Entertainment, Wywiady

Matthijs de Ligt jest mocno rozczarowany faktem, że dwa z trzech goli Bayernu obciążają mocno jego konto.

Po meczu z Bayernem, kapitan intensywnie rozmawiał z Andre Onaną, jak się okazało, właśnie o straconych golach, które paść nie musiały.

“Rozmawialiśmy o tych golach. W pierwszej sytuacji czułem, że ktoś jeszcze jest za mną, ale nie widziałem tego. Dlatego zdecydowałem się zostać. Poszło podanie, a Lewandowski był zupełnie niekryty. Zauważyłem to za późno. Przy trzecim golu Coman szukał długiego słupka, a Andre myślał, że będę go blokował. Ja próbowałem kryć krótki słupek.” – powiedział Matthijs.

Druga połowa meczu w Amsterdamie była jednak szalona. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie…

“Wszystko było możliwe i było to widać. W jednym momencie byliśmy zwycięzcami grupy, w drugim już nie. Sytuacja mogła się potoczyć w każdą stronę. Myślę, że naszym momentem był gol na 1:1. Piękny atak, świetna konstrukcja akcji i gol. 19 podań? Myślę, że to naprawdę świetna sprawa i wyjątkowe osiągnięcie przeciwko Bayernowi. To wciąż jedna z najlepszych drużyn Europy.”

“Puściły nam jednak hamulce i to prawdopodobnie kosztowało nas wygraną. Przy 2:1 chcieliśmy jeszcze więcej, a powinniśmy zostać trochę z tyłu. To wielka lekcja. Bayern skorzystał z przestrzeni, które im zostawiliśmy.”

Kapitan pochwalił również kibiców Ajaksu, którzy nawet w momencie negatywnego wyniku, wspomagali drużynę.

“Myślę, że zasłużyliśmy na to. Walczyliśmy do ostatniej minuty, podobnie jak kibice wspierali nas cały mecz. Współpraca ponownie była naprawdę dobra.”

Share

Zostaw komentarz