Entertainment

W Amsterdamie mają chyba zamiłowanie do numerów i tworzenie niepotrzebnych afer z nimi związanych.

Po tym jak w klubie rozpętała się mała burza na temat numeru “10”, Telegraaf informuje o nowym problemie, który powstał.

Jak się okazało, w rozgrywkach Ligi Mistrzów, Dani de Wit miał w zamyśle występować z numerem 34 na plecach. Numer ten należał do Abdelhaka Nouriego, a jego przekazanie De Witowi miał determinować sam Erik ten Hag.

Numer Appiego, który pozostanie w pamięci kibiców Ajaksu już zawsze będzie budził pewnego rodzaju złe wspomnienia. Pomocnik uznał również, że przejęcie tego numeru w tym momencie byłoby brakiem szacunku dla kolegi i De Wit nie chciał występować z tym numerem.

Sytuację zażegnał ostatecznie menadżer Jan Siemerink, który zmienił numer De Wita na 30.

Share

Zostaw komentarz