Entertainment, Wywiady

Pojedynek Ajaksu z Realem Madryt będzie szczególny dla Klaasa Jana Huntelaara. Niemalże dokładnie 10 lat temu Holender przeniósł się z Amsterdamu właśnie do Madrytu.

“Nigdy nie zapomnę swojego pierwszego dnia w Realu. Razem z Roystonem Drenthe czekaliśmy na samolot do Madrytu, który miał duże opóźnienie. Byliśmy więc całkowicie zdenerwowani i zestresowani, ponieważ spóźnialiśmy się na nasz pierwszy trening w nowym klubie. To był trudny okres. Zakończyła się przerwa zimowa, drużynę przejął nowy trener i byliśmy na odległym szesnastym miejscu w tabeli. Odeszła też dyrekcja i trzeba było przeprowadzić wybory” – wspomina Huntelaar dla oficjalnej strony Ajaksu.

“Chciałem po prostu skupić się na futbolu, nie przejmować się tym wszystkim wokół. Niestety w klubie zdecydowano pożegnać się z wszystkimi Holendrami wraz z końcem sezonu.”

Był to problem nie tylko dla Huntelaara czy Drenthe, gdyż w tym czasie w Madrycie występowali również Arjen Robben, Ruud van Nistelrooy, Wesley Sneijder i Rafael van der Vaart.

“Znaliśmy się doskonale jeszcze z czasów gry w reprezentacji. To było miłe. W szatni zaczynał dominować język holenderski. Na boisku można było oglądać spokojnych Holendrów, którzy nie wyglądali jak hiszpańscy kibice. Tam na trybunach obecna jest ogromna ilość temperamentu.”

Huntelaar odniósł się również do znanego z licznych fauli Sergio Ramosa, którzy regularnie zbiera w lidze hiszpańskiej żółte i czerwone kartki.

“Znamy się, graliśmy razem w Madrycie. Czy zamierzam przykuwać większą uwagę na jego grę? Raczej nie. Myślę, że sędziowie poświęcają mu już wystarczająco dużo uwagi. Wiem, jaki jest jego styl, ale skupiam się na własnej grze. Niemniej jednak cieszę się, że będziemy rywalizować z takimi piłkarzami. To dowód, że zaszliśmy już bardzo daleko.”

“To nie będzie nudny mecz. Real lubi grać ofensywnie, tak samo jak my. Spodziewam się otwartego spotkania. Nie chcę przewidywać wyniku czy ostrzegać przed nami drużynę z Madrytu. Niech nas zlekceważą” – dodał Hunter.

Share

Zostaw komentarz