Mecze, Promowane

Po chaotyczny, złym meczu, Ajax dopisuje do swojego konta trzy bardzo ważne punkty! Już tylko 3 kroki do tego, aby odzyskać tron.

W drugiej minucie serca kibiców Ajaksu od razu zabiły mocniej, bo blisko straty piłki był De Jong. Pomocnik wdał się w typowy dla siebie drybling i był bliski straty piłki kilka metrów przed bramką Onany. Frenkie naprawił jednak swój błąd i wyłuskał piłkę. W 7 minucie Ajaksowi zabrakło kilku centymetrów do tego, aby objąć prowadzenie. O górną piłkę powalczył w polu karnym De Ligt, ale piłka zatrzymała się tylko na słupku bramki Padta. Po kwadransie ciekawego strzału piętką spróbował Neres, ale uderzenie to wpadło prosto w ręce bramkarza Groningen. Po trzech minutach bardzo blisko gola był De Ligt. Kapitan znowu świetnie znalazł się w polu karnym po rzucie rożnym, ale w dogodnej sytuacji posłał piłkę nad poprzeczką.

W 22 minucie po rzucie wolnym z bocznego sektora boiska zakotłowało się pod bramką Onany. Ostatecznie piłka szczęśliwie wylądowała w rękach Kameruńczyka. Po półgodzinie gry przed wspaniałą szansą stanął Veltman. Po rzucie rożnym futbolówka szczęśliwie dotarła do kompletnie niepilnowanego Joela. Defensor przyjął piłkę na klatkę i huknął z woleja, ale Padt wyszedł z bramki, skrócił kąt i odbił to uderzenie. Golkiper Groningen spisał się dobrze również w 40 minucie, kiedy wyszedł z bramki i wygarnął piłkę Neresowi, który nabiegał na podanie Tadicia. W 41 minucie zaś blisko byli gospodarze. Po strzale Reisa futbolówka minęła słupek bramki o centymetry. Groningen w przeciągu minuty miało jeszcze trzy rzuty rożne, ale z żadnego nie udało się zagrozić bramce Ajaksu.

W drugiej części meczu udało się szybko przedostać pod pole karne Groningen. Sprytna piłka Ziyecha wyprowadziła na pozycję Van de Beeka, ale strzał Donnego jeszcze po nodze któregoś z obrońców zamiast do bramki, powędrował za linię boczną boiska. W 53 minucie Amsterdamczycy w końcu sklepali typową dla siebie akcję, a piłką powędrowała przed pole karne do Veltmana. Joel miał kolejną dobrą okazję, ale po tym jak przełożył sobie piłkę na lewą nogę, uderzył tylko w defensora Groningen. W 56 minucie Ritsu Doan zagrał akcję z Sierhuisem i stanął oko w oko z Onaną. Uderzenie minęło jednak lewy słupek bramki Ajaksu o kilka centymetrów. Po chwili na pierwszą zmianę zdecydował się Ten Hag. Miejsce Lasse Schone zajął Klaas-Jan Huntelaar.

W 65 minucie zabrakło bardzo niewiele. Dobrze rozegrana akcja, zaangażowanie Veltmana i dogranie wzdłuż bramki. Na drugim słupku znalazł się Tagliafico, ale jego uderzenie z linii bramkowej wybił Zeefuik. W kolejnych minutach na boisku dział się jeden wielki…chaos. Ogrom faulów, dziwnych decyzji sędziego i niemal walki na pięści. Nie miało to wiele wspólnego z futbolem i dawało małe nadzieje na to, że uda się wygrać. W przeciągu kilku minut arbiter pokazał 4 żółte karki. Widząc nieporadność swoich graczy, Ten Hag posłał na murawę Dolberga, który zmienił Neresa. W tej samej minucie niezłą szansę miał Ziyech, ale Marokańczyk z rzutu wolnego uderzył nad bramką Padta. W 79 minucie w końcu się udało! Bita na aferę piłka powędrowała w pole karne, gdzie powalczył Huntelaar. 35-latek wygrał pojedynek z obrońcą i z półwoleja pokonał w końcu bramkarza Groningen. Rywale sugerowali jeszcze faul, w ruch poszedł VAR, ale Higler uznał to trafienie. W 84 minucie emocje poniosły za bardzo Huntelaara. Napastnik stracił głowę i uderzył pomocnika Groningen. Konsekwencją żółta kartka i pożegnanie się z murawą. Gospodarze już po chwili mogli wyrównać, ale uderzenie Gladona świetnie sparował do boku Onana, a Veltman uprzedził próbującego dobijać rywala. Na półtorej minuty przed końcem, Ten Hag zmienił po raz ostatni. Bez niespodzianki murawę opuścił Ziyech, a w jego miejsce zameldował się Kristensen.

FC Groningen 0:1 Ajax Amsterdam

78. Huntelaar

Groningen: Padt; Zeefuik, Te Wierik, Chabot, Handwerker (81. Bruns); Reis, Memisevic, Doan, Bel Hassani (68. El Hankouri); Gladon, Sierhuis.

Ajax: Onana; Veltman, De Ligt, Blind, Tagliafico; Schöne (59. Huntelaar), Van de Beek, De Jong; Ziyech (90. Kristensen), Tadić, Neres (77. Dolberg).

Share

Jeden komentarz

  1. kilof

    To co zrobił KJH to czysty bandytyzm nie godny takiego piłkarza. Za drugi faul powinna być czerwona a nie żółta i wykluczenie nie na jeden mecz, piszę to świadomie jako kibic. W następnym meczu może na być potrzebny ale go nie będzie, a teraz każdy mecz jest najważniejszy., super panie Janie, super.

Zostaw komentarz