzyść drużyny Ten Haga i nakazał grać dalej, co bardzo nie spodobało się fanom zgromadzonym na Johan Cruyff ArenA. Arbiter zdecydowanie nie miał w planach pomagać Ajaksowi w tym meczu, ale trzeba przyznać, że również sama gra nie wyglądała dobrze. Joden byli leniwi, grali ospale i nie zależało im na tym, aby dać fanom nieco więcej rozrywki w postaci bramek i efektownych akcji. Sytuacja mogłaby zostać uznana za niepokojącą biorąc pod uwagę również pierwsze 30 minut meczu ze Spartą Rotterdam. W samej końcówce Ajax powinien jeszcze stracić gola, ale świetnie zachował się Martinez. Linia obrony wyraźnie zaspała po rzucie wolny, a złą decyzję o wyjściu z bramki podjął również Andre Onana.

Pierwszy strzał w drugiej połowie oddali gracze RKC, ale uderzenie z półwoleja dobrze wyłapał Onana. Ajax wyszedł na drugą połowę raczej mało skupiony i po chwili ekipa RKC ponownie zameldowała się w szesnastce, tym razem przechodząc bez większych problemów przez sam środek boiska. Błąd pod polem karnym popełnił również Antony, ale po chwili poprawił się dobrze blokujac rywala. W 54 minucie piłka wylądowała w bramce, ale ponownie gol nie został uznany. Świetną prostopadłą piłkę dał Antony, ale Labyad był na pozycji spalonej i trafienie Promesa nie mogło zostać uznane. Ajax nie wyglądał jednak dobrze i naprawdę rozczarowywał postawą jak na drugą ligową kolejkę i powrót na Johan Cruyff ArenA po tak długiej przerwie. Po godzinie gry w końcu udało się wyprowadzić dobrą akcję, a rozpoczął ją nie kto inny jak Kudus! Ghanijczyk przejął piłkę po polem karnym, wyszedł do przodu i świetnie uruchomił Tadicia. Serb zagrał na wbiegającego Labyada, ale jego strzał po ziemi pewnie złapał Lamprou.

W 65 minucie ze środka pola wyrwał się do przodu Labyad, którego nieco przed polem karnym powalili obrońcy. Skończyło się jednak tylko na żółtej kartce, mimo, że Marokańczyk mógł wyjść na sytuację sam na sam z bramkarzem. Za podobną sytuację tydzień temu z boiska wyrzucono Tagliafico. Po chwili sędzia udał się jednak do stanowiska VAR i zdecydował się zmienić swoją decyzję wyrzucając Woutersa z boiska. Po chwili z rzutu wolnego huknął Tadić, ale Lamprou wybornie przeniósł piłke nad poprzeczką. Ten Hag zdecydował się dokonać dwóch zmian, a miejsce Labyada i Antonego zajęli David Neres i Lassina Traore. Joden stworzyli zagrożenie po rzucie rożnym, ale uderzenie Martineza przeleciało jednak nad poprzeczką bramki RKC. Gra w przewadze szybko pozwoliła na podwyższenie rezultatu na 3:0. Promes zagrał wyborną piłkę na wbiegającego Tadicia, który dośrodkował prosto na głowę Martineza. Uderzenie Argentyńczyka było nie do obrony i wpadło idealnie w górny róg bramki. Na 10 minut przed końcem boisko opuścił Daley Blind, a na nim zameldował się Sergino Dest. Po chwili zaś na murawę weszli również Klaas-Jan Hunteelar i Noa Lang, a na ławkę udali się Dusan Tadić i Quincy Promes. W 85 minucie swój dobry występ golem chciał podsumować Kudus, ale jego uderzenie sprzed pola karnego na raty wybronił Lamprou.

Ajax Amsterdam 3:0 RKC Waalwijk

1:0 Tadić, 2:0 Labyad, 3:0 Martinez

Ajax: Onana; Mazraoui, Schuurs, Blind (Dest 79 ‚), Martínez; Álvarez, Kudus; Antony (Neres 70 ‚), Promes (Huntelaar 83’), Tadić (Long 83 ‚); Labyad (Traoré 70 ‚).

Share:

Dodaj komentarz