Entertainment, Wywiady

Lisandro Magallán zameldował się wczoraj w Orlando, gdzie przybył razem z Nicolasem Tagliafico.

Argentyńczyk udzielił już pierwszego wywiadu dla klubowej telewizji i po raz pierwszy przywdział na siebie trykot amsterdamskiego klubu.

“Jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj jestem i mogę być częścią tej drużyny i klubu z tak wielką historią.”

“Mimo, że przychodzę tutaj z innego kontynentu, znam historię i jestem bardzo szczęśliwy, mając zarazem duże oczekiwania.”

Argentyńczyk już teraz zdaje sobie sprawę z tego, że po takiej historii transferu, oczekiwania będą wobec niego wysokie. Ajax nie ustawał w próbach wytransferowania piłkarza już od wielu miesięcy.

“Fakt, że Ajax podjął kolejną próbę transferu jest dla mnie wyrazem zaufania, za które jestem ogromnie wdzięczny Markowi Overmarsowi.”

“Obserwowałem tą drużynę i to świetny zespół, który poradził sobie wyjątkowo dobrze w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Ajax kontraktuje jakościowych zawodników, wobec których fani mają duże oczekiwania.”

Saga transferowa z udziałem Magallána trwała tak długo, była momentami tak absurdalna, że pewnie ciężko znaleźć podobną. W końcu jednak po roku negocjacji, Argentyńczyk będzie nosił trykot Ajaksu.

“W czerwcu była szansa na przejście do Ajaksu, ale kiedy się nie udało, podjąłem decyzję o pozostaniu w Boca. W pełni się na tym skupiłem i nie myślałem o odejściu. Włożyłem w to całą moją energię i to był dobry okres, mimo tego, że w finale Copa Libertadores nie osiągnęliśmy oczekiwanego rezultatu. Mogę jednak być zadowolony z tego roku, a teraz mam duże oczekiwania wobec tego co przede mną.”

“Zawsze stawiałem sobie cele i szczęśliwie wszystkie udawało mi się osiągnąć. Najpierw chciałem grać w najwyższej lidze, aby móc mówić o sobie jako profesjonalnym piłkarzy, później mistrzostwo kraju z Boca, gra w finale Copa Libertadores. Boca zmieniła moje życie. Logiczne jednak, że zawsze była chęć gry w Europie, gdzie grają najlepsze kluby i gdzie są najlepsze ligi. Cieszę się, że i to udało się spełnić.”

W Amsterdamie Lisandro spotka swojego rodaka Nicolasa Tagliafico, z którym z resztą pojawił się na zgrupowaniu.

“To ważne, aby spotkać kogoś z Argentyny, kto już żyje w kraju z innym językiem i kulturą. On już sporo opowiadał mi o Amsterdamie.”

Share

Zostaw komentarz