Entertainment, Wywiady

Co mogą zrobić dwa mecze na ławce z człowiekiem? W Ajaksie wygląda na to, że wszystko.

Donny van de Beek jeszcze kilka tygodni temu był pewien swojej przyszłości i nawet przez chwilę nie myślał o odejściu. Teraz nagle wszystko się zmieniło…

“Sytuacja jest inna, nie twierdzę, że definitywnie zostaję w Ajaksie. Wszystko jest możliwe.” – powiedział Donny po meczu ze Standardem.

“Nie jest tak, że już głośno krzyczę o tym, że chcę odejść, ale sytuacja jest inna. Oczywiście jestem rozczarowany, ale dalej ciężko pracuję i daję z siebie 100 procent jak zawsze.”

Młody pomocnik nie sądzi, aby o tym, że obecnie zasiada na ławce zadecydowała pierwsza połowa meczu ze Sturmem, w której Van de Beek był jedną ze słabszych postaci dobrego Ajaksu.

“W pierwszej połowie miałem zły czas. Miałem ofensywną rolę, ale zdaniem trenera nie jest to powód tego, że teraz gram mniej. On myśli, że inni gracze są lepszymi pomocnikami kontrolującymi grę.”

“Trener może mieć racje, ale dla mnie to bolesne. Oczywiście rozmawiam o tym z ludźmi, również z moim agentem. To logiczne. Daję z siebie wszystko, bo to nie jest rola którą akceptuję.”

Share

3 komentarze

  1. Lesley

    Niektórzy z nich potrzebują po prostu psychologa, bo to jest chore co tam się dzieje od lat w zasadzie. Jak już nawet Donny takie herezje opowiada to tracę wiarę po prostu. Zagraliśmy 3 mecze, zagrał we wszystkich w tym 1 w pierwszym składzie i już chce odchodzić. Niech sobie wszyscy posprawdzają ile meczów mamy zagrać w tym sezonie już pewnych i kto je będzie grał? Schone, który ma 32 lata czy Huntelaar z 34? Potrzebujemy mocnej kadry, ale jak ktoś ma tak pieprzyć to niech się od razu spakuje.

    Byłem jednym z nielicznych, którzy Van de Beeka bronili kiedy wchodził do drużyny i wszyscy równali go z ziemią, ale obiektywnie trzeba przyznać, że chłopak nie ma pojęcia o rozgrywaniu i może nosić buty za wszystkimi pomocnikami.

Zostaw komentarz