Entertainment, Wywiady

W najnowszym wydaniu Voetbal International ukazał się obszerny wywiad z Daleyem Blindem. Zawodnik Ajaksu komentuje w nim między innymi sporą krytykę jego gry. Co ciekawe, Holender nie wyklucza też kolejnego transferu do innego klubu.

Blind ubiegłego lata za co najmniej 16 milionów euro wrócił do Ajaksu z Manchesteru United. Bardzo wysoka kwota oznaczała podwyższenie oczekiwań, co do gry wychowanka.

“Skupiam się na ciągłej poprawie swojej gry. Patrzę tak samo na mocne jak i słabe punkty. Nie uważam, że zmieniłem się po pobycie w Premier League, gdzie często przeważa walka o piłkę. Nadal jestem piłkarzem, który najlepiej czuje się w zespole, grającym dobrze piłką” – powiedział Blind.

“Znowu chciałem grać regularnie i być ważną częścią drużyny. To było możliwe w Ajaksie. Widząc plan klubu mój entuzjazm tylko wzrastał. To był naprawdę dobry moment na powrót. Tak, pojawia się krytyka. Ludzie nagle zaczęli myśleć, że będę praktycznie bezbłędny. Niektórzy nawet oczekiwali zdobywania wielu bramek. To tak nie działa. Ja znam swoje możliwości. Chcę być ważny dla reszty zespołu, potrafię to robić bez spektakularnych akcji. Słuchałem więc tej krytyki, ale nie przejmowałem się nią” – kontynuuje reprezentant Holandii.

Blind nie wyklucza, że spróbuje ponownie zagrać w innym europejskim klubie. Pomimo tego nadal możliwe jest nawet zakończenie kariery w Amsterdamie.

“Mam 28 lat i czuję się świetnie. Jestem w topowym momencie kariery. Utrzymując ten poziom w Ajaksie i reprezentacji możliwe, że coś jeszcze mogłoby się wydarzyć w letnim okienku. Albo rok później. Kto wie, mogę również tutaj zostać do końca kariery. Spisujemy się jednak bardzo dobrze, Ajax awansował do kolejnej rundy Ligi Mistrzów, coraz lepiej gra reprezentacja. Nic nie jest przesądzone. Myślę, że mogę być jeszcze na radarze kilku europejskich klubów” – stwierdził Ajacied.

Blind pochwalił współpracę z Erikiem ten Hagiem.

“On ma świetną wizję, doskonale radzi sobie z zawodnikami. Od samego początku zauważyłem, że w klubie panuje zdrowa i przyjemna atmosfera. Uwzględniając też sztab szkoleniowy. Możemy rozmawiać bardzo swobodnie. Jeżeli mamy jakiś problem czy pomysł, możemy powiedzieć o tym trenerowi. To działa też w drugą stronę. Trener ma określoną wizję i potrafi przekazać ją piłkarzom.”

Słowa Holendra są o tyle ciekawe, gdyż jeszcze w poprzednim sezonie w mediach pojawiały się pogłoski o problemie Erika ten Haga w komunikacji z selekcją.

“Tego nie mogę oceniać, bo po prostu mnie tam nie było. Wiem tylko, że gdy tylko przyszedłem do klubu w połowie lipca spotkałem się z niezwykle miłą i ciepłą relacją pomiędzy trenerem a graczami.”

Blind jest już doświadczonym piłkarzem, ale jak sam przyznaje – póki co nie widzi w sobie trenera, czy osoby przemawiającej do całej kadry.

“Jestem na pewno lepszym trenerem na boisku. W szatni nie odzywam się aż tak często. Wolę rozmawiać w cztery oczy niż do całej grupy. Zresztą, nie jest to dla nas żadnym problemem. W szatni chętniej głos zabierają Lasse Schone, Matthijs de Ligt czy Klaas-Jan Huntelaar” – zakończył Holender.

Share