Entertainment, Opinie

Krytyki wokół Ajaksu ciąg dalszy. Tym razem oberwało się Edwinowi van der Sarowi, który pełni w Amsterdamie ważną funkcję dyrektora generalnego. Jego odejścia domaga się członek honorowy Ajaksu, 80-letni Arie van Os.

“Nie spodoba mi się to jeżeli on zostanie. On musi po prostu zachować honor. Oczekuję więc, że zrobi to, co sam zapowiedział. Odejdzie. Mistrzostwo zostało przegrane i nie ma widocznych postępów” – pisze Van Os na łamach De Telegraaf, który bezpośrednio odnosi się do wywiadu byłego bramkarza, w którym ten powiedział, że zatrudnienie Erika ten Haga to kolejny projekt trenerski i jeżeli on nie przyniesie sukcesów i postępów wtedy trzeba będzie krytycznie spojrzeć na siebie i być może ustąpić.

“Dwa lata temu Edwin stwierdził, że odejdzie z klubu jeżeli zrobi to też ówczesny dyrektor generalny Michael Kinsbergen. Gdybym był wtedy w Radzie Nadzorczej, powiedziałbym: adios amigo. Kto jednak został? I co dokładnie od tamtego czasu zostało zrobione?” – kontynuuje Van Os, który odpowiada na zadane przez siebie pytania.

“Ajax doszedł do finału Ligi Europy, ale ukrył problemy administracyjne. Dyrekcja była jednak zadowolona. Udało się pozyskać bardzo dobrego głównego sponsora, ale przecież nie o to chodzi w klubie piłkarskim. Podobnie jak dbanie o gruby rachunek bankowy, moja ciocia może robić to samo. Talenty z Ajaksu są sprzedawane drogo i jeżeli nie zakupisz odpowiedniej jakości w zamian, wówczas góra pieniędzy tylko się powiększa. To wszystko nie jest takie trudne w Ajaksie. Inwestujesz w pełni w swoją młodzież, masz świetne szkolenie, kupujesz młode duże talenty z zagranicy i zapełniasz luki. Jeżeli to wszystko nie prowadzi do bycia liderem, masz problem.”

Van Os, który był skarbnikiem Ajaksu w latach 1989-2001 wypowiedział się także w temacie konfliktów wewnętrznych w Ajaksie.

“Wim Jonk nie mógł współpracować z Bergkampem, który ponadto nie potrafił dogadywać się z Overmarsem. W tym samym czasie komisarz techniczny, Theo van Duivenbode, wiedząc o tym wszystkim wolał się przyglądać z boku. Rada Nadzorcza postanowiła też udawać, że kontrowersje administracyjne pomiędzy Van der Sarem i Bergkampem spadły niczym grom z jasnego nieba. To bardzo interesujące, bo wszyscy w klubie wiedzieli o tym wszystkim od kilku miesięcy.”

Van Os nie był również zadowolony z faktu zatrudnienia Marcela Keizera w roli szkoleniowca pierwszego zespołu.

“Oczywiście to był zły wybór i on nie powinien zostać trenerem, ponieważ miał za małe doświadczenie na Ajax. W dodatku wszystko zaczęło się od nieszczęścia. Jeżeli jednak już go zatrudniasz i dajesz wsparcie, musisz to wsparcie cały czas utrzymywać. Zastanawiam się dlaczego kierownictwo szukało odpowiedniego momentu, by go zwolnić. Ja pozwoliłbym mu dokończyć sezon. On miał ogromne problemy na początku w związku z tragedią Nouriego. Być może po pewnym czasie byłby w stanie coś osiągnąć.”

Jak nietrudno się domyślić, oberwało się również za decyzję zatrudnienia Erika ten Haga.

“Dostał on jedno zadanie, którego zwyczajnie nie mógł wykonać: zdobyć mistrzostwo. Zaczynał z pozycji pięciu punktów straty. A jak dużo czasu potrzebowali Phillip Cocu w PSV i Giovanni van Bronckhorst w Feyenoordzie? Teraz okazuje się, że bycie trenerem Utrechtu, Heerenveen czy Zwolle jest zupełnie czymś innym niż prowadzenie Ajaksu, PSV i Feyenoordu. Teraz jednak dyrekcja Ajaksu musi nagrodzić Ten Haga dodatkowym czasem pracy. On może jeszcze wejść na odpowiednią ścieżkę.”

“Jeżeli byłbym Ovemarsem, głęboko zastanowiłbym się nad tym, czy jestem odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku. Jeśli on zostanie w klubie, mogę z tym żyć. Z pewnością nie w przypadku Van der Sara.”

Edwin van der Sar został już poproszony o komentarz, ale De Telegraaf nie otrzymało jeszcze odpowiedzi.

Share