Entertainment

Noussair Mazraoui cieszy się z tego, że wczoraj mógł wrócić na boisko i wyczekuje już wtorkowego meczu z Juventusem.

Defensor Ajaksu był zawieszony na trzy spotkania z rzędu, po tym jak zgarnął nadmiar kartek w Lidze Mistrzów oraz wyleciał z boiska za ostry faul w starciu z PSV.

“Nie grałem przez ponad dwa tygodnie więc czekałem już na ten moment powrotu na boisko i możliwości założenia stroju. To był dobry mecz, aczkolwiek dwa stracone gole były niepotrzebne. Jeśli spojrzeć na nasze okazje, wynik mógł być jeszcze wyższy. Oczywiście 6:2 to nie jest zły wynik. Jestem też zadowolony z naszej gry, pressingu i kombinacji jakie potrafiliśmy dzisiaj tworzyć.”

Pierwszy mecz z Juve, Nous musiał oglądać z trybun, co nie było dla niego łatwym zadaniem.

“Nie spodziewałem się, że będzie towarzyszyło temu tyle napięcia. Było go nawet więcej niż kiedy jestem na boisku. Z trybun nie ma się na nic wpływu, podskakuje się przy każdej sytuacji, ale koniec końców, cieszyłem się tym meczem.”

“Już wiele razy pokazywaliśmy co możemy, nie byłem więc zaskoczony naszą grą. Pięknie było to oglądać, a teraz sam liczę, że we wtorek się pokażę. Oczywiście czekam na spotkanie z Cristiano Ronaldo. To marzenie każdego chłopaka zmierzyć się z prawdopodobnie najlepszym piłkarzem na świecie.”

Marokańczyk wierzy w to, że awans w Turynie jest możliwy do osiągnięcia, ale zdaje sobie sprawę z tego, jak trudne to będzie.

“Dobrze zagraliśmy w domu, ale to inna historia. Widzieliśmy też, że Atletico było w stanie wygrać u siebie i nic im to nie dało. Musimy po prostu grać naszą piłkę i liczyć, że pierwsza okazja od razu prowadzić będzie do bramki, tak jak w meczu z Realem. Wówczas ułatwimy sobie sytuację.”

Niewykluczone, że Marokańczyk będzie musiał wystąpić w Turynie na lewej stronie obrony, bowiem zawieszony jest Nicolas Tagliafico.

“Jeśli tak się stanie, jestem gotowy. Grając na lewej stronie mogę zejść do środka i oddać strzał moją prawą, mocniejszą nogą.” – dodał krótko Nous.

Share

Zostaw komentarz