Entertainment, Wywiady

Razvan Marin w rozmowach z zagranicznymi mediami krótko podsumował pierwsze miesiące w Ajaksie Amsterdam. Rumuński pomocnik dość szybko stracił miejsce w pierwszym składzie i teraz musi ponownie walczyć o kolejne szanse.

“Kiedy przybyłem do Amsterdamu byłem bardzo entuzjastycznie nastawiony. Zwiedzanie stadionu było imponujące. Ajax rozgrywał doskonały sezon i ogólnie jest przecież jednym z największych klubów na świecie. Nie myślałem o innych klubach, a oferta z Amsterdamu była w tamtym momencie jedyną konkretną” – wspomina Marin.

“Teraz jest najtrudniejszy okres w moim życiu. Nie gram regularnie i takiej sytuacji nie można być szczęśliwym. Do głowy przychodzi wiele myśli, ale staram się zachować pozytywne nastawienie. Nie zamierzam się poddać i po prostu odejść. Jestem w Ajaksie, to wielki klub, w którym jest ogromna konkurencja. Dodatkowo w każdej chwili do składu może przebić się ktoś z akademii. Grałem na początku sezonu w siedmiu czy ośmiu spotkaniach, ale oczekiwania były inne. W tej chwili mogę jedynie kontynuować pracę na treningach i czekać na kolejną szansę” – powiedział Marin w rozmowie z Fanatik.

Pomocnik bardziej stanowczy był w wypowiedziach w kolejnym wywiadzie, tym razem dla rumuńskiej Gazety Sporturilor.

“To bardzo trudna sytuacja. Jestem ambitny i niestety siedzę jedynie na ławce rezerwowych, co jest po prostu marnowaniem czasu. Regularna gra jest najważniejsza. Rozumiem krytykę i potrafię sobie z nią radzić. Tak już jest. Jeśli jest dobrze, jesteś chwalony. W jednej chwili byłem najlepszym rumuńskim piłkarzem, teraz zniknąłem” – stwierdził 23-latek.

Share

Zostaw komentarz