Entertainment, Transfery

Diego Lainez nie zagra w Ajaksie Amsterdam. 18-letni skrzydłowy po przejściu badań medycznych oficjalnie stanie się zawodnikiem Realu Betis, z którym podpisze kontrakt do połowy 2024 roku.

Informacją o transferze Meksykanina przedstawiły już Club América oraz Real Betis w oficjalnych komunikatach. Nie zdradzono kwoty transferu, ale nieoficjalnie wspomina się, że hiszpański klub zapłacił około 15 milionów euro za 80% praw do karty piłkarza.

Bardzo podobną ofertę przedstawił Ajax Amsterdam, która została zaakceptowana przez Meksykanów. Informowaliśmy o tym kilka godzin temu, jednak decyzja miała należeć do samego piłkarza. Lainez dokonał wyboru i zagra w Betisie, gdzie spotka swojego rodaka, Andresa Guardado.

W tej sytuacji trudno nie porównywać Laineza z Richarlisonem. Przypomnijmy, że Brazylijczyk również był bardzo bliski wzmocnienia Ajaksu latem 2017 roku, jednak w ostatniej chwili został przekonany przez przedstawicieli Watfordu.

Share

6 komentarzy

  1. cpr

    To teraz wypadałoby, żeby Neres został.

  2. Lesley

    O ile o naszej polityce i ruchach ostatnio można powiedzieć wiele dobrego, tak trzeba też spojrzeć obiektywnie i nieco skrytykować. OK gdyby sytuacja przydarzyła się raz, można mówić o pechu, ale mamy drugiego gościa, którego negocjujemy nieudolnie od xx miesięcy czy tygodni, a nagle wpada jakiś ogórek typu Betis i nam go sprząta. Z jednej strony nie można winić Overmarsa za to, że ktoś wybiera La Liga zamiast Eredivisie, ale można śmiało założyć, że gdyby negocjacje przebiegały szybciej, dalibyśmy te głupie 2 miliony więcej to po prostu wszystko byłoby załatwione. Przeciągając negocjacje tygodniami tylko wzbudzamy zainteresowanie innych klubów tym graczem. Niezbyt wyglądamy poważnie w świecie, kiedy ktoś drugi raz już nas tak dyma.
    Z resztą to samo było z Magallanem, ale jego nikt nie sprzątnął, miejmy nadzieje i módlmy się, że nie dlatego, że jest taki słaby i nikt go nie chciał. Nasza polityka i działania muszą być agresywniejsze.

    • mhekwei

      Miewam podobne refleksje, ale może to błąd. Załóżmy, że na wejściu dajemy kilka milionów więcej. America jednak wie, że ma dobrego grajka na sprzedaż, a okienko jeszcze trochę potrwa. Więc będą się targować i przeciągać, żeby opchnąć go za jak największą kasę. Jeśli sprzedawca się spieszy, to zazwyczaj jest znak, że dostał zbyt dobrą ofertę i wie, że kolejny frajer się łatwo nie znajdzie.

      A innym klubom też na rękę jest sytuacja, w której ktoś pracuje nad transferem, wypracowuje jakiś finansowy kompromis, a nagle oni sobie wjeżdżają na białym koniu, dają te 2 miliony więcej i jawią się jako hojni zbawcy.

      • Lesley

        Tego się nie dowiemy. Wstępne założenia i doniesienia wielu mediów mówiły, że chcą po prostu 15 + procent z transferu. My dawaliśmy 11 + bonusy + procent. Z bonusami byłoby to pewnie około 2 milionów więcej, czyli targowaliśmy się o 2 kolejne. Oczywiście pewności nie ma i może być tak jak mówisz, że nawet dostając dobrą ofertę America przeciągała. Może…nie wiemy. Ale niepodważalnym już faktem jest to, że pieprzymy się z kolejnym transferem x miesięcy, a inne kluby potrafią załatwić coś w 3 dni.

        • mhekwei

          Fakt. Jeśli oni od początku chcieli 15, a nasi postanowili tyle wyłożyć dopiero wtedy, kiedy pojawił się Betis, to trochę słabo. Ale w międzyczasie zdaje się Lyon też gdzieś tam się błąkał i z jakiegoś powodu odpadł z tego wyścigu – może więc oni też nie chcieli tyle płacić za Laineza. Przynajmniej jest powód, żeby Neresa nigdzie nie puszczać zimą, a jednak zintegrowany ze składem i sprawdzony zawodnik lepiej rokuje na drugą połowę sezonu.

  3. mhekwei

    Niestety pachniało powtórką z Richarlisona, ale jeśli dzięki temu nie sprzedadzą Neresa, to może na lepsze nam to wyjdzie. Guardado i język zrobili pewnie swoje.

Zostaw komentarz