Entertainment, Wywiady

Rozczarowany po porażce z Groningen musiał być również Erik ten Hag. Szkoleniowiec przyznał, że jego zespół zagrał zdecydowanie poniżej swoich możliwości.

“Pierwsza połowa była słaba. Nie graliśmy dobrze, ponadto mieliśmy pecha, takie są fakty. Również bramka na 2:0 była szczęśliwa dla rywali. Nie byliśmy jednak odpowiednio dobrzy. Tempo gry było zdecydowanie za wolne. Przeciwnicy byli nastawieni na fizyczną walkę i nie mieliśmy na to dobrej odpowiedzi” – powiedział Ten Hag w rozmowie z FOX Sports.

“Nasza reakcja na styl gry rywali powinna być inna. Musimy nawiązać walkę, stosować agresywniejszy pressing lub przynajmniej skupić się na wygrywaniu drugich piłek. W momentach dobrego pressingu natychmiast przejmowaliśmy piłkę i potrafiliśmy rozpocząć ofensywę. Pod bramką nie sprzyjało nam szczęście, tak jak na przykład w sytuacji Ryana Babela.”

Amsterdamczycy zdominowali przeciwnika dopiero w ostatnich 20 minutach.

“Widziałem pozytywne rzeczy po dokonanych zmianach. Muszę zmienników za to pochwalić, jednak już wtedy przegrywaliśmy 0:2. To nie była łatwa sytuacja. Nawiązaliśmy walkę i zdobyliśmy kontaktowego gola. Mieliśmy też dobre szanse na doprowadzenie do remisu. Tak, jak kończyliśmy ten mecz, powinniśmy byli go zaczynać.”

“To niepotrzebna porażka, której można było uniknąć. Groningen miało szczęście, ale patrzymy na siebie. Stać nas na więcej. Osłabienia? Nie lubię rozmawiać o zawodnikach, którzy nie mogli zagrać. Liczy się tylko to, co jest na boisku i oczekujemy, że zmiennicy osiągną odpowiedni poziom. Nie zrobili tego aż do pewnego momentu w drugiej połowie. To oczywiście pewnego rodzaju rozczarowanie, ponieważ oczekujemy tego od pierwszej minuty” – zakończył Ten Hag.

Share

Zostaw komentarz