Entertainment, Wywiady

Quincy Promes przeżywa póki co nie taki początek przygody z Ajaksem jakiego się spodziewał, ale zamierza walczyć o swoje miejsce.

Mimo tego, że Holender trafił do Amsterdamu za 15 milionów, póki co pełni rolę tylko rezerwowego.

“Chcę być ważną postacią dla drużyny i cieszę się, że udało się to zrobić wchodząc z ławki. Zawsze chciałbym grać w pierwszym składzie i myślę, że mam ku temu szanse, ale muszę radzić sobie z rywalizacją, a inni gracze spisują się bardzo dobrze.”

“Musze walczyć o swoje miejsce i to ciężko. Jestem rozczarowany, ale muszę zasłużyć na skład. Najważniejsze jest, że wspólnie sprawiamy sobie problemy, a to sprawia, że jesteśmy coraz lepsi.”

Wiele wskazuje na to, że Promesowi sytuacji nie ułatwi okienko transferowe. Hakim Ziyech i David Neres pozostaną w Amsterdamie, a być może ten los czeka również Van de Beeka.

“Jestem zadowolony z tego, że tak wiele jakości pozostało w klubie. Zarówno Hakim jak i Donny są niezastąpieni dla Ajaksu. Hakim już przedłużył umowę, z czego wszyscy są zadowoleni. Mam nadzieję, że Donny również zostanie. Trzeba jednak poczekać i zobaczyć. Póki tu jest, jest dalej bardzo ważną postacią. On musi jednak sam zadecydować, co jest dla niego najlepsze.”

Skrzydłowy odniósł się również do ogólnej postawy Ajaksu, która wydaje się być coraz lepsza.

“Widać, że interakcja w drużynie jest coraz lepsza, co daje dużo pewności przed wtorkiem. Naturalne jest, że rośniemy jako drużyna, grając kolejne spotkania. Uczymy się na błędach i wiemy, gdzie trzeba się poprawić. Chcemy zagrać w Lidze Mistrzów, ale aby tam się dostać, trzeba się skupić na doskonaleniu każdego elementu. Nie na 100 procent ale na 110.”

Share

Zostaw komentarz