Entertainment, Mecze, Młodzież

To było najgorsze 90 minut jaki przyszło nam oglądać od dawien dawna w wykonaniu kogokolwiek. Tragiczny Ajax przegrał zupełnie zasłużenie z Feyenoordem.

Mecz w Rotterdamie miał wyjątkowo mocne otwarcie, bo już po 2 minutach Ajax prowadził. Fatalny błąd obrońcy wykorzystał z zimną krwią Brobbey, który przejął piłkę na szesnastym metrze i spokojnym uderzeniem po ziemi pokonał golkipera. Kolejne kilkanaście minut upłynęło pod znakiem wyrównanej, ale nudnej gry. Być może lekką przewagę mieli piłkarze Feyenoordu, ale nie przekładało się to na żadne sytuacje. W 17 minucie sporo zamieszania w obronie Ajaksu nie po raz pierwszy wywołał skrzydłowy gospodarzy, ale jego dośrodkowanie nie znalazło żadnego z partnerów, bowiem piłkę zdołał strącić El Maach. Dwie minuty później z atakiem ruszył Ajax, Timber zagrał dobrze do Jensena, który strzałem z pola karnego starał się zaskoczyć bramkarza, niestety bez powodzenia. W 27 minucie Amsterdamczycy mogli pokusić się o gola numer dwa, ale po strzale Brobbeya piłka trafiła tylko w słupek bramki. Pod koniec pierwszej części spotkania, Joden mieli nieco lepszy fragment i w przeciągu kilku minut dwa razy gościli w okolicach szesnastki gospodarzy. Najpierw jednak Timber podał zbyt mocno do dobrze wybiegającego Brobbeya, a następnie oddał strzał, który nie zmierzał w kierunku bramki.

Druga połowa rozpoczęła się od niezłej sytuacji dla Ajaksu, ale ponownie niezakończonej celnym strzałem. Jensen zagrał w polu karnym do Brobbeya, ten wycofał piłkę, która po chwili wróciła w pole karne, gdzie strzał oddał Van Gelderen. W 54 minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Bierna postawa Ajaksu została skarcona. Z pozoru niegroźna sytuacja zakończyła się golem. W środku pola Amsterdamczycy odpuścili walkę o piłkę, która przedłużona głową powędrowała w pole karne. Mocne uderzenie z kilkunastu metrów zaskoczyło El Maacha. Stracony gol zdecydowanie nie podziałał dobrze na graczy Heitingi, którzy prezentowali postawę zupełnie niepasującą do Ajaksu. Joden nie potrafili utrzymać się przy piłce dłużej niż kilkanaście sekund i nie potrafili praktycznie wyjść z własnego pola karnego. Rywale nie grali niczego rewelacyjnego, ale to wystarczało na fatalnie dysponowany Ajax. Kuriozum, a jednocześnie podsumowanie Ajaksu w tym meczu miało miejsce w 70 minucie. El Maach postanowił podać piłkę prosto pod nogi rywala, który skrzętnie z prezentu skorzystał. Uderzenie zostało wybronione, ale żaden z graczy Joden nie zabrał się do tego, aby wybić piłkę i jeden z graczy Feyenoordu spokojnie do niej dopadł, pakując ją do pustej bramki. W 78 minucie Feyenoord mógł prowadzić już 3:1, ale tym razem El Maach dobrze sparował uderzenie kierowane na krótki słupek i uchronił drużynę przed stratą gola. Tyle szczęścia Ajax nie miał już trzy minuty później, kiedy znowu Amsterdamczycy po prostu się skompromitowali. Najpierw na prawym skrzydle bez problemu poradził sobie gracz gospodarzy, podanie w pole karne trafiło do totalnie niepilnowanego napastnika, a następnie kolejny z nadbiegających graczy Feyenoordu wpakował piłkę do siatki. W doliczonym czasie gry, gola zdobył jeszcze Dostanic, ale w żaden sposób nie zmieniało to obrazu tragicznego w tym meczu Ajaksu.

Feyenoord Rotterdam U19 3:2 Ajax Amsterdam U19

0:1 Brobbey, 1:1 Bannis, 2:1 Burger, 3:1 Kokcu, 3:2 Dostanic

Ajax: El Maach; Van Gelderen, J. Timber, Musampa, Douglas; Llansana (Abid 84 ‘), Taylor, Q. Timber; Sint (Schön 76 ‘), Brobbey (Dostanic 76’), Jensen.

Share