Entertainment, Mecze

Piłkarze Ajaksu przegrali kolejne spotkanie w okresie przygotowawczym do nowego sezonu. Na Stadionie Olimpijskim lepszy okazał się Anderlecht.

Pierwszą dogodną okazję na gola Ajax miał w 11 minucie. Akcję indywidualną przeprowadził Neres, który zakończył ją strzałem. Piłka trafiła w obrońcę, a następnie pod nogi Dolberga. Duńczyk nie spodziewał się jednak, że może otrzymać futbolówkę i z kilku metrów trafił prosto w bramkarza Belgów. Po kilku minutach to Anderlecht wyszedł jednak na prowadzenie. Andre Onana najpierw odbił instynktownie uderzenie głową z bliskiej odległości, ale dobitka Santiniego była mocna, dokładna i sprawiła, że Kameruńczyk musiał skapitulować. Warto podkreślić słabe zachowanie defensywy, z Woberem na czele. Ajax starał się odpowiedzieć, ale strzał Ziyecha z dystansu odbił do boku bramkarz.

Po 20 minutach udało się doprowadzić do wyrównania. Akcję rozpoczęli Labyad i Bakker, futbolówka trafiła do Ziyecha, który strącił ją w kierunku Neresa. Brazylijczyk pewnym uderzeniem pokonał golkipera rywali. W 37 minucie Ajax mógł objąć prowadzenie, ale gola nie zdołał zdobyć Van de Beek. Niezbyt dobrą interwencją popisał się bramkarz Anderlechtu, który wychodząc do piłki wybił ją prosto pod nogi Donnego. Pomocnik stanął przed pustą bramką, ale jednak w znacznej odległości i nie zdołał celnie uderzyć. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1, z lekkim wskazaniem jednak na drużynę Anderlechtu, która miała więcej okazji i stwarzała większe zagrożenie pod bramką Onany. Jak też donieśli nam obecni na meczu, w przerwie zabrakło piwa, co dla kibiców nie wróżyło udanych drugich 45 minut (koloryzowane z dystansem :))

W przerwie Ten Hag dokonał trzech zmian i posłał do boju Orejuelę, Frenkie de Jonga oraz Siema de Jonga. Boisko opuścili fatalnie grający Mazraoui oraz mający za sobą zaledwie kilka dni przygotowań Van de Beek i Ziyech. Już w pierwszej minucie po rozpoczęciu gry, rywale mogli zaskoczyć Ajax. Źle uderzona piłka trafiła szczęśliwie na głowę jednego z Belgów, ale Onana nie dał się zaskoczyć i pewnie złapał futbolówkę. W 50 minucie goście stanęli przed doskonałą szansą na gola, ale Onana zatrzymał Dimatę. Napastnik Anderlechtu miał świetną szansę na bramkę, po tym jak prosto pod jego nogami przewrócił się Schuurs. Obrona Ajaksu wyglądała na totalnie zagubioną i braki De Ligta czy Tagliafico było widoczne gołym okiem. Piłkarze Ten Haga przez kilka minut nie potrafili wyjść z własnej połowy, bowiem byli łatwo wyprzedzani lub niepotrzebnie faulowali. Amsterdamczykom udało się w końcu zaatakować w 54 minucie. Najpierw wydawało się, że faulowany w polu karnym był Dolberg, ale sędzia puścił grę. Piłka trafiła do Labyada, który próbował dokładnie przymierzyć, ale strzał trafił w obrońcę i skończyło się rzutem rożnym. W 55 minucie fatalny błąd popełnił Orejuela. Kolumbijczyk stracił piłkę, a ratując sytuację faulował w polu karnym napastnika gości. Dimata wykorzystał jedenastkę i wyprowadził Anderlecht na ponowne prowadzenie. Onana był bliski odbicia piłki, ale uderzenie okazało się jednak zbyt mocne.

Po godzinie gry Ajax był bliski stracenia kolejnego gola, bo naprawdę żenującą formę pokazywała dzisiaj cała linia defensywna. Amsterdamczycy gubili się, nie potrafili nawet wybić prostej piłki, tworząc tym samym okazje rywalom. W 64 minucie swojego drugiego gola zdobył Santini. Napastnik gości bez najmniejszego problemu doszedł do dośrodkowania i w nieco ekwilibrystyczny sposób pokonał bezbronnego Onanę. Raz jeszcze należało zwrócić uwagę na postawę defensywy i kolejny gol na konto Maxa Wobera i Manuela Orejueli. Na dwadzieścia minut przed końcem Ajax stanął przed szansą żeby wrócić do gry. Próba kombinacyjnej gry z odrobiną szczęścia pozwoliła stworzyć okazję Neresowi. Tym razem jednak skrzydłowemu zabrakło skuteczności i z około 10 metrów bramkarz odbił jego strzał. Ajax w pełni zasłużenie po serii fatalnych błędów i słabej gry przegrał to spotkanie.

Ajax Amsterdam 1:3 RSC Anderlecht

0:1 Santini, 1:1 Neres, 1:2 Dimata, 1:3 Santini

Ajax: Onana; Mazraoui (Orejuela 46′), Schuurs, Wöber, Bakker; Eiting, Van de Beek (S. De Jong 46′), Ziyech (F. De Jong 46′); Neres, Dolberg, Labyad (Johnsen 79′).

 

Share