Mecze, Promowane

W spotkaniu 32. kolejki Eredivisie Ajax pewnie pokonał u siebie Vitesse Arnhem 4:2 i tym samym wykonał kolejny bardzo ważny krok w kierunku zdobycia mistrzostwa kraju.

Pierwsze minuty pojedynku w Amsterdamie nie należały do najciekawszych. Ajax zaczął spokojnie i utrzymywał się przy piłce, natomiast Vitesse było nastawione bardzo defensywnie. Na pierwszą niezłą okazję musieliśmy poczekać blisko 20 minut. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego okazję miał De Ligt, ale jego niezłe uderzenie wybronił Pasveer. Sytuacja ta była początkiem większej przewagi gospodarzy, którzy zaczynali się rozkręcać. Kilka minut później uaktywnili się Dolberg i Ziyech. Duńczyk przejął piłkę i przewrócił się przed bramkarzem, a cała akcja została zakończona dobrymi blokami defensywy Vitesse.

Ajax kreował sobie coraz więcej okazji, a strzał za strzałem w swoim stylu oddawał Hakim Ziyech. Próby Marokańczyka nie były jednak wystarczająco dobre i radził sobie z nimi golkiper Vitesse. W 35. minucie Ziyech oddał bardzo dobry, ale niecelny strzał zza pola karnego z rzutu wolnego. Impas strzelecki udało się przełamać w 41. minucie. Na prawe skrzydło przeniósł się Tadić. Serb dostał długą piłkę, po czym inteligentnie poczekał i precyzyjnie, lekko dośrodkował. Tuż przed bramką znalazł się Ziyech i bez trudu pokonał bramkarza. W ostatnich minutach pierwszej połowy Ajax jeszcze mocniej przycisnął, oddał kilka niezłych strzałów, ale zabrakło zarówno skuteczności jak i zwyczajnej precyzji. Po pierwszej połowie 1:0.

Początek drugiej części gry to jeszcze większa dominacja Ajaksu. Defensywa Vitesse popełniała kolejne błędy pod presją i tylko kwestią czasu były kolejne bramki dla Joden. Najpierw fatalnie pomylił się Dolberg, który po błędzie Van der Werffa wyszedł sam na sam z bramkarzem. Duńczyk uderzył mocno, ale w trybuny. Kilka chwil później Dolberg w trudnej sytuacji oddał dość groźny, ale również niecelny strzał. W 54. minucie na 2:0 podwyższył Dusan Tadić z rzutu karnego. W szesnastce faulowany był De Ligt. Kapitan Ajaksu ponownie znalazł się przed bramką Vitesse cztery minuty później i tym razem osobiście pokonał Pasveera. 3:0, Vitesse na deskach.

Ajax kontynuował swobodną grę ofensywną i czekał na kolejne błędy ekipy z Arnhem. Na 4:0 podwyższył Ziyech, ale arbiter słusznie po konsultacji z VARem nie uznał tego trafienia z powodu spalonego. Ten Hag chwilę później przeprowadził pierwsze zmiany. Na boisku zameldowali się Kristensen i Neres za Tagliafico i Ziyecha. To wprowadziło trochę chaosu, co wykorzystali szybko goście. W 67. minucie na 3:1 trafił Foor. Nadszedł zdecydowanie najgorszy moment Ajaksu w tym meczu, gdyż to Vitesse doszło do głosu i śmiało przechodziło do ataku. Sytuację udało się uspokoić po wejściu Ekkelenkampa. Młody pomocnik zmienił Schone i minutę później wywalczył jedenastkę, którą wykorzystał Tadić. To nie koniec strzelania na Arenie, gdyż chwilę później dośrodkowania Matavza wykorzystał Darfalou. W doliczonym czasie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Bero, co już ostatecznie zakończyło wszelkie emocje. Ajax pewnie, choć nie bez błędów pokonuje Vitesse i zgarnia kolejne cenne punkty. Czas na odpoczynek!

Ajax Amsterdam 4:2 Vitesse Arnhem

41. Ziyech, 54. Tadić (karny), 58. De Ligt, 80. Tadić (karny) – 66. Foor, 82. Darfalou

Ajax: Onana; Veltman, De Ligt, Blind, Tagliafico (63. Kristensen); Van de Beek, Schöne (79. Ekkelenkamp), De Jong; Ziyech (63. Neres), Dolberg, Tadić.

Vitesse: Pasveer; Bero, Van der Werff (86. Thelander), Doekhi, Clarke-Salter, Clark; Ødegaard, Serero, Foor (67. Matavz), Dauda; Buitink (79. Darfalou).

Share

Zostaw komentarz