Entertainment, Opinie

Kolejny sezon i kolejne rozczarowanie? Początek kampanii 19/20 wskazuje na to, że w Amsterdamie będą musieli męczyć się z wiecznie utalentowanym Duńczykiem.

Kasper Dolberg miał w tym sezonie otrzymać kolejną szansę na pokazanie swojego potencjału w Amsterdamskim klubie. Duńczyk rozpoczynał w składzie mecze z PSV, PAOKiem Saloniki czy Vitesse Arnhem, ale już wczoraj ponownie usiadł na ławce rezerwowych, mimo, że rywal wydawał się być niemal idealny do tego, aby w końcu się przełamać.

Trudno więc nie zadać sobie pytania, o co chodzi z Dolbergiem? Wszyscy doskonale znamy i szanujemy filozofię Ajaksu, która zakłada dawanie szans młodym zawodnikom i czasem promowanie ich wręcz na siłę. Dolberg swoich szans miał już jednak tak wiele, że wydaje się być to przesadą. W przeszłości znacznie wcześniej skreślano innych, równie utalentowanych graczy, a Duńczyk otrzymuje szanse za szansą.

Fakty są jednak takie, że od momentu kontuzji, Dolberg nigdy nie doszedł do pełni formy i wydaje się być małą kulą u nogi Ajaksu. Niektórzy się oburzą i owszem, mają do tego święte prawo, bo przecież Kasper był liderem Ajaksu, który dochodził do finału Ligi Europy. Owszem, napastnik miał za sobą wyborny debiutancki sezon, w którym wydawało się, że może być prawdziwą bestią. Dolberg grał świetnie i nikt nie ujmuje mu dobrego sezonu, który bądź co bądź zakończył się jednak bez żadnego sukcesu w gablocie. Kolejne sezony Dolberga były już jednak słabe i niech nie zakłamują tego statystyki. Kilkanaście bramek w Eredivisie to naprawdę wynik, który trzeba chwalić i który zasługuje na uznanie? Nie wydaje nam się, bo Ajax w poprzednim sezonie, to maszynka do ładowania bramek, bijąca rekord za rekordem. Wśród takich rywali jak Emmen, Breda czy Excelsior (z całym szacunkiem), kilkanaście goli nie robi żadnego wrażenia.

Patrząc obecnie na formę i postawę Dolberga, wydaje się, że ten chłopak może po prostu nie mieć charakteru lub mieć charakter nieodpowiedni dla piłkarza wysokiej klasy. Niepojęte jest to, jak bardzo młody zawodnik odstaje od 36-letniego Huntelaara. Klaas-Jan mimo, że jest już bliski zakończenia kariery, wykazuje o stokroć większe zaangażowanie, pasję i ambicję niż zawodnik, który powinien chcieć pokazać się piłkarskiemu światu, bo jego kariera dopiero się rozpoczyna. Pozostaje więc zadać pytanie, czy problem Dolberga nie siedzi w głowie. Jeśli tak, jak ten problem wyeliminować? Ktoś powie: dawać mu grać. Fakt jest jednak taki, że obecny Dolberg po prostu Ajaksowi szkodzi, a nie zapominajmy, że tutaj gra się o trofea, a nie promowanie młodych zawodników, dając im 10 szansę z kolei. W Amsterdamie powinni się poważnie zastanowić nad tym co zrobić, bo przecież Dolberg umiejętności miał i na pewno nie są one gorsze od Huntelaara, który nigdy nie grzeszył ogromną techniką i finezją. Hunter wie jednak o co chodzi w grze, wie co robić i co najważniejsze CHCE to robić. Dolberg wydaje się być niewzruszony niczym: siedzę na ławce ok, gram ok, strzelam gola ok. Kiedyś “zimna postawa” napastnika robiła nawet wrażenie i była interesująca, ale teraz tylko irytuje.

Może przesadzamy, może Dolberg jeszcze odpali, czego mu z całego serca życzymy, ale mimo wszystko, na ten moment ustawilibyśmy go na co najwyżej 4 miejscu do gry w składzie.

Co zrobić z tym fantem?

 

Share

12 komentarzy

  1. mhekwei

    Rozegrał raptem 2 pełne mecze i złapał jakiś uraz na początku trzeciego. Gdyby to był ktokolwiek inny, to nie byłoby nawet tematu, ale Dolberga się chętnie równa z ziemią. Na tę chwilę Tadić na szpicy to chyba najlepsza opcja, ale to sztab widzi treningi, a zapewne i mecze analizują dużo wnikliwiej od nas i mają szersze pojęcie o przydatności poszczególnych zawodników. Wg mnie Kasper ma papiery na grę, trzymam kciuki aby jeszcze to u nas udowodnił, no ale o miejsce w składzie łatwo mu nie będzie.

    • Lesley

      Nie do końca się z Tobą zgodzę, ale pewnie Cię to nie dziwi, po ostatniej “dyskusji” 🙂

      Podobny temat w moim mniemaniu jest w przypadku Promesa. Gość ma ogrom doświadczenia, swoje już rozegrał, kosztował 15 milionów, a na razie zawodzi totalnie i też jest cieniem piłkarza. Owszem, można powiedzieć, że też rozegrał dwa mecze z ławki i trudno oceniać. Zawsze można znaleźć jakieś “ale”, którym się kogoś broni czy atakuje. Nie chodzi o personalny atak na Dolberga, bo niby czemu ktoś miałby taki robić. Niczym chłop nie zawinił, nie opowiadał głupich rzeczy itd. Fakt jest po prostu taki, że gra słabo. To nie chodzi o dwa mecze tego sezonu ale całokształt ostatnich 1,5-2 lat. Nie potrafi się obudzić i ciężko to podważać. Ale daj mu Panie Boże, niech mu się wiedzie i chciałbym za pół roku móc pisać artykuł odwrócony o 180 stopni z pytanie, cóż to fantastycznego się z tym Dolbergiem stało, naprawdę bym chciał.

      pozdrawiam:)

      • mhekwei

        Spoko, też pozdrawiam. Nie chcę uprzedzać wypadków. Jeśli będzie za uszy wciągany do składu, żeby później grać jak z opaską na oczach – no to nie będzie za wesoło. Jeśli nie będzie strzelać, ale będzie zgrywać, robić miejsce innym, wygrywać jakieś dryblingi – wtedy pewnie będzie pole do niezręcznych dyskusji, bo napastnika jednak rozlicza się z bramek (coś jak z Giroud w reprezentacji, chociaż on chyba wyzerował jakiś kosmiczny licznik). I jeszcze opcja 3 – tak z grubsza licząc – że będzie walić bramki jak na zawołanie.

        Co jednak tyczy się oceny, to żeby Dolberga teraz uczciwie ocenić to trzeba by go rozliczyć nawet nie z każdej piłki, ale każdej akcji – z piłką czy bez, na podstawie tego jak się ustawia, czy wykonuje pressing w odpowiednim momencie, czy wychodzi do podania, czy wyciąga obrońców i tak dalej. Sam nie podejmę się takiego zadania, bo nie mam ku temu kompetencji, bo nie wiem jakie wytyczne przekazuje im Eric, a już w ogóle nie miałbym na to czasu. Dlatego cieszę się, że mamy dobrego trenera, bo jeśli już podejmuje jakąś decyzję, to wierzę, że miał ku temu sensowne podstawy. I logiczne wydaje mi się założenie, że prędzej on ma rację niż my, bierni obserwatorzy.

        Kolejny wątek, który czasem się przewija – oferowane niegdyś za Dolberga 50 milionów. Fajna kasa, ale nie idą z nią żadne sportowe gwarancje. Raczej nie mamy możliwości (zwyczaju?) sprowadzać piłkarzy za tego typu kwoty, ani nie ma nigdy gwarancji, że wypalą na miarę oczekiwań i kosztów (szyderczy uśmieszek dla PSG). Ajax musi więc szukać okazji, przekonywać graczy regularną grą i liczyć, że to u nas wejdą na kolejny poziom albo nawet kilka poziomów wyżej. Dlatego mając pod ręką takiego Dolberga naprawdę głupio było by tak po prostu go puścić, bo się zakurzył, a w jego miejsce ściągnąć kolejnego, który może wypali. Tyle tylko, że tej regularnej gry to on teraz za dużo nie dostanie, ale to samo dotyczy Ekkelenkampa czy może nawet Desta – kadra jest silna, co zrobić? Niektórzy pisali o Isaku – a przecież Dolberg w jego wieku był o wiele dalej, a teraz jest obiektem drwin. Skąd więc pewność, że tenże Szwed przejdzie do drużyny o zgoła odmiennym stylu gry i dalej będzie świecić? Poza tym od lat powraca temat “cmentarzyska napastników” w Ajaxie – kręgu graczy świetnych gdzie indziej i cieniujących u nas. I chyba trzeba być nieśmiertelnym jak Huntelaar, żeby się nie wpisać w tę tendencję. Dolberg jednak jak na ironię dobry był przecież u nas, chociaż system gry był jednak nieco inny.

        A Promes pewnie nie bez powodu grzał rok ławkę w Sevilli i raczej nie wsoczy ot tak na swój optymalny poziom. Wciąż jednak myślę, że to był dobry ruch. On ma do wygrania ratunek dla kariery, my dobrego zawodnika – “wystarczy” ciężka praca, pewnie trochę szczęścia i zobaczymy. Czasem kupisz takiego Martineza i za chwilę radośnie przecierasz oczy, a czasem wykładasz kilkanaście baniek na Sulejmaniego (oj chociaż na dzisiejsze realia to by pewnie było ok. 30) – i w sumie też przecierasz oczy, tylko jakby w drugą stronę.

        Ja się upieram przy Dolbergu, bo mało który gracz Ajaxu zrobił na mnie takie wrażenie, jak Kasper w formie. Może po prostu widziałem to, co chciałem w danej chwili widzieć – gościa z nikąd, który robi co chce, jak chce i kiedy chce. Wydaje mi się, że to po prostu nieprzeciętny talent, który ciągle w nim siedzi. Ale nie odważę się powiedzieć, że Ajax powinien zrobić tak czy ianczej bo niby skąd miałbym wiedzieć. Ufam ludziom w klubie.

        • Lesley

          Ja również nie mam prawa wypowiadać się na temat samej gry Dolberga dla drużyny, bo ani się na tym nie znam, ani też nie obserwuję spotkań pod jego kątem. Tak jak jednak mówisz, napastnika rozlicza się z tego ile sytuacji wykorzystał, a ile przy tym zmarnował. Więc co by Dolberg nie robił, jeśli będzie tak masowo marnował sytuacje, zostanie zjedzony i taka jest kolej rzeczy. Obawiam się, że z jego głową może to być gwóźdź do trumny, ale obym się mylił oczywiście. Huntelaar całego sezonu nie pociągnie, Tadic na 9 to nie zawsze dobry pomysł, a Traore raczej nie udźwignie presji gry w LM czy Klasyku chociażby. Dolberg jest potrzebny, ale musi się wziąć w garść w końcu.

  2. youngmoney3755

    Na wypożyczenie idą zawodnicy, którzy mają problem z przebiciem sie do 1 składu tacy jak Sierhuis, jaki jest sens wypożyczać chłopaka który zagrał w lidze 80 meczów i strzelił ponad 30 goli? Jak by go chcieli wypożyczyć to by to zrobili, wiedza, że albo zacznie strzelać u nas albo go sprzedadzą

  3. tomasz.bielen

    Wg mnie trzeba go wypozyczyć do innego klubu w eredivisie niech zagra sezon caly seson gdzies i wtedy sie zobaczy. Narazie szkoda go wpuszczac na boisko.

  4. youngmoney3755

    Tutaj nie ma o czym dyskutować, Dolberg miał dostać jeszcze szansę w tym sezonie i czy dostał ją? NIE, zagrał 2 mecze a wszyscy już “Dolberg out” sezon dopiero się zaczął, niech chłopak zagra kilkanaście meczów i będziemy oceniać, mamy świadomy sztab z mądrym trenerem i jeśli uznają, że nic z tego nie będzie to trzeba będzie się z nim pożegnać ale tak jak mówię dajmy mu zagrać swoje mecze.

  5. kaminski_mariusz

    Ciekawym rozwiązaniem byłaby wymiana Dolberga na Sierhuisa, który w drużynach młodzieżowych był większym goleadorem, a szans takich jak “Dolberginho” nie otrzymał. Co prawda Kaj w Groningen nie porywa, zwłaszcza statystykami (szczególnie ilością goli) ale być może w Ajax-ie (lepszej jakościowo i skuteczniejszej drużynie) byłby efektywniejszy. Oby nie okazało się tak, że nie dostał szansy, gdyż ktoś uwziął się na promowanie Kaspra na siłę, a tymczasem Kaj odpali w innej drużynie i będziemy go odkupować za grubą kasę jak np.: Promesa. Każdy kto sprawiał obiecujące wrażenie w drużynach młodzieżowych, a zwłaszcza w Jong Ajax powinie dostać chociaż pół sezonową szansę (tylko nie po kilka minut w ogonach wygrywanych po 5:0 spotkań!!!)

  6. maniek71771

    Dolberg out. One season wonder.

  7. Crayzie

    Oj przypominam sobie ten hejt na mnie jak chciałem, aby go sprzedali za 50 mln euro do Monako i pisałem że taka oferta się nie powtórzy. Teraz nie mamy 50 baniek i wielce wychwalanej 9wiątki. Wyposażenie jak najbardziej, tak czy inaczej ostatni sezon w Ajaksie.

  8. listekok

    Wg mnie wypożyczenie gdzieś, jak się nie sprawdzi to sprzedaż, jak strzeli gdzieś w Holandii ze 20 bramek dać jeszcze szansę

Zostaw komentarz