Entertainment, Kobiety, Mecze

Nie było sensacji w meczu Ligi Mistrzów w Amsterdamie. Kobieca drużyna Ajaksu uległa rywalkom z Francji.

Starcie w Amsterdamie było meczem Dawida z Goliatem. Ajax wierzył, ale były to nadzieje złudne, bo mierzył się z dominatorem w kobiecej piłce nożnej. Olympique Lyon wygrał pewnie i zasłużenie, nie dopuszczając Joden do nawet jednego strzału na bramkę. Statystyki przytłaczające – 65% posiadania piłki, 29 strzałów w tym 9 na bramkę. Po stronie gospodyń niestety okrągłe zero.

Lyon prowadzenie objął już w 12 minucie meczu, kiedy na strzał zdecydowała się Amel Majri. Próba zaskoczyła Lizę Kop i wylądowała w lewym rogu jej bramki. W 27 minucie na 0:2 podwyższyła Selma Bacha. Zawodniczka celnie przymierzyła z rzutu wolnego i nie dała szans bramkarce Ajaksu. W 53 minucie Joden mogły przegrywać już 0:3, ale Van der Linden wybiła piłkę z linii bramkowej. Przewaga Lyonu była jednak niepodważalna i już cztery minuty później było 0:3. Dobrze rozegrany rzut wolny pozwolił na strzał Adzie Hegerberg, która pewnie pokonała Kop. Niestety na tym się nie skończyło, bo w 89 minucie kolejnego, czwartego już gola zdobyła Isobel Christiansen.

Piłkarski Ajaksu czeka jeszcze spotkanie rewanżowe, ale już po pierwszym meczu niestety widać ogromną przepaść i do Francji można jechać raczej tylko próbować ratować honor.

Ajax Vrouwen 0:4 Olympique Lyon Vrouwen

0:1 Majri, 0:2 Bacha, 0:3 Hegerberg, 0:4 Christiansen

Ajax Vrouwen: Kop; Most, Akkerman, Van Es, Roddik, Verhoeve; L. Bakker (73. Marthe Munsterman ), Van der Linden, Salmi (90. Dijkstra); Jansen, Lewerissa (73. Eshly Bakker)

 

photo:  www.ajaxheldinnen.nl  / www.sjoerdtullenaarfotografie.nl
Share

Zostaw komentarz