Entertainment, Wywiady

Erik ten Hag ma mieszane uczucia po meczu z PAOKiem w ramach 3 rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów.

Amsterdamczycy pojechali do Salonik jako faworyci, ale w przekroju całego spotkania, wynik 2:2 powinno się uznać za zadowalający.

“Osiągnęliśmy dobry wynik, ale jasne jest również, że sporo należy poprawić. Zaczęliśmy ten mecz doskonale, wywierając dobrą presję, co spowodowało licznym posiadaniem piłki, dobrymi atakami, a nawet golem.”

“Później jednak gdzieś się wycofaliśmy i dłużej nie realizowaliśmy planów i uzgodnień, jakie zawarliśmy na ten mecz. Straciliśmy nad nim kontrolę, a przeciwnik rósł z minuty na minutę. Wynik 2:1, był niepotrzebny, tym bardziej, że po przerwie znowu posiadaliśmy kontrolę nad spotkaniem.” – dodał Erik.

Mimo, że wynik 2:2 na ten moment premiuje Joden awansem, a rewanż zostanie rozegrany na magicznej Arenie, nie można być w pełni zadowolonym.

“Czasami zbyt szybko próbowaliśmy przejść do ostatniej fazy ataku, co oznaczało zbyt dużą ilość długich piłek i nie mieliśmy czasu na właściwe zorganizowanie gry. Co jednak istotne, również w meczu z Vitesse musieliśmy gonić, a to pokazuje, że zespół jest odporny.”

“W przyszłym tygodniu musimy zrobić kolejny krok naprzód, lepiej budować akcję i zachować cierpliwość w końcowej fazie. Często widać różne fazy gry w początkowej fazie sezonu i musimy wyciągać z tego wnioski. Konieczna jest poprawa, aby trzymać PAOK z daleka od gry. Powinniśmy tutaj wygrać i szkoda, że tak się nie stało. Co mnie rozczarowuje najbardziej to fakt, że nie taki był nasz plan na ten mecz. Zmiany w grze są możliwe, jeśli rywal zaczyna grać inaczej, ale tutaj tak nie było. Trzeba było więc trzymać się swoich założeń. Jeśli jednak jeden czy dwóch graczy zaczyna nagle robić coś innego, tworzą się problemy i tracisz kontrolę.”

Share

Zostaw komentarz