Entertainment, Wywiady

Nico Tagliafico był wczoraj zagrożony zawieszeniem i niestety nie zdołał rozegrać meczu bez żółtej kartki.

Kartonik w Lizbonie oznacza, że defensor nie zagra w Atenach, gdzie Ajax postara się przypieczętować awans do 1/8 Ligi Mistrzów.

“To był bardzo trudny mecz, bo dla Benfiki była to niemal ostatnia szansa i musieli wygrać. To dało się zauważyć. Ciężko pracowaliśmy i walczyliśmy o ten rezultat. Szczególnie dużo walki było po bramce Dusana, bo oni znowu przycisnęli. Tak, Onana w samej końcówce…fantastyczne.” – powiedział Nico.

“Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku, bo punkt daje nam komfort i wszystko jest w naszych rękach. Jeśli wygramy z AEKiem, zagramy dalej w Lidze Mistrzów. Fajnie, że na tym etapie nie przegraliśmy jeszcze meczu.”

Argentyńczyk jest zdania, że kartka we wczorajszym meczu była wkalkulowana w ryzyko i niemal nie od uniknięcia.

“Spóźniłem się z moją akcją. Mam agresywny styl gry i czasem tak się dzieje. Arbiter dał mi wcześniej ostatnie ostrzeżenie. W takich meczach nie można jednak grać z zaciągniętym hamulcem. Nie myśli się o tym i nie skupia, bo to byłoby bardzo trudne. Zawsze gram na sto procent i czasami fauluję, szczególnie z moim stylem gry.”

Ajax mógł przegrać spotkanie w Lizbonie, ale remis zawdzięcza Andre Onanie. Kameruńczyk zrehabilitował się za wcześniejszy błąd.

“Takie błędy mogą się zdarzyć i ważne jest, aby wyciągnąć z nich wnioski.”

“W domowym meczu strzeliliśmy w doliczonym czasie gry gola, a teraz przeżyliśmy kolejny wyjątkowy moment dzięki interwencji Andre. Czasami trzeba mieć nieco szczęścia.”

Share