Entertainment

Erik ten Hag jest przepełniony dumą, po tym jak Ajax niespodziewanie wyeliminował Juventus i zameldował się w 1/2 Ligi Mistrzów.

To była kolejna magiczna noc Ajaksu w Lidze Mistrzów. Joden pokonali silne i solidne Juve, nie pozostawiając mistrzom Włoch złudzeń.

“Szczególnie na początku, to był mecz wielkiej walki. Zachowywaliśmy się dobrze patrząc na to z punktu widzenia organizacyjnego, ale ciężko było wyjść spod tej presji. Wiedzieliśmy jednak, że musimy przetrwać sztorm. Było kilka momentów, kiedy ich gra działała, ale tylko kilka. Byliśmy naprawdę dobrzy i na mało pozwalaliśmy.”

“W pierwszej połowie było kilka rzeczy, które można było lepiej zrobić, ale zmieniliśmy to w drugiej części. Grając dwoma szóstkami przed obroną, otwieraliśmy przestrzenie i zaczynaliśmy grać w piłkę. Cały czas wiedzieliśmy jednak, że jeśli przetrwamy te trudne fazy to oni nie będą mogli wejść w swoją drogę i szanse się pojawią. W drugiej części mecz mieliśmy trzy może cztery stuprocentowe sytuacje i powinniśmy zamknąć ten mecz szybciej.”

Ten Hag nie chce jednak porównywać meczu z Allianz do tego na Bernabeu.

“To był zupełnie inny mecz. Real chciał bardziej grać w piłkę i szedł do przodu. Nie naciskali na nas tak agresywnie jak robił to Juventus. W pierwszej połowie łatwo nam było z tego wychodzić, a teraz mieliśmy duże problemy. Powiem jednak ponownie, na niewiele pozwoliliśmy.” – dodał menadżer, dla którego wtorkowa noc była kolejną wielką, zamykającą usta krytykom.

“Nie chodzi o mnie, ale o Ajax i drużynę. Jestem dumny z drużyny i sztabu. Osiągnęliśmy to razem. Nie będę wymieniał, bo mógłbym pominąć wiele osób. Zrobiliśmy to dzięki tak wielu osobom i to wspaniałe doświadczenie.”

“Nie byliśmy faworytem tego meczu. Graliśmy z rywalem typowanym do wygrania rozgrywek. Dzięki naszemu stylowi gry, przekroczyliśmy jednak kolejną granicę.”

Z kim teraz przyjdzie zmierzyć się Joden?

“Najpierw cieszmy się tym co osiągnęliśmy. Pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie mierzyć się z różnymi stylami gry i cały czas przesuwamy granice. Ta grupa rozwija się i kolejne wyzwania przed nami, na które czekamy.”

Share

Jeden komentarz

  1. mhekwei

    Ciekawe, że w ogóle nie było widać kto odpoczywał w ten weekend.
    A może to trochę jak na turniejach – kto odpuszcza trzeci mecz w grupie, ten przegrywa zaraz potem.
    Nie wiem, nie znam się, brawo.

Zostaw komentarz