Entertainment, Wywiady

Amin Younes po raz pierwszy skomentował związaną z nim sagę transferową. Skrzydłowy po wielu tygodniach niepewności ostatecznie został piłkarzem Napoli.

Jak doskonale pamiętamy, w styczniu Niemiec miał być już dogadany z włoskim klubem, ale niespodziewanie zdecydował się został w Ajaksie do końca sezonu i dopiero wówczas zmienić pracodawcę. W międzyczasie pojawiły się jeszcze bardziej zaskakujące doniesienia i stwierdzenie samego Younesa, że nie podpisywał kontraktu z Napoli. Wiosną pojawił się nawet temat transferu do VfL Wolfsburg, ale szybko stało się jasne, że dokumenty zostały podpisane i Younes nie ma już wyjścia i musiał w lipcu zgłosić się w Neapolu.

Aktualnie Younes leczy kontuzję, ale prawdopodobnie jeszcze w tym roku będzie mógł wrócić do gry. Zawodnik po raz pierwszy zdecydował się odnieść do wydarzeń z ostatnich miesięcy.

“Za wszystko co robię i robiłem biorę pełną odpowiedzialność. Muszę też liczyć się z konsekwencjami. Popełniłem błędy. Zaufałem nieodpowiednim ludziom i byłem po prostu naiwny. Obwiniam samego siebie. Niektórzy próbowali mną kierować i niestety im się udało. Pozwoliłem na to” – powiedział Younes w rozmowie z niemieckim PA.

Prawdziwym końcem Younesa w Ajaksie był mecz z Heerenveen. Skrzydłowy odmówił wówczas wejścia na boisko w końcówce i został ukarany przesunięciem do zespołu rezerw.

“To był mój największy błąd, aż trudno o tym teraz rozmawiać. To było bardzo złe zachowanie wobec kolegów z drużyny i klubu. Zdecydowanie takich rzeczy nie powinno się robić” – stwierdził Niemiec.

Share

2 komentarze

  1. mhekwei

    Symulowane kontuzje, koniunkturalne wypowiedzi – a na boisku jeden zwód. Ciekawy przypadek.

Zostaw komentarz