Promowane

Czy to się dzieje naprawdę!? Ajax wśród czterech najlepszych drużyn w Europie! Wielki Ajax pokonuje Juventus! Gigant bezradny!

Początek spotkania to zdecydowana przewaga Juventusu. Gospodarze przejęli inicjatywę i utrzymywali się przy piłce, nie dając szansa na dojście do piłki graczom Joden. W 10 minucie niestety Ajax otrzymał pierwszy cios. Boisko musiał opuścić Noussair Mazraoui, który doznał urazu po starciu z Dybalą. Miejsce Marokańczyka zajął Daley Sinkgraven. Wraz z upływem minut Ajax zaczął wchodzić w mecz, ale niewiele z tego wynikało. Włosi dalej dominowali, naciskali i wyglądali lepiej fizycznie. Amsterdamczycy pierwszy raz zagrozili w 21 minucie i od razu było mega groźnie. Akcja na małej przestrzeni między Neresem, a Tadiciem zakończyła się zablokowaniem, ale do futbolówki doszedł jeszcze Van de Beek, który jednak fatalnie spudłował z kilku metrów. Gospodarze odpowiedzieli strzałem Dybali sprzed pola karnego, ale Onana nie mógł mieć z tym problemów.

Po półgodzinie niestety Juventus wyszedł na prowadzenie. Rzut rożny i kompletny brak krycia Ronaldo mógł skończyś się tylko w jeden sposób. Arbiter sprawdzał jeszcze tego gola w VARZe, ale było to zbędne, bo żadnego faulu w polu karnym oczywiście nie było. Odpowiedź Ajaksu przyszła bardzo szybko, chociaż mocno niespodziewanie! Przypadkowe uderzenie Ziyecha dotarło do Van de Beeka, który z precyzją profesorską pokonał Szczęsnego i doprowadził do remisu! Do końca pierwszej połowy trzeba uczciwie przyznać, Juventus przeważał. Włosi byli szybsi, mocniejsi i mieli więcej odwagi do tego, aby zaatakować. Realnego zagrożenia pod bramką Onany jednak nie było, a defensywa Ajaksu radziła sobie bez większych problemów.

Druga część spotkania rozpoczęła się podobnie. Juventus odważnie i agresywnie zaczął przeważać, a Ajax po 5 minutach poszedł do przodu, co skończyło się rzutem rożnym po zablokowanym strzale Van de Beeka. Dwie minuty później przed wyborną okazją na gola stanął Ziyech. Włosi popełnili błąd w środku pola, piłkę przejął Neres, akcję szybko rozprowadzono na prawą stronę, gdzie Marokańczyk stanął niemal oko w oko ze Szczęsnym, ale Polak świetnie odbił ten strzał. Marokańczyk nie popisał się również w 56 minucie, kiedy dziwnym, niepotrzebnym strzałem zaprzepaścił fantastyczną kombinacyjną akcję całej drużyny. Minutę później krok od niesamowitego gola był Van de Beek, ale Szczęsny fantastycznie przeniósł piłkę nad poprzeczką swojej bramki, ratujac Juve. W 62 minucie Joden pomknęli do świetnej kontry! Neres posłał piłkę na wolne pole do Tadicia, ten szukał wzdłuż bramki Ziyecha, ale Pjanić włożył tam nogę i uratował gospodarzy po raz drugi w przeciągu kilku minut. W 65 minucie znowu negatywnym bohaterem został Ziyech. Hakim otrzymał kolejną, świetną piłkę od Tadicia, był sam w polu karnym, ale zamiast kończyć akcję, próbował zagrywać wzdłuż bramki, gdzie było 5 może 7 zawodników…Widząc nieskuteczność swoich kolegów, do roboty wziął się Matthijs de Ligt! Kapitan wyskoczył jak wystrzelony z trampoliny, przeskoczył całą obronę Juve i strzałem głową pokonał Szczęsnego, który w końcu musiał skapitulować! Na 20 minut przed końcem cud w Turynie! W 73 minucie mecz mógł zamknąć David Neres, ale skrzydłowy fatalnie pomylił się po zagraniu Tadicia. Brazylijczyk skiksował z zaledwie 2-3 metrów przed bramką Szczęsnego. W 80 minucie Amsterdamczycy ukłuli Juve po raz trzeci, ale niestety VAR znowu wziął się do roboty i tym razem słusznie anulował gola, bowiem Hakim Ziyech znajdował się na pozycji spalonej i nie mógł się cieszyć z gola. W 87 minucie Ten Hag zdecydował się na ostatnią zmianę, a miejsce Ziyecha zajął Klaas-Jan Huntelaar. Do końca meczu nic się już jednak nie wydarzyło! Ajax w półfinale Ligi Mistrzów! WIELKI AJAX!

Juventus FC 1:2 Ajax Amsterdam

28. Ronaldo – 34. Van de Beek, 67. De Ligt

Juventus: Szczęsny; De Sciglio (64. Cancelo), Rugani, Bonucci, Alex Sandro; Can, Pjanić, Matuidi; Bernardeschi (80. Bentancur), Dybala (46. Kean), Ronaldo.

Ajax: Onana; Veltman, Blind, De Ligt, Mazraoui (11. Sinkgraven; 82. Magallan); Schöne, De Jong, Van de Beek; Ziyech (88. Huntelaar), Tadić, Neres.

Share