Entertainment

Kasper Dolberg odszedł z Ajaksu, bowiem bał się rywalizacji o skład. Do tej pory była to teza, ale sam zawodnik po prostu to potwierdził.

Duńczyk pożegnał się niedawno z Amsterdamem i znalazł zatrudnienie w OGC Nice, czego jednak nie było w planie.

“Jeśli nie grasz, zaczynasz myśleć o znalezieniu czegoś nowego. Jest jednak duża różnica między myśleniem, a decyzją.”

“W lecie miałem rozmowy z Ajaksem, tuż przed moim urlopem. Czułem, że była to dobra rozmowa i uzgodniliśmy, że zostaję. Sam Ajax też tego chciał. Przekonali mnie do tego, że zostanie w klubie to dobry pomysł.”

Niespodziewanie jednak, sytuacja zmieniła się o 180 stopni i napastnik postanowił odejść z klubu, nie widząc dla siebie szans.

“Największym powodem było to, że kontrakty przedłużyli gracze, którzy spodziewani byli do pożegnania z klubem.”

“Nie widziałem już siebie dłużej w składzie. Uświadomiłem sobie, że sytuacja się zmieniła i najlepiej będzie dla mnie, jeśli poszukam czegoś nowego.”

Share

10 komentarzy

  1. kilof

    Szkoda go, szkoda także tego, że nie idzie na wypożyczenie tylko transfer.

  2. maniek71771

    Patrząc na jego wypowiedź jeszcze bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu że dobrze że odszedł…

  3. kaminski_mariusz

    Na tym poziomie profesjonalizmu nie można liczyć, że będzie się miało miejsce w składzie tylko dzięki odejściu silniejszej konkurencji, tylko trzeba ostro zasuwać i pokazać jakość i zaangażowanie, tego ostatniego zwłaszcza Rasmussenowi zabrakło!!!

  4. kaminski_mariusz

    Był na tyle słaby, że nawet z 36 letnim Hunterem wchodzącym z ławki przegrywał rywalizację. Dobrze dla zespołu się stało, iż podjął męską decyzję, może ktoś inny otrzyma szansę (Traore, Danilo czy Brobbey) i okaże się lepszym graczem niż jedno sezonowy Dolberginho! Pytanie czy nawet taki Sierhuis jakby dostał taką szansę jak Kasper, to ni strzelałby seryjnie goli jak w drużynach młodzieżowych albo Ajax kupiłby kogoś innego, kto by się sprawdził i na dzień dzisiejszy może już odchodził za grubą kasę?!

  5. mhekwei

    Neres, Ziyech, Van de Beek czy Tadić nie trafią na ławkę choćby nie wiem co. Za dużo kosztowali, kosztują lub będą kosztować odchodząc, a poza tym pasują Ten Hagowi do taktyki i zwyczajnie są w formie (chociaż Neres akurat ostatnio tak sobie). Dolberg musiałby być 2x lepszy od nich, żeby się przebić – i jeszcze musiałby to osiągnąć bez regularnej gry. Oferta Nicei to przy tym jak dzień przy nocy, a wybór Dolberga jak najbardziej logiczny.

    A te facebookowe podśmiechujki o ambicji i woli walki – rozumiem, gdyby to powiedział ktoś z wewnątrz, kto zna człowieka i jego podejście do pracy, do treningów itd. Zamiast tego ktoś z daleka uprawia szyderę pod postawioną dawno tezę, bo akurat sobie upodobał pastwić się nad konkretnym “drewno nad drewna” zawodnikiem.

  6. artur-zwolinski

    Czyli Pan Kasper chciałby mieć zagwarantowany 1 skład? No bez jaj! Przestraszył się rywalizacji i uciekł… DRAMAT!

Zostaw komentarz